Głównymi producentami na rynek europejski są kraje tzw. pasa wódki (tj. Polska, Szwecja, Finlandia, Litwa, Łotwa i Estonia), wytwarzające razem 70 proc. europejskiego zbytu. Zdecydowanym liderem w wielkości produkcji wódki w UE jest Polska, która wytwarza trzykrotnie więcej tego alkoholu niż druga w kolejności Szwecja.
Po rozszerzeniu Unii w latach 1995 i 2004, stała się ona znaczącym producentem oraz konsumentem wódki. Funkcjonujące do tej pory rozwiązania w zakresie definicji, znaków handlowych i zasad sprzedaży przestały odpowiadać rzeczywistości i wymagały uaktualnienia.
Stąd też pod koniec 2005 r. Komisja Europejska przedstawiła projekt rozporządzenia w sprawie zasad definiowania, opisu i prezentacji napojów spirytusowych. W projekcie proponowano podział napojów spirytusowych na trzy kategorie: wódki, specyficzne napoje spirytusowe i pozostałe napoje spirytusowe, wraz ze szczegółowymi zasadami opisu, prezentacji i etykietowania napojów spirytusowych oraz z przepisami dotyczące oznaczeń geograficznych. W definicji wódki nie określono z jakich konkretnie surowców wódka może być produkowana, jedynie określono ogólny sposób oraz podstawowe parametry jakościowe. Definicja ta spotkała się z ostrą krytyką głównych producentów z państw pasa wódki w Europie - kraje te naciskały, by wódkę można było wytwarzać jedynie ze zboża, ziemniaków i melasy buraczanej, natomiast produkty z innych surowców nie mogłyby być oznaczane jako wódka.
Protesty te spotkały się z kontrprotestami ze strony państw (głównie Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Hiszpanii, Węgier), dotychczas bez problemu produkujących wódki z innych surowców, głównie owoców. W momencie przyjęcia węższej definicji, rodzimi producenci z tych krajów musieliby zmienić sposób sprzedaży swoich produktów: opakowania, miejsce w sklepach, przekaz reklamowy. Być może również spadłyby marże sprzedaży. Przeciwnicy nowej definicji szybko (bo już na początku 2006 roku) założyli stowarzyszenie robocze EVA (European Vodka Alliance), którego celem było doprowadzenie do odrzucenia protestów na rzecz węższej definicji wódki.
Działania zwolenników węższej definicji opierały się na argumentach, że w ten sposób nastąpi usankcjonowanie technologii powszechnie stosowanej w Europie, ujednolicenie rynku. Polskie Ministerstwo Rolnictwa wystosowało list do dyrektora departamentu rolnictwa UE, w którym wyjaśniono stanowisko Polski. Podobne pisma przygotowały także Estonia, Finlandia, Litwa oraz Szwecja. Podczas posiedzeń Komitetu Wdrażającego ds. Napojów Spirytusowych oraz wielu branżowych targów alkoholowych odbył się szereg nieoficjalnych spotkań przedstawicieli państw popierających zawężenie definicji wódki. Celem było zgranie wspólnego stanowiska oraz budowanie wsparcia. W efekcie, projekt konkretnego rozporządzenia w tej sprawie, zawierający szeroką definicję wódki, został zablokowany w głosowaniu przez czworo komisarzy, w tym przez komisarz Danutę Hübner. Mimo to Komisja ostatecznie przyjęła i przedłożyła Radzie i Parlamentowi Europejskiemu wersję projektu rozporządzenia z szeroką definicją wódki (bez ograniczenia listy surowców dopuszczonych do jej wyrobu).
Zgodnie z obowiązującą w UE procedurą współdecydowania, przedłożony przez Komisję Europejską projekt rozporządzenia stał się przedmiotem prac ministrów rolnictwa w Radzie UE oraz posłów w Parlamencie Europejskim w latach 2006-2007.
Dla zwolenników każdego ze stanowisk oznaczało to nowe pole do lobbowania na rzecz swojego stanowiska.
W Parlamencie Europejskim projektem zajmowały się trzy komisje parlamentarne: ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi (opinia), ds. Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów (opinia) oraz ds. Ochrony Środowiska, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności (komisja właściwa dla regulowanej materii). Organizacje producentów branżowych z różnych państw członkowskich rozpoczęły intensywne kampanie lobbingowe na rzecz uwzględnienia ich interesów. W pierwszej Komisji po burzliwej dyskusji przyjęto w styczniu 2006 r. stanowisko popierające wprowadzenie wąskiej definicji wódki. Zdaniem większości członków Komisji (23 za, 12 przeciw), wódka powinna być produkowana jedynie ze zboża, ziemniaków i masy buraczanej. Producentom wódki z innych surowców zaproponowano trzyletni okres przejściowy.
Opinia Komisji wywołała oburzenie zwolenników szerokiej definicji. Padały mocne słowa m.in. stowarzyszenie EVA (European Vodka Alliance) określiło decyzję jako próbę monopolizacji rynku, zaś szkocki minister przedsiębiorczości Allan Wilson uznał ją za komercyjny atak na brytyjski przemysł spirytusowy. W głosowaniu w Komisji ds. Rynku Wewnętrznego przyjęto jednak szeroką definicję wódki (wynik głosowania 19 do 16), co było rezultatem ofensywnej kampanii European Vodka Alliance wobec jej członków.
W styczniu 2007 r. nad sprawozdaniem niemieckiego deputowanego Horsta Schnellhardta z Europejskiej Partii Ludowej/Europejskich Demokratów zawierającym szeroką definicję wódki debatowała parlamentarna Komisja ds. Ochrony Środowiska, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności. W głosowaniu (39 posłów za, 22 przeciw) podjęto ostatecznie decyzję, że definicja wódki obejmuje alkohol produkowany z trzech tradycyjnych surowców, ale nazwa „wódka” będzie się mogła pojawić także na etykiecie innego alkoholu, pod warunkiem że opatrzony będzie informacją, z czego jest wytworzony. Według wstępnego raportu komisji należało wprowadzić cztery rodzaje wódki - oprócz czystej z ziemniaków, ze zboża, z melasy, także np. wódkę smakową. Rozstrzygnięcie w ostrych słowach skrytykowali polscy posłowie, którzy głośno mówili o sprzyjaniu lobbingowi ze strony producentów alkoholowych z południa Europy.
Jednocześnie prace nad projektem rozporządzenia prowadzono w Radzie UE (ds. Rolnictwa), głównie w Specjalnym Komitecie Rolnym (SCA). Polska delegacja przychyliła się do postulatu objęcia definicją wódki wyrobów nie tylko ze zbóż i ziemniaków, lecz także z melasy buraczanej (na czym bardzo zależało delegacji holenderskiej). Mimo intensywnych negocjacji nie ustalono wspólnego stanowiska, po czym prezydencja fińska zaproponowała w grudniu 2006 r. kompromisową definicję wódki: zakładała ona podział na dwa odrębne rodzaje: „wódka” oraz „wódka wyprodukowana z...” (nazwa surowca użytego do jej produkcji). Nazwa surowca musiała pojawić się na etykiecie obok słowa „wódka” i być napisana tą samą czcionką, kolorem i wielkością (żeby jednoznacznie oznaczać ten rodzaj produktu). Delegacje państw przeciwnych zawężeniu definicji wódki odniosły się krytycznie do zaproponowanego kompromisu, prace wstrzymano więc na kilka miesięcy.
Do sprawy wrócono w marcu 2007 r. podczas prezydencji Niemiec. Na podstawie badań dotyczących rozpoznawalności składników wódki przez klientów, prezydencja niemiecka przygotowała nową propozycję definicji wódki zakładającą jej podział na dwie kategorie: produkowaną z surowców tradycyjnych (czyli z ziemniaków i zboża), oraz wódkę wytwarzaną z innych surowców, przy czym informację o innym składzie wódki należałoby zamieścić w dowolnym miejscu butelki (co w praktyce oznaczałoby umieszczenie takiej informacji z tyłu opakowania - w przeciwieństwie do propozycji fińskiej, która nakazywała umieszczenia oznaczenie na przodzie, w samej nazwie).
Propozycja niemiecka była korzystna dla zwolenników szerokiej definicji wódki czyli Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, gdzie na dużą skalę wytwarza się wódkę z surowców nietradycyjnych jak winogrona czy banany. Prezydencja niemiecka postawiła sobie za cel doprowadzenie negocjacji do końca i osiągnięcie kompromisu w tej sprawie, toteż przekonywała partnerów do podjęcia konstruktywnych decyzji. Podkreślano, że wszyscy są już zmęczeni tematem.
We współpracy z European Vodka Alliance delegacja niemiecka wystosowała w czerwcu 2007 r. list do niemal wszystkich delegacji państw członkowskich z apelem o poparcie nowej definicji i zakończenie sporu. Niemal wszystkich, ponieważ list nie został skierowany do delegacji Polski i Litwy, co natychmiast zostało oprotestowane ze strony Polski.
Z uwagi na przeciągające się negocjacje w tej sprawie, większość państw członkowskich była skłonna przyjąć niemiecką propozycję. Sprzeciw zgłosiły jedynie Polska, Litwa oraz Holandia (ponieważ w propozycji niemieckiej na liście surowców tradycyjnych zabrakło melasy buraczanej). Jednak w czasie kolejnych obrad Holandia wycofała swój sprzeciw.
W głosowaniu w Parlamencie Europejskim zdecydowana większość deputowanych (522) poparła przyjęcie sprawozdania z szeroką definicją wódki, 148 posłów wyraziło sprzeciw, 15 wstrzymało się od głosu. Dzięki wyraźnej większości głosów popierających projekt rozporządzenia przyjęto go już w pierwszym czytaniu. European Vodka Alliance z zadowoleniem przyjęła tę decyzję. „Mamy nadzieję, że Rada zaaprobuje decyzję Parlamentu i ten problem raz na zawsze zostanie rozwiązany" - stwierdził rzecznik EVA, Chris Scott-Wilson.
Bardziej szczegółowy opis tej akcji lobbingowej, jak również wiele innych ciekawych informacji o polityce i systemie pracy instytucji europejskich znajdziesz w książce „Lobbing i grupy interesu w Unii Europejskiej” Urszuli Kurczewskiej (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2011). Wykorzystanie za wiedzą Wydawcy. Książka jest dostępna w e-księgarni www.ksiegarnia.pwn.pl.
Tekst dla Wydawnictwa Naukowego PWN przygotował Mariusz Ludwiński.






























































