REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Przegrał przez nokaut". Zagraniczna prasa bezlitosna dla Trumpa po układzie z Iranem

2026-06-15 12:00
publikacja
2026-06-15 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Ogłoszone w niedzielę porozumienie między USA a Iranem to kapitulacja Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie i porażka prezydenta USA Donalda Trumpa, który „przegrał przez nokaut” – skomentował w poniedziałek kataloński dziennik „La Vanguardia”. Teheran może przedstawiać się jako zwycięzca - ocenia dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Gazeta zauważa, że irański program rakietowy wydaje się w dużej mierze nietknięty.

"Przegrał przez nokaut". Zagraniczna prasa bezlitosna dla Trumpa po układzie z Iranem
"Przegrał przez nokaut". Zagraniczna prasa bezlitosna dla Trumpa po układzie z Iranem
fot. Demetrius Freeman / / Reuters / Forum

Choć sam Trump przedstawił porozumienie jako zwycięstwo, to zdaniem dziennika „jest to jednak bezapelacyjna kapitulacja, która na długi czas osłabi wpływ Stanów Zjednoczonych w regionie”.

Koniec amerykańskiego dyktatu? „La Vanguardia” punktuje słabości paktu z Teheranem

„Trump nie wynegocjował porozumienia dyplomatycznego, lecz protokół ustaleń, czyli list intencyjny. Jest to bardzo powszechna praktyka w biznesie i zamówieniach publicznych, ale nie w stosunkach międzynarodowych. Ponadto to porozumienie nie ma charakteru wiążącego” – zauważyła gazeta.

Iran zgodził się ponownie otworzyć kluczową dla transportu ropy cieśninę Ormuz, jednak – według dziennika – może ją zamknąć w przyszłości, a ponowna eskalacja konfliktu będzie ryzykowna dla USA. Waszyngtonowi nie udało się ponadto obalić reżimu ajatollahów, nie wiadomo też, jak rozwiązana zostanie kwestia dążenia Teheranu do posiadania broni jądrowej – dodała gazeta.

Pakt bez gwarancji i ruina reputacji Izraela. Ostre słowa o polityce Trumpa i Netanjahu

W ocenie „La Vanguardii” jeszcze większą porażkę niż Trump poniósł premier Izraela Benjamin Netanjahu, który „nie zdołał poprawić bezpieczeństwa” swojego kraju. Jak dodała gazeta, „wojny, które rozpoczął (Netanjahu - PAP), zrujnowały międzynarodową reputację jego kraju”, a on sam jest ścigany za zbrodnie przeciwko ludzkości.

Wakacje na giełdzie

Trump i Netanjahu wyruszyli na wojnę po chwałę, a wracają upokorzeni po źle zaplanowanej i jeszcze gorzej przeprowadzonej kampanii, która nie osiągnęła żadnego celu politycznego – skonkludowała „La Vanguardia”.

Żaden polityk nie przetrwa porażki militarnej, a zwłaszcza tak haniebnej jak ta” – dodała.

Trump oraz premier Pakistanu Shehbaz Sharif ogłosili w niedzielę, że USA i Iran zawarły wstępne porozumienie pokojowe. Trump powiadomił, że nakazał „natychmiastowe” otwarcie Ormuzu i zakończenie amerykańskiej blokady irańskich portów. Do podpisania umowy ma dojść w piątek w Szwajcarii.

„Mamy nadzieję, że ogłoszone porozumienie pokojowe położy kres temu bezsensownemu konfliktowi, że wszystkie strony będą go przestrzegać i że będzie to początek nowego etapu na Bliskim Wschodzie” – napisał w poniedziałek na portalu X premier Hiszpanii Pedro Sanchez, który od początku krytykował USA i Izrael za rozpoczęcie wojny.

„Alternatywne fakty” Donalda Trumpa. Niemiecki dziennik: To Iran jest zwycięzcą tej wojny

„FAZ” odnotowuje, że „porozumienie przynajmniej na razie zamyka rozdział wojny, która dotknęła cały świat”. Prezydent USA Donald Trump przekonuje, że Iran został osłabiony, ale w Waszyngtonie „panuje sceptycyzm” i pojawiają się pytania „czy było warto?”.

Według niemieckiego dziennika z punktu widzenia deklarowanych celów USA bilans wojny „wypada rozczarowująco”.

Choć na początku wojny Amerykanie mówili o zmianie reżimu i „wyzwoleniu narodu irańskiego”, obecnie prezydent USA „posługuje się alternatywnymi faktami”, gdy twierdzi, że ten cel został osiągnięty. „Całe kierownictwo Iranu składa się z ludzi, którzy od dekad działali na wysokich stanowiskach. System rządów Republiki Islamskiej nie zmienił się, co najwyżej doszło do przesunięcia władzy w stronę Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej” - ocenia gazeta.

Z podobnym dystansem „FAZ” podchodzi do twierdzeń Trumpa o zniszczeniu irańskiej armii. „Teheran raz po raz udowadniał, że nadal jest w stanie atakować dronami i rakietami amerykańskie bazy w regionie, względnie swoich arabskich sąsiadów, oraz wystrzeliwać rakiety w kierunku Izraela” - czytamy. Dziennik zauważa, że we wstępnym porozumieniu nie ma już mowy o ograniczeniu irańskiego programu rakiet balistycznych. Pominięcie tego aspektu Trump zarzucał dotąd swojemu poprzednikowi Barackowi Obamie przy zawartym przez niego w 2015 roku międzynarodowym porozumieniu nuklearnym z Iranem.

Rozczarowujący bilans wojny. Amerykański atak nie powstrzymał irańskiego programu nuklearnego

Tymczasem wygląda na to, że irański arsenał rakietowy jest „w dużej mierze nienaruszony” - podkreśla „FAZ”. Zgodnie z analizą CIA, przytoczoną w maju przez dziennik „Washington Post”, Iran nadal posiada 70 proc. przedwojennych zapasów rakiet oraz ok. 75 proc. mobilnych wyrzutni. Znaczna część z nich przechowywana jest w wydrążonych górach i trudnych do zniszczenia z powietrza „miasteczkach rakietowych”.

Drażliwą kwestią będzie również odblokowanie zamrożonych za granicą irańskich środków państwowych. To również aspekt, za który Trump wcześniej ostro krytykował Obamę” - dodaje „FAZ”.

Według gazety sceptycyzm podzielają nawet politycy Partii Republikańskiej w Kongresie. Część z nich jest niezadowolona z „niejasnej obietnicy Iranu, że nie będzie dążył do zdobycia broni jądrowej”. Jest to deklaracja, którą władze w Teheranie składały już przed wojną. Obecnie, po konflikcie zbrojnym, „nie widać żadnych oznak, by wojna cofnęła program nuklearny w rozwoju”.

W ocenie „FAZ” władze Iranu są „osłabione przede wszystkim gospodarczo”, głównie z powodu zniszczenia przez Izrael części irańskiego przemysłu stalowego i petrochemicznego.

„Mimo to reżim czuje się wzmocniony, a nowe pokolenie oficerów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej może teraz tworzyć własny zwycięski mit. Opiera się on na przekonaniu, że udało się przetrwać próbę obalenia reżimu przez najpotężniejszą armię świata. Także w polityce zagranicznej oficerowie ci mogą podkreślać, że przyczynili się do podważenia zaufania państw Zatoki Perskiej do Ameryki w większym stopniu niż założycielskie pokolenie rewolucji islamskiej” - pisze „FAZ”.

Z Berlina Mateusz Obremski. Z Madrytu Marcin Furdyna.

mrf/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
sterl
Iran nie zaczynał żadnej wojny to nie jest żadnym zwycięzcą.. nie został pokonany i ma asy w rękawie. które miał i wcześniej.
pozhoga
,,Zagraniczna prasa” czyli LV i FAZ: jak niewiele młodym ludziom potrzeba, by ogarnąć świat :)))))
bha
Było chyba w głównym zamiarze na początku toczonej tam kolejnej Wojny to Obalenie tego Reżimu i danie więcej swobody i Wolności całemu społeczeństwu???.
A teraz już o tym panuje całkowita już Cisza w medio Eterze !???.
lukkiee
Celem ataku na Iran było dokopanie Chińczykom i Unii Europejskiej.
Chińczycy, jak to Chińczycy, mieli zapasy (ropy) a w przyszłości będą walczyć o ideały komunistyczne i niezależność energetyczną wykorzystując swojski węgiel, atom i energetykę odnawialną. Europa, jak to Europa, brzydzi się tak brudną, jak i czystą energią, więc
Celem ataku na Iran było dokopanie Chińczykom i Unii Europejskiej.
Chińczycy, jak to Chińczycy, mieli zapasy (ropy) a w przyszłości będą walczyć o ideały komunistyczne i niezależność energetyczną wykorzystując swojski węgiel, atom i energetykę odnawialną. Europa, jak to Europa, brzydzi się tak brudną, jak i czystą energią, więc tu punkt dla Trumpa.

Efektem ubocznym będzie pogłębienie współpracy między Rosją i Chinami, które są skazane na siebie. Izrael zabił 1000 "terrorystów" i stworzył 10000 nowych. Ale Netanjahu jest na wolności i tylko to się liczy. Państwa Zatoki stoją w rozkroku i robią pod siebie. Podobnie Europa, która cieszy się z porażki alianta.

Straciła Europa. Wygrały amerykańskie koncerny produkujące broń i energetyczne. Kilka artykułów w prasie, której i tak nikt nie czyta, to niska cena za powyższe.
sterl
Wierzysz w takie bajki? , mieli przejąć kontrolę nad Irańską ropą i płatnościami w dolarach, ale to nie Libia ,Syria, Irak czy Wenezuela..
prs
Czapeczkowe bardzo szybko zniszcza "deal" Donalda..

..Fonetycznie, w skrocie, dil-do..

..lol..
lampeduza
Mieszane uczucia. W sumie nie jestem fanem Iranu. W końcu to Shahedy latają nad Ukrainą i przy polskiej granicy. Iran (reżim) to mega sojusznik ruskich, a swoich obywateli traktuje jak bydło. Szkoda, że udało się obalić reżimu.
prawiezaratustra
Wszystko to racja, ale co sobie chłopaki z USA i Izraela pobombardowali, tego im nikt nie zabierze. Szkoda tylko, że to był Iran.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
hylobiusnews
Masz rację.
Powinniśmy wybrać kogoś mądrzejszego niż Donald i Radek.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki