REKLAMA

Prokuratura: Birgfellner i jego pełnomocnicy podpisali protokół z przesłuchania

2019-02-26 17:37
publikacja
2019-02-26 17:37
Prokuratura: Birgfellner i jego pełnomocnicy podpisali protokół z przesłuchania
Prokuratura: Birgfellner i jego pełnomocnicy podpisali protokół z przesłuchania
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

Prokuratura Okręgowa w Warszawie zapewniła we wtorek, że Gerald Birgfellner podpisał protokół przesłuchania, które odbyło się 13 lutego. Śledczy odnieśli się do materiału we wtorkowej "Gazecie Wyborczej", która - powołując się na pełnomocników Austriaka - podała, że podpisu nie było.

"Prosimy o niepowielanie nieprawdziwych informacji umieszczonych w artykułach pt. +Austria wkroczy do gry?+, który ukazał się dziś w +Gazecie Wyborczej+, oraz +Taśmy Kaczyńskiego. Austriacki biznesmen chce przesłuchań z udziałem ambasady+, zamieszonym na portalu wyborcza.pl" - zaapelował we wtorek prok. Łukasz Łapczyński.

Z materiałów tych wynika m.in., że Birgfellner nie podpisał protokołu przesłuchania.

"Protokół z przesłuchania, które odbyło się w dniu 13 lutego w siedzibie Prokuratury Okręgowej w Warszawie, został podpisany przez Geralda B. i jego pełnomocników. Strony nie zgłosiły żadnych uwag co do treści protokołu. Oznacza to, że zgodziły się z treścią i przebiegiem czynności" - poinformował rzecznik prokuratury.

"GW" podała, że mecenasi austriackiego biznesmena złożyli w poniedziałek prośbę o "ochronę dyplomatyczną i wniosek o dopuszczenie obserwatora ambasady Austrii do przesłuchań Geralda Birgfellnera". Chodzi o przesłuchania zaplanowane na 28 lutego i 1 marca w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie.

"Jacek Dubois i Roman Giertych informują ambasadę, że niepokoi ich dotychczasowy przebieg postępowania oraz możliwość złamania konstytucyjnej zasady równości wobec prawa. Piszą, że mają wątpliwości, czy +zasady procedury karnej stosowane są w sposób właściwy+. Chodzi o wyjątkową pozycję Jarosława Kaczyńskiego, na którego złożył doniesienie biznesmen" - napisała gazeta.

Brak podpisu Austriaka na protokole przesłuchania ma dotyczyć czynności wykonanych 13 lutego. Według "GW" w trakcie przesłuchania miało się "zrobić nieprzyjemnie", a protokół sporządzony przez prokuratora miał być "nieścisły". "Spór trwa wiele godzin. Austriak w końcu protokołu nie podpisuje" - napisano. Wątpliwości Birgfellnera i jego pełnomocników miało także budzić to, że 13 lutego w przesłuchaniu uczestniczyła inna tłumaczka niż 11 lutego.

Jak wyjaśniała w ubiegłym tygodniu Prokuratura Okręgowa w Warszawie, tłumaczka występująca jako biegła w postępowaniu sprawdzającym z zawiadomienia Birgfellnera została zmieniona, bo zachodziły wątpliwości co do jej bezstronności.

"Po opuszczeniu siedziby prokuratury 11 lutego tłumaczka wsiadła do auta razem ze świadkiem Geraldem B. i jego pełnomocnikiem, mec. Giertychem" - mówił prok. Łapczyński. Zdaniem prokuratury "takie zachowanie budzi wątpliwości co do bezstronności tłumacza, który w posiedzeniu przygotowawczym pełni rolę pośrednika między stronami".

Mec. Dubois powiedział, że tłumaczka nie miała telefonu i poprosiła o wywiezienie jej z terenu prokuratury, czemu miała się nie sprzeciwiać prokurator prowadząca przesłuchanie.

W piątek prokuratura informowała, że Birgfellner został ukarany dwiema karami porządkowymi po 3 tysiące złotych, bo nie stawił się na przesłuchaniach umówionych na 21 i 22 lutego. Prokuratura informowała też o braku kontaktu ze strony pełnomocników zawiadamiającego, także kancelarii Romana Giertycha.

Zdaniem Prokuratury Okręgowa w Warszawie, czynności podejmowane przez Birgfellnera i jego adwokatów, w tym brak stawiennictwa, niedostarczenie oryginałów nagrań, a także zdawkowość dotychczas złożonych zeznań, wskazują na "dążenie do nieuzasadnionego wydłużenia czynności, co prowadzi do uniemożliwienia podjęcia przez prokuratora decyzji procesowych".

Jeden z pełnomocników Birgfellnera, mec. Jacek Dubois, powiedział PAP, odnosząc się do oświadczenia prokuratury, że "prokuratura dokonuje społecznej dezinformacji". Zaznaczył, że śledczy dostali "cały podstawowy materiał, który daje dane uprawdopodabniające, iż do czynu zabronionego doszło". We wspólnym oświadczeniu opublikowanym po południu wraz z drugim z pełnomocników, mec. Romanem Giertychem, zaznaczył, że "Birgfellner jest zainteresowany jak najszybszym wszczęciem i poprowadzeniem postępowania w związku ze złożonym przez niego zawiadomieniem".

Do doniesień "GW" odniosł się również podczas wtorkowej konferencji prasowej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Powiedział, że po lekturze "GW" poprosił o sprawdzenie tej informacji. "Jaka jest wiarygodność +Gazety Wyborczej+ niech świadczy kserokopia protokołu przesłana mi z prokuratury (...) tutaj znajdują się podpisy wszystkich osób biorących udział w tym postępowaniu, również pana zawiadamiającego" - powiedział Ziobro, pokazując dokument.

Pod koniec stycznia "Gazeta Wyborcza" opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Birgfellnerem w sprawie planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Złożone pod koniec stycznia w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS dotyczy braku zapłaty za złożone austriackiemu biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami do inwestycji. W lutym prokuratura dwukrotnie przesłuchiwała Birgfellnera w związku ze złożonym prze niego zawiadomieniem.(PAP)

Autorka: Hanna Złotorowicz

hz/ wus/

Źródło:PAP
Tematy
 Ubezpieczenie NNW dla dzieci. Dla każdego dziecka od 4 miesiąca do 25 roku życia.

Ubezpieczenie NNW dla dzieci. Dla każdego dziecka od 4 miesiąca do 25 roku życia.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Taśmy Kaczyńskiego

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki