REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Profesjonalny przytulacz, syrena czy poławiacz krabów. Te niecodzienne zawody dadzą sporo zarobić

2023-10-21 06:00
publikacja
2023-10-21 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Ok. 10 tys. zł brutto miesięcznie może zarobić w Polsce osoba przytulająca innych, a spawacz podwodny - od 13 do 17 tys. zł - wynika z raportu firmy Personnel Service nt. zarobków osób wykonujących niecodzienne zawody. Poławiacz krabów za granicą może liczyć na ok. 90 tys. zł.

Profesjonalny przytulacz, syrena czy poławiacz krabów. Te niecodzienne zawody dadzą sporo zarobić
Profesjonalny przytulacz, syrena czy poławiacz krabów. Te niecodzienne zawody dadzą sporo zarobić
fot. Gorodenkoff /

Eksperci Personnel Service przeanalizowali zarobki m.in. podwodnych spawaczy, poławiaczy krabów, tanatokosmetologów, czyli balsamistów, przytulaczy czy "syren" zatrudnianych np. na imprezach dla dzieci.

"Kiedy ktoś podąża za swoją pasją albo szuka niszy, w której wie, że się sprawdzi, to zwrot z takiej inwestycji może przyjść bardzo szybko. I oczywiście nie chodzi o to, by nagle wszyscy rezygnowali z tradycyjnych czy bardziej klasycznych ścieżek kariery" - wskazał Krzysztof Inglot z Personnel Service. Jego zdaniem "otwarcie się na niecodzienne możliwości może przynieść sporo korzyści".

Jak wskazali eksperci, doświadczeni spawacze podwodni mogą liczyć na zarobki sięgające od 13 do 17 tys. zł brutto miesięcznie. "W Polsce to nadal niszowe zajęcie, dlatego wielu kandydatów szuka pracy za granicą. Przykładowo, w Stanach Zjednoczonych stawki dziennego wynagrodzenia sięgają nawet 1 tys. dolarów brutto" - podano we wtorkowej informacji prasowej.

Poławiacz krabów może zarobić w ciągu miesiąca nawet 20 tys. euro brutto, czyli w przybliżeniu 90 tys. zł. Jak wskazano, wysokość zarobków zależy od lokalizacji połowu i warunków atmosferycznych. "Często osoby wykonujące ten zawód muszą stawiać czoła żywiołom, takim jak sztormy czy ekstremalnie niskie temperatury" - podkreślono.

Wakacje na giełdzie

Eksperci zwrócili uwagę na zyskujący w ostatnich latach na popularności mermaiding. "Profesjonalne syreny zatrudniane są w parkach wodnych, na imprezach dla dzieci oraz dorosłych jako atrakcja" - podano. Jak wyliczono, wynagrodzenie doświadczonej "Arielki" czy "Króla Trytona" może sięgać 240 euro brutto za godzinę pracy, czyli ponad 1 tys. zł. Niektóre "syreny" za jeden występ biorą 5,7 tys. euro brutto.

Tanatokosmetolog, czyli balsamista, w Polsce za przygotowanie zmarłego do pogrzebu może zarobić 10 tys. zł brutto miesięcznie. Podobne kwoty dotyczą zarobków tzw. profesjonalnych przytulaczy. "Osoba na tym stanowisku nie tylko służy czułym uściskiem, ale także troszczy się o stan ducha swoich klientów, pomagając im się zrelaksować, przezwyciężyć uczucie samotności, lęku i stresu" - wskazali eksperci.

autor: Aneta Oksiuta

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Akcje tej spółki spadły o 70 proc. od szczytu. Nie zanosi się na poprawę
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
inwestor.pl
Najwięcej przytulaczy jest w PiSie. Tam przytulają publiczne pieniądze 24 godziny na dobę.
zoomek
Chyba lepiej "przytulaczki" zarabiają. Tzn te w miarę młode, nieprzechodzone.
bha
Oby tylko się z tymi niby wielkimi kokosowymi dochodami zbytnio z otrzymaniem wszędzie na globalnym rynku nie przeliczyli.Oby.
jas2
Nie ma studiów "na prostytutkę"?

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki