REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Proponują pracę w Apple i kradną konto. Uwaga na nowy scam!

Wojciech Boczoń2026-05-12 11:00analityk Bankier.pl
publikacja
2026-05-12 11:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Oszuści podszywają się pod rekruterów Apple i wysyłają wiadomości wyglądające jak zaproszenie do procesu rekrutacyjnego. Inni wysyłają e-maile o rzekomej konieczności ponowienia płatności za dostęp do ChatGPT. W ostatnich dniach wróciła też kampania informująca o rzekomych wykroczeniach drogowych.

Proponują pracę w Apple i kradną konto. Uwaga na nowy scam!
Proponują pracę w Apple i kradną konto. Uwaga na nowy scam!
fot. hanohiki / / Shutterstock

Jednym z najnowszych przykładów jest kampania opisana przez analityków ESET. Oszuści podszywają się pod rekruterów Apple i wysyłają wiadomości wyglądające jak zaproszenie do procesu rekrutacyjnego. Pierwszy e-mail nie zawiera typowych sygnałów ostrzegawczych: nie ma w nim podejrzanego załącznika, nachalnej prośby o dane ani linku prowadzącego od razu do formularza logowania. Wiadomość jest napisana poprawną, biznesową angielszczyzną i zawiera szczegóły dotyczące stanowiska.

Pułapka pojawia się dopiero w kolejnym kroku. Po kliknięciu w link do umówienia rozmowy kandydat trafia na stronę udającą portal kariery. Każda próba interakcji kończy się prośbą o zalogowanie. Do wyboru jest m.in. konto na Facebooku, ale panel logowania jest fałszywy i służy do wyłudzenia danych. Przejęty profil może później zostać wykorzystany do kolejnych oszustw, np. wyłudzania pieniędzy od znajomych lub przejęcia dostępu do firmowych stron i kont reklamowych.

W tej kampanii pojawił się też błąd, który powinien zapalić czerwoną lampkę. Pierwsza wiadomość dotyczyła pracy w Apple, ale w drugiej oszuści dziękowali za zainteresowanie rekrutacją w Meta. To dobry przykład, że nawet dopracowane oszustwa często rozpadają się na szczegółach.

Mandat z mObywatela? To może być fałszywy SMS

Kolejny scenariusz dotyczy wiadomości SMS o rzekomym wykroczeniu drogowym. CERT Polska ostrzegł przed kampanią, w której oszuści informują odbiorców o konieczności pilnego opłacenia mandatu. W jednym z wariantów wykorzystują spoofing nazwy nadawcy, przez co SMS może pojawić się w telefonie w istniejącej konwersacji z powiadomieniami z mObywatela. To szczególnie niebezpieczne, bo użytkownik widzi wiadomość w znanym wątku i łatwiej uznaje ją za prawdziwą.

Wakacje na giełdzie

Link z wiadomości prowadzi do strony podszywającej się pod CEPiK. Tam ofiara proszona jest o podanie danych karty płatniczej. W rzeczywistości nie opłaca żadnego mandatu, tylko przekazuje oszustom dane, które mogą posłużyć do kradzieży pieniędzy. CERT Polska przypomina, by zwracać uwagę na kontekst wiadomości, dokładnie sprawdzać adres strony i nie działać pod presją czasu. Podejrzane SMS-y można przekazywać na numer 8080.

ChatGPT też stał się przynętą

Na popularności sztucznej inteligencji próbują zarabiać także cyberprzestępcy. CERT Polska poinformował o kampanii, w której oszuści wykorzystują wizerunek OpenAI. Wysyłają e-maile o rzekomej konieczności ponowienia płatności za dostęp do ChatGPT. Link z wiadomości nie prowadzi jednak do prawdziwego serwisu, lecz na stronę wyłudzającą dane karty płatniczej.

Ten schemat jest prosty, ale skuteczny, bo bazuje na emocjach i obawie przed utratą dostępu do usługi. Użytkownik ma poczuć, że musi zareagować natychmiast. To częsty mechanizm phishingu: presja czasu, znana marka, komunikat o płatności i link, który ma skrócić drogę do „rozwiązania problemu”. W praktyce najbezpieczniej jest nie korzystać z linków w takich wiadomościach, tylko samodzielnie wejść na oficjalną stronę lub do aplikacji i tam sprawdzić status konta.

Wspólny mianownik: wiarygodność

Nowe kampanie pokazują, że phishing coraz częściej przypomina zwykłą komunikację, z którą użytkownicy spotykają się na co dzień. Rekrutacja, mandat, płatność za usługę internetową, zaległa opłata za studia – każdy z tych tematów jest prawdopodobny. Oszuści nie muszą już tworzyć sensacyjnych historii. Wystarczy, że podszyją się pod instytucję, firmę albo usługę, z której naprawdę korzystamy.

Dlatego najważniejsza zasada pozostaje prosta: nie logować się i nie podawać danych płatniczych po kliknięciu w link z wiadomości. Warto sprawdzić adres nadawcy, adres strony, spójność komunikatu i to, czy dana sprawa rzeczywiście istnieje. Jeśli wiadomość dotyczy banku, urzędu, uczelni lub płatnej usługi, lepiej wejść do serwisu samodzielnie albo skontaktować się z instytucją oficjalnym kanałem.

Bankier.pl
Źródło:
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Scamming out

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki