REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Projekt ustawy: Pracownicy spółdzielni nie powinni wchodzić do zarządu

2011-06-29 17:40
publikacja
2011-06-29 17:40
Dodaj Bankier.pl w Google

29.06. Warszawa (PAP) - Do rad nadzorczych i zarządów spółdzielni, z wyjątkiem uzasadnionych przypadków, nie powinni wchodzić pracownicy spółdzielni ani osoby im bliskie - taki zapis w projekcie ustawy o spółdzielniach poparli w środę posłowie podkomisji nadzwyczajnej.

Projekt ustawy o spółdzielniach jest autorstwa posłów PO.

"Obowiązująca ustawa z 1982 r. była wielokrotnie nowelizowana, ale posłowie doszli do wniosku, że przyszedł czas na zmiany. Problem polega na tym, że często bardzo trudno jednym konkretnym zapisem ustawy objąć tak wiele rodzajów spółdzielni, ile mamy w Polsce" - powiedział PAP po zakończeniu obrad przewodniczący podkomisji poseł Marek Zieliński (PO).

Podczas środowego posiedzenia podkomisji posłowie zdecydowali, że statut spółdzielni może zezwalać, by pracownicy spółdzielni stanowili jedną piątą członków rady nadzorczej, gdyż taką możliwość przewidują przepisy o bankach spółdzielczych.

Projekt dotąd zakładał, że "w skład rady nadzorczej nie może wchodzić pracownik spółdzielni, z wyjątkiem spółdzielni pracy. Uchwała w sprawie wyboru pracownika do rady nadzorczej jest nieważna. Z chwilą nawiązania przez członka rady nadzorczej stosunku pracy ze spółdzielnią ustaje jego członkostwo w radzie nadzorczej".

Wakacje na giełdzie

"Idea spółdzielczości jest taka, że o wszystkim powinni decydować członkowie spółdzielni, a nie pracownicy, bo to jest zaprzeczenie spółdzielczości. Dziś nie ma takiego zakazu i zdarza się, że to pracownicy rządzą spółdzielnią, co trzeba uznać za patologię. Jednak w niektórych spółdzielniach np. rolniczych albo bankach spółdzielczych jakiś udział pracowników musi być" - wyjaśnił PAP Zieliński.

Posłowie podkomisji chcą też, by w skład rady nadzorczej i zarządu spółdzielni nie wchodziły osoby bliskie członkom rad nadzorczych, zarządów, a także "kierownikom bieżącej działalności gospodarczej", pełnomocnikom i prokurentom.

W skład rady nie mogą też wchodzić sami "kierownicy bieżącej działalności gospodarczej, pełnomocnicy i prokurenci".

"Obawiam się, że próba zbyt drobiazgowego uregulowania różnych spraw spółdzielczych może się nie udać" - powiedział PAP prawnik prof. Henryk Cioch, ekspert od spraw spółdzielczych. (PAP)

ska/ amac/ gma/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spółka polskich naukowców wyceniona na 500 mln USD. Rzuca wyzwanie OpenAI i Anthropicowi
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
mirwojski
To samo dotyczy wszelkich związkowców bo oni dodatkowo posiadają prawną ochronę jako tacy ale nie o to idzie.Nie ma słowa o statucie tejże spółdzielni. Z treści wynika, że pisze dobrze zorientowana osoba ale nie pisze całej prawdy. Defraudację może zgłosić każdy obywatel, pokrętne te wyjaśnienia. Ta "~baba jaga~" to widzi To samo dotyczy wszelkich związkowców bo oni dodatkowo posiadają prawną ochronę jako tacy ale nie o to idzie.Nie ma słowa o statucie tejże spółdzielni. Z treści wynika, że pisze dobrze zorientowana osoba ale nie pisze całej prawdy. Defraudację może zgłosić każdy obywatel, pokrętne te wyjaśnienia. Ta "~baba jaga~" to widzi mi się "wyrolowany" członek zarządu spółdzielni i tyle ...
~baba-jaga
Byłam spółdzielcą w firmie zajmującej się m.i. przewozem pasażerów dlatego uważam ,że nie powinno się pozwolić ,aby cały zarząd spółdzielni opanowali członkowie zwłaszcza jeśli już wcześniej w tej samej spółdzielni maja zawartą spółdzielczą umowę o pracę .Do czasu gdy do zarządu wybierała rada z konkursu spółdzielnia całkiem dobrze Byłam spółdzielcą w firmie zajmującej się m.i. przewozem pasażerów dlatego uważam ,że nie powinno się pozwolić ,aby cały zarząd spółdzielni opanowali członkowie zwłaszcza jeśli już wcześniej w tej samej spółdzielni maja zawartą spółdzielczą umowę o pracę .Do czasu gdy do zarządu wybierała rada z konkursu spółdzielnia całkiem dobrze sobie radziła .Obecnie nie jestem już członkiem tej spółdzielni jednak interesuje mnie jej los .Po transformacji i 'rozwaleniu" związków branżowych cwaniacy ,których nie brakowało w spółdzielniach pozwolili sobie na omijanie prawa spółdzielczego ,własnej interpretacji przepisów ,a o obowiązkowa lustracja przewidziana w prawie spółdzielczym to już przeszłość.Lustracja miała zapewnić udziałowcom i Państwu przestrzeganie reguł prawa , strzec ich wkładów i ich przyszłości życiowych.Klika jaka otrzymała prawo kierowania spółdzielnia wykończyła członków ,ich wkłady pieniężne ,przyszłe emerytury ewentualnie renty ( nigdy nie wiadomo co w życiu sie wydarzy). Krótko co wydarzyło sie dzięki "umiłowanej koleżance ,wcześniej kadrowej ,która przy pomocy wynajmowanych przez siebie "Radców prawnych "zamierzają wprowadzić KURATORA na brakujące stanowisko członka zarządu (trudno powiedzieć co pani radczyni ma na myśli ale takie pismo skierowała do sądu pracy). Dla mnie jest to kuriozum ponieważ dotychczasowe prawo takiej opcji nie przewiduje.obecnie w najmniejszym skrócie opiszę aktualną sytuację.Jak co roku walne odbyło się 30 czerwca 2011 r. W porządku obrad był projekt ustawy w celu sprzedaży siedziby w Poznaniu ,natomiast nie było punktu wyboru nowej rady nadzorczej ,starej upłynęła kadencja.Z uwagi na milionowe długi dobrowolnie odszedł z-cz prezesa na końcu (marca 2011 ),Na w/w walnym oboje nie otrzymali skwitowania (absolutorium ) wobec tego powstał pat w reprezentacji spółdzielni .Wtedy spółdzielcy nie wiedzieli ,że nie została dopilnowana sprawa wyboru rady i pani prezes nie miał kto odwołać. W końcu lipca zwołała nadzwyczajne zgromadzenie ,ale niestety nie przybyła więc e tej sytuacji faktycznie nikt nie miał uprawnień do jego prowadzenia ,w związku z czym zebranie zostało przerwane i nie miało skutków prawnych.Następne posunięcie p.prezes to w miesiącu lipcu przeniesienie siedziby, bez zgody członków i wiedzy Krajowego Rejestru Sądowego wynajęła pomieszczenie w Obornikach Wlkp i wraz z gl .księgowa miała pracować -niestety nie pracuje ,podobno choruje ,innym opowiada coś innego ,a o kontakcie z tą panią można pomarzyć .W międzyczasie pozostawieni członkowie postanowili zwołać NW i powołać Radę by doprowadzić do likwidacji spółdzielni ,niestety p. prezes ich zrugała listownie i napisała,że oni nie posiadają takich uprawnień ,co dla mnie jest wysoce niemoralne ,bo to członkowie są najwyższą władzą i mają prawo zwołać walne w takim terminie jaki im odpowiada ,jednak pod warunkiem,że każdy otrzyma na konkretne informacje z datą i porządkiem obrad z zastrzeżeniem o ewentualnym dodatkowym punkcie obrad. Największą niespodzianką jest to ,że ta pani wraz z gł.księgową naliczały ,odciągały składki ZUS ,ale od ok 12 lat ich nie odprowadzały .W kosztach spółdzielni to jest wszystko ,nikt ich nie kontroluje, kasa zapomogowa pracowników znikła bezpowrotnie,mimo długów w 1999 roku sprowadziła ajenta (kolegę ) PZU- Życie ,lecz już po kilku miesiącach przestała je przekazywać ,ale składki nadal pobierała z pensji i nigdy ich nie zwróciła tylko bezczelnie powiedziała "ja sobie płacę.Reszta nie mogła bo o zerwaniu umowy nikogo nie powiadomiła. Nie płaci żadnych wynagrodzeń ,długi wielokrotnie przekraczają wartość nieruchomości .Sam ZUS to składki bez odsetek wyliczony przez US ponad 15 mln + 13,5 mln odsetki (ale to było w 2011 r.Należności podatkowe US,UM, PIP ponad 100 tyś . PKS ,Energetyka Gazownia i wiele innych .Najstraszniejsze jest to ,że nie regulując ZUS pracownicy ,członkowie w/g przepisów nie maja zaliczonych a nie odprowadzonych kwot na przyszłe emerytury ,a także praw do zasiłków dla bezrobotnych .Podobno niektórzy je otrzymali ,co będzie gdy będą musieli je zwrócić z odsetkami .Pytanie co Ci biedni opuszczeni maja zrobić ,pozwolić na zniszczenie dokumentów i rozkradzenie reszty majątku? Może ktoś przeczyta pomoże i doradzi.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki