REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prokuratura zaskarżyła decyzję sądu ws. byłego wicemarszałka woj. śląskiego

2025-03-26 18:29
publikacja
2025-03-26 18:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Prokuratura nie zgadza się z decyzją częstochowskiego sądu, który postanowił, że podejrzany o korupcję b. wicemarszałek woj. śląskiego i b. wiceprezydent Częstochowy Bartłomiej S. mógłby wyjść na wolność po wpłaceniu poręczenia majątkowego. Śledczy złożyli zażalenie na to postanowienie.

Prokuratura zaskarżyła decyzję sądu ws. byłego wicemarszałka woj. śląskiego
Prokuratura zaskarżyła decyzję sądu ws. byłego wicemarszałka woj. śląskiego
fot. PawelKacperek / / Shutterstock

Tydzień temu Sąd Okręgowy w Częstochowie rozpoznawał wniosek Prokuratury Krajowej, która domagała się kolejnego przedłużenia Bartłomiejowi S. aresztowania. Sąd przedłużył ten środek zapobiegawczy, ale zastrzegł zarazem, że mógłby on wyjść na wolność po wpłaceniu pół miliona zł poręczenia. Obecna na posiedzeniu prokurator wniosła sprzeciw, co oznacza, że postanowienie w części dotyczącej poręczenia nie jest wykonalne do czasu jego uprawomocnienia się.

„W dniu dzisiejszym prokurator wniósł zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego w Częstochowie wnosząc o uchylenie postanowienia w części dotyczącej uchylenia tymczasowego aresztowania pod warunkiem wpłaty poręczenia majątkowego” – poinformowała prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Działu Prasowego Prokuratury Krajowej, odpowiadając na pytanie PAP. Zażalenie prokuratury rozpozna Sąd Apelacyjny w Katowicach.

Bartłomieja S. 23 października 2024 r. zatrzymało CBA. Jest podejrzany o przyjmowanie korzyści majątkowych i osobistych oraz o uzależnianie wykonania czynności służbowych od uzyskania takich korzyści. Ostatnio usłyszał także zarzut prania brudnych pieniędzy. Śledztwo prowadzi śląski wydział Prokuratury Krajowej.

Zarzuty stawiane Bartłomiejowi S. dotyczą zarówno pełnionej przez niego funkcji wicemarszałka, jak i okresu, gdy był wiceprezydentem Częstochowy. W śledztwie poza nim jest jeszcze siedem innych podejrzanych. Usłyszeli oni zarzuty m.in. wręczania samorządowcowi korzyści majątkowych i osobistych, np. za przychylność w prowadzonych postępowaniach administracyjnych.

Wakacje na giełdzie

Na początku marca zatrzymano w tej sprawie rektora Uniwersytetu Jana Długosza w Częstochowie Janusza K. Jest on podejrzany o udzielenie Bartłomiejowi S. korzyści osobistej i majątkowej. Jak opisywała PK, polegało to m.in. na „umożliwieniu zapewnienia osobie z bliskiego otoczenia byłego wicemarszałka województwa śląskiego przychylności przy przyjęciu na studia na kierunku lekarskim wskazanej uczelni, promesie przepisania określonych przedmiotów z innego kierunku studiów oraz zapewnieniu indywidualnego toku nauczania, za co przyjął korzyść w postaci dotacji na realizację dwóch projektów badawczych”.

Janusz K. nie przyznał się do winy. Jednym z zastosowanych wobec podejrzanego środków zapobiegawczych jest zawieszenie go w funkcji rektora. Trafił on także pod dozór policji, ma zakaz kontaktowania się ze świadkami i współpodejrzanymi, zakaz opuszczania kraju i musiał wpłacić 50 tys. zł poręczenia majątkowego. W oświadczeniu zamieszczonym w mediach społecznościowych K. powtórzył, że nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i nie popełnił zarzucanego mu przestępstwa.

Po zatrzymaniu i aresztowaniu Bartłomiej S. zrezygnował z funkcji wicemarszałka. Na jego miejsce sejmik wybrał Leszka Pietraszka. Bartłomiej S. po zatrzymaniu został zawieszony w prawach członka Platformy Obywatelskiej. Pełnił funkcję wiceprzewodniczącego częstochowskich struktur tej partii, a także członka zarządu regionu śląskiego.

W ostatnich wyborach samorządowych dostał się do śląskiego sejmiku z listy KO i wszedł do nowego zarządu popieranego przez KO, Trzecią Drogę i Lewicę. Wcześniej był radnym i wiceprzewodniczącym Rady Miasta Częstochowy, a także wiceprezydentem tego miasta.

Według listopadowego komunikatu CBA Bartłomiej S. co najmniej kilka razy przyjął korzyści majątkowe i osobiste w związku z pełnionymi funkcjami. Funkcjonariusze, którzy zabezpieczyli dokumentację należącą do kilku podmiotów gospodarczych z rejonu Częstochowy i Katowic, a także do Urzędu Miasta Częstochowy i ze śląskiego urzędu marszałkowskiego, przypomnieli, że osoby, które dały się uwikłać w proceder korupcyjny i wręczyły korzyść majątkową, mają możliwość skorzystania z tzw. klauzuli niekaralności, jeśli same powiadomią o tym organy ścigania. Według śledczych sprawa nadal ma charakter rozwojowy.(PAP)

kon/ jann/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Prokuratura na tropie przestępstw

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki