Kondycja światowej gospodarki coraz mocniej niepokoi inwestorów. Piątkowe dane ze Stanów Zjednoczonych pokazały poważny kryzys na rynku pracy. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym nie uległo zwiększeniu, a stopa bezrobocia pozostała na dotychczasowej wysokości 9,1 proc. Jest to zbyt wysoki poziom, aby oczekiwać poprawy koniunktury.
Niepokojąco zaprezentowały się także dzisiejsze raporty. W Chinach indeks PMI dla sektora usługowego spadł do najniższego poziomu od 2005 roku, czyli od momentu rozpoczęcia zbierania danych. W podobnym to zaprezentowały się raporty dla krajów europejskich. Największym rozczarowaniem są dane z Hiszpanii i Włoch, gdzie indeksy PMI zadomowiły się poniżej 50 p., czyli do poziomu charakterystycznego dla okresów recesji.
Pod wpływem niepokojących danych gospodarczych ropa naftowa Crude na nowojorskiej giełdzie NYMEX taniała 1,8 proc. do 85,06 dolarów. Na londyńskiej giełdzie ICE Futures Europe surowiec marki Brent tracił na wartości 1,2 proc. do 111,29 dolarów.
W Zatoce Meksykańskie zmalało zagrożenie huraganem, gdyż Lee został pozbawiony statusu burzy tropikalnej i obecnie jest uznawany za depresję. W tej sytuacji Exxon Mobil oraz Royal Dutch Shell poinformowały o wznowieniu pracy platform wiertniczych. Wcześniej w obawie przed huraganem wydobycie ropy naftowej zostało ograniczone o 60 proc., a wydobycie gazu o 44 proc.
P.L.



























































