REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Protektor stawia m.in. na rozwój produktu, na razie nie planuje przejęć

2020-07-06 17:00
publikacja
2020-07-06 17:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Grupa Protektor, która zakłada w nowej strategii na lata 2020-23 wzrost przychodów do 180 mln zł i poprawę rentowności EBITDA, stawia m.in. na rozwój produktu - poinformował PAP Biznes prezes Tomasz Malicki. W horyzoncie strategii spółka nie planuje przejęć, chce obniżyć wskaźnik zadłużenia.

Protektor stawia m.in. na rozwój produktu, na razie nie planuje przejęć
Protektor stawia m.in. na rozwój produktu, na razie nie planuje przejęć

Producent obuwia specjalistycznego zakłada w nowej strategii wzrost przychodów grupy do ok. 180 mln zł w 2023 r. z ok. 100 mln zł w 2019 r. (16 proc. CAGR w latach 2020-23).

"Zakładany wzrost przychodów chcemy osiągnąć dzięki wykorzystaniu synergii produktowych i sprzedażowych Abeby i Protektora, dzięki rozwojowi produktu i nowym rynkom zbytu, a także dzięki zwiększeniu aktywności w przetargach publicznych na terenie UE" - powiedział PAP Biznes Malicki.

Protektor chce m.in., by nowe segmenty produktowe tj. środki ochrony osobistej i inteligentna odzież (np. z RFiD) stanowiły w 2023 r. odpowiednio 15 proc. i 5 proc. udziału w całkowitych przychodach ze sprzedaży.

"Wchodzimy w segment środków ochrony osobistej. Aktualnie mamy zaawansowane prace związane z produkcją i sprzedażą maseczek higienicznych: kupiliśmy maszyny, realizujemy pierwsze kontrakty. Chcemy wejść w segment maseczek medycznych i ochronnych, bardziej dla przemysłu, do tego dojdą ochraniacze na obuwie, kombinezony. Spodziewamy się, że certyfikat na maseczki medyczne powinniśmy otrzymać do końca sierpnia" - powiedział prezes.

Wakacje na giełdzie

"Nowym segmentem będzie inteligentna odzież. We wrześniu chcemy złożyć wniosek o dofinasowanie NCBR na ten projekt. Na początek te produkty z innowacyjną technologią mogłyby być wykorzystywane np. w straży pożarnej i domach opieki" - dodał.

Jak poinformował, segment środków ochrony osobistej będzie rosnąć w tym i przyszłym roku i da spółce czas na rozwój podstawowego produktu, czyli obuwia.

"Sprzedaż obuwia zacznie przyspieszać od połowy 2021 r., bo potrzebny jest czas na zmianę kolekcji, opracowanie nowych wzorów, rozwój produktu" - powiedział prezes.

"Dział produktu był wtórny do sprzedaży, byliśmy pasywni w rozwoju, opóźnieni względem rynku. Firma się zatrzymała, mała część przychodu pochodzi z produktów młodszych niż pięć lat. Tymczasem rynek odzieży ochronnej mocno ewoluował w ostatnich latach. Chcemy, by dział rozwoju produktu był centralny, on ma tworzyć przyszłość, obserwować trendy rynkowe i technologie" - dodał.

Dotychczas na rozwój produktu spółka wydawała ok. 0,8 proc. obrotu.

"Chcemy, by w latach 2020-21 to było ok. 3 proc. obrotu, a potem ok. 2 proc." - powiedział prezes.

Spółka przewiduje, że w 2023 r. nowe produkty wprowadzone na rynek w okresie 5 lat będą stanowiły 52 proc. sprzedaży wobec 21 proc. obecnie.

Jak powiedział prezes, marka Protektor ma się specjalizować w segmencie przemysłowym (m.in. budownictwo, transport), a Abeba w serwisowym (np. szpitale, HoReCa).

Wskazał, że grupa produkuje ok. 700 tys. par obuwia, a może produkować ok. 1,5 mln par.

"Mamy maszyny, które pozwalają realizować wszystkie projekty. Mamy w Polsce nowoczesny park maszynowy oraz dwa zakłady w Mołdawii - możemy być elastyczni i tworzyć produkty specjalne" - powiedział.

Na inwestycje Protektor chce przeznaczyć do 20 mln zł, z czego 50-60 proc. na rozwój produktu, a pozostałą kwotę na transformację cyfrową, platformy internetowe, modernizację i utrzymanie parku maszynowego.

MIN. 14 PROC. MARŻY EBITDA W 2023 R.

Strategia Protektora przewiduje osiągnięcie w 2023 r. minimum 14 proc. marży EBITDA. W 2019 r. rentowność EBITDA wynosiła 7,5 proc., a rok wcześniej 3,9 proc.

"Naszym celem jest poprawa rentowności EBITDA. Chcemy to osiągnąć dzięki lepszemu rozwodnieniu kosztów centrali i kosztów sprzedaży, lepszemu rozwodnieniu kosztów stałych produkcji przez wzrost produkcji i przeniesienie operacji wtrysku do Polski. Będziemy też pracować nad obniżeniem jednostkowego kosztu materiałowego" - powiedział prezes.

Dodał, że obecnie większość cholewek jest wykrawanych i szytych w Polsce i Mołdawii.

"W Polsce chcemy koncentrować się na wtrysku, czyli ostatniej operacji w procesie produkcji obuwia, a w krajach z niskim kosztem pracy: Mołdawii, Albanii, Indiach, Brazylii realizować wykrawanie i szycie, które są najdroższymi elementami w produkcji. (...) Chcemy, by do 2023 r. ok. 45 proc. było szyte w krajach o niskim koszcie wytworzenia poza naszymi zakładami. Jesteśmy na etapie poszukiwania producentów" - powiedział Malicki.

STRATEGIA NIE ZAKŁADA PRZEJĘĆ; DYWIDENDA OD 2022 R.

Strategia na lata 2020-23 nie zakłada transakcji typu M&A. Jak poinformował prezes, o przejęciach będzie można zacząć myśleć najwcześniej w 2023 r.

"W perspektywie strategii chcemy przygotować firmę do tego, by była w stanie realizować M&A. W 2023 r. można będzie zacząć myśleć o przejęciach. Założyliśmy dług netto/EBITDA poniżej 1x na koniec 2023 r., by było miejsce na ewentualne dodatkowe finansowanie pod transakcje" - powiedział Malicki.

Na koniec 2019 r. wskaźnik dług netto/EBITDA wynosił 2,95x.

Protektor zakłada w nowej strategii na lata 2020-23 stałą politykę dywidendową na poziomie min. 50 proc. wypracowanych zysków.

"Spółka chce wrócić do wypłaty dywidendy, jeśli będzie mieć odpowiednią rentowność. Zakładamy, że tę rentowność osiągniemy w 2021 r. i wtedy chcielibyśmy wypłacić dywidendę w 2022 r. Chcielibyśmy, by to była stała polityka dywidendowa, na poziomie minimum 50 proc. wypłacanego zysku na dywidendę" - powiedział prezes.

Malicki zaznaczył, że wariant bazowy strategii zakłada, że sytuacja gospodarcza zacznie się stabilizować od początku 2021 roku, a spadek sprzedaży obuwia w związku z pandemią COVID-19 potrwa do czwartego kwartału 2020 roku.

"Mamy też scenariusze pesymistyczny i optymistyczny, które zależą od czasu trwania pandemii. To główny element niepewności" - powiedział.

SPADEK SPRZEDAŻY W II KW. '20 Z POWODU PANDEMII

Jak poinformował, drugi kwartał 2020 r. był słabszy wynikowo rdr z powodu pandemii, sprzedaż spadła.

"Musieliśmy przede wszystkim zadbać o bezpieczeństwo płynnościowe firmy. Już od marca negocjowaliśmy z dostawcami wydłużenie terminów płatności. Weszliśmy w segment maseczek higienicznych. Musieliśmy na dwa tygodnie zatrzymać produkcję, ale nie przerwaliśmy rozwoju produktu, przemeblowaliśmy dział sprzedaży. Obniżyliśmy koszty i skorzystaliśmy z programów pomocowych" - powiedział Tomasz Malicki.

"Mieliśmy w drugim kwartale spadek sprzedaży, ale od czerwca widać, że idziemy w kierunku normalności i obrotów z lat wcześniejszych. Mamy nadzieję, że dodatkowa grupa produktów, w którą weszliśmy, czyli maseczki, zrekompensuje nam w tym roku ewentualny ubytek sprzedaży na obuwiu" - dodał prezes.

Spółka nie widzi ryzyka utraty płynności. Jak zauważył prezes, cash flow poprawiła sprzedaż nieruchomości w Lublinie.

Anna Pełka (PAP Biznes)

pel/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki