REKLAMA

Przedstawicielka galerii handlowych: Decyzja o lockdownie to nasza tragedia

2021-02-24 16:40
publikacja
2021-02-24 16:40
fot. N-sky / Shutterstock

"Ponowne wprowadzenie lockdownu w galeriach handlowych to tragedia nie tylko dla właścicieli sklepów i galerii handlowych, ale też bardzo wielu innych branż" - powiedziała PAP regional marketing menager Galerii Warmińskiej i Aura Centrum Olsztyna Natalia Tur.

W środę podczas konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że od soboty ponownie zamknięte zostaną galerie handlowe w woj. warmińsko-mazurskim. Decyzję tę negatywnie oceniła Natalia Tur, regional marketing manager największych galerii handlowych w regionie: Galerii Warmińskiej i Aura Centrum Olsztyna.

"Ta decyzja jest dla naszej branży kompletną katastrofą, ponieważ nie zdołaliśmy jeszcze odrobić strat po poprzednim lockdownie. Wciąż notujemy ok. 30 proc. spadek odwiedzalności i spadek obrotów" - powiedziała PAP Natalia Tur i podkreśliła, że na ten moment galerie nie wiedzą, na jak długo wprowadzono regionalny lockdown. Nie doprecyzowano także, czy w galeriach będą mogły działać punkty usługowe i restauracje serwujące posiłki na wynos.

"Zapewne te kwestie będą doprecyzowane w rozporządzeniu, ale my chcielibyśmy od razu wiedzieć, na jak długo ponownie nie będziemy mogli normalnie pracować" - oceniła Natalia Tur. Podkreśliła, że o ile najemcom na czas lockdownu przyznano zwolnienie z czynszów, o tyle galerie handlowe nie uzyskały rządowego wsparcia.

"Rozgrywają się u nas ludzkie dramaty, sklepy w galeriach są często jedynym źródłem utrzymania dla właścicieli. Gdy nie pracujemy, nie zlecamy prac innym branżom: stylistkom, firmom sprzątającym, zmniejszamy ochronę, nie dajemy zleceń grafikom, drukarniom, firmom eventowym. To jest system naczyń połączonych, w których teraz widać dno" - oceniła Tur. Menedżerka przyznała, że niektórzy najemcy największych w Olsztynie galerii handlowych zgłaszali już kierownictwu tych obiektów, że nie przetrwają kolejnego lockdownu.

W rozmowie z PAP Natalia Tur powiedziała, że w ostatnim czasie klienci byli bardzo zdyscyplinowani, nie krzątali się godzinami po butikach, tylko przychodzili do sklepu z jasno określonymi planami zakupowymi, kupowali i wychodzili. "Nie było jak przed pandemią sytuacji, w których rodziny spędzały w galerii całe dnie. Klienci stosowali się do zasady DDM, ochrona w razie konieczności zwracała uwagę na osłonięcie ust i nosa, na każdym kroku były dostępne płyny do dezynfekcji" - podkreśliła Tur. (PAP)

Autorka: Joanna Kiewisz-Wojciechowska

jwo/ mk/

Źródło:PAP
Tematy

Jak odzyskać pieniądze. Sposoby na dłużników.

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
stachsgh
bez przesady. jest szaleństwo
https://www.youtube.com/watch?v=oVrdIXQ2g30
jes
Ten bankier to ma jakiś ułomnych pracowników. Spamer od miesięcy reklamuje się za pośrednictwem ich serwisu a ci nic nie robią.
A do spamera. Nie wiem czy wiesz ale za takie umieszczanie spamu można żądać zapłaty jak za wykupioną reklamę. Już w USA kilku zapłaciło i musiało ogłosić bankructwo. Mam nadzieję,
Ten bankier to ma jakiś ułomnych pracowników. Spamer od miesięcy reklamuje się za pośrednictwem ich serwisu a ci nic nie robią.
A do spamera. Nie wiem czy wiesz ale za takie umieszczanie spamu można żądać zapłaty jak za wykupioną reklamę. Już w USA kilku zapłaciło i musiało ogłosić bankructwo. Mam nadzieję, że i tobie się przytrafi.
lorelie
Ale jak braliście czynsze po 30- 40 000 miesięcznie od biednych Polaków co posiadali u was sklepy , to dla was problemu nie było :) bo wy nie utrzymujecie się z handlu i nie macie z handlem nic wspólnego. Dla was może wszystko upadać a i tak wszyscy mają płacić. Nosił wilk razy kilka...
komentator1962
Bajki opowiadasz, poczytaj trochę danych (są ogólnodostępne).
Kolejna sprawa to wysokość czynszów. W Warszawie są bardzo wysokie szczególnie w Arkadii, Galerii Mokotów i Promenadzie. Ale w małych miastach jest zupełnie inaczej i tam trzeba mieć kilkaset metrów kwadratowych, żeby płacić 30-40 tyś miesięcznie
Bajki opowiadasz, poczytaj trochę danych (są ogólnodostępne).
Kolejna sprawa to wysokość czynszów. W Warszawie są bardzo wysokie szczególnie w Arkadii, Galerii Mokotów i Promenadzie. Ale w małych miastach jest zupełnie inaczej i tam trzeba mieć kilkaset metrów kwadratowych, żeby płacić 30-40 tyś miesięcznie czynszu.
Kolejna sprawa to fakt, że większość (myślę, że powyżej 80%) galerii jest maksymalnie zakredytowanych. Jak przestaną spłacać kredyty to kilka naszych "repolonizowanych" i bardzo "narodowych" banków może się zatrząść w posadach, bo to będą grube miliardy złotych strat.
Dodatkowo cała masa ludzi zostanie bez roboty. Czy to jest to nosił wilk razy kilka???
lorelie odpowiada komentator1962
Nie są zakredytowane w polskich bankach, oni zawsze wspierają swoich... Tak jak francuskie firmy w pl biorą kredyty w francuskich bankach, niemieckie firmy to samo, nawet flotę kupują tylko niemiecką z leasingu w DB
lorelie
90% galerii w Polsce należy do ludzi ze wzgórz golan. Ich problemy zarówno te, jak i tamte z palestyńczykami mało nas interesują
mimer
Na tej samej zasadzie mógłbyś popierać zakaz poruszania się w Polsce samochodami, bo przecież nie ma polskich fabryk samochodów a paliwo trzeba kupować za granicą. Problem leży gdzie indziej i jest to właśnie ręczne sterowanie gospodarką. Kiedyś objawiało się to dotacjami, strefami gospodarczymi i ulgami dla dużych Na tej samej zasadzie mógłbyś popierać zakaz poruszania się w Polsce samochodami, bo przecież nie ma polskich fabryk samochodów a paliwo trzeba kupować za granicą. Problem leży gdzie indziej i jest to właśnie ręczne sterowanie gospodarką. Kiedyś objawiało się to dotacjami, strefami gospodarczymi i ulgami dla dużych koncernów zagranicznych a obecnie polega na tym że rząd mówi kto może prowadzić biznes a kto nie. Z tego nic dobrego nie będzie.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki