Czterech producentów aut wykryło usterki w wyprodukowanych przez siebie autach osobowych. W Polsce do serwisów będzie musiało zgłosić się blisko 2 tys. właścicieli wadliwych modeli.
Kampania naprawcza BMW
Najwięcej wadliwych pojazdów – zgodnie z danymi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – zgłosiło BMW. To 815 egzemplarzy serii 5 (G60) oraz serii 7 (G70).
Jak informuje producent, w autach wyprodukowanych w Niemczech, połączenie uziemienia kierownicy mogło zostać niewystarczająco dokręcone. Wada może skutkować nieprawidłowym działaniem systemu wykrywającego ręce na kierownicy.
Właściciele wadliwych pojazdów zostaną listownie poinformowani o konieczności wizyty w autoryzowanej stacji obsługi BMW.
Opel, Citroen i Peugeot wzywają do serwisu
Blisko tysiąc felernych aut zgłosili producenci należący do koncernu Stellantis. To m.in. Opel, który do UOKiK-u zgłosiło 500 egzemplarzy modelu movano.

W pojazdach może dojść do nagłej utraty wspomagania kierownicy w wyniku pęknięcia przewodu hydraulicznego.
Z podobną usterką mogą mierzyć się także właściciele dostawczych citroenów jumperów. Citroen wykrył także potencjalną usterkę w modelu c4. Wadliwy okazał się Autonomiczny Moduł Telematyki (ATB).
Do utraty wspomagania kierownicy może dojść także w peugeotach boxerach. W Polsce wadę wykryto w 261 pojazdach widniejących w bazie Centralnej Ewidencji Pojazdów.




























































