Prezydent Argentyny Javier Milei jednak wybiera się na szczyt grupy G7 we Włoszech, na który zaprosiła go premier Giorgia Meloni; nie planuje natomiast udziału w konferencji w sprawie pokoju na Ukrainie w Szwajcarii – podały w czwartek argentyńskie media.


Wcześniej w czwartek Milei zdecydował o skróceniu planowanej podróży do Europy i pominięciu szczytu G7. Ostatecznie, po analizie potencjalnego wpływu na relacje zagraniczne, wycofał się z tej decyzji - podał dziennik "El Cronista", powołując się na źródła w Różowym Domu, czyli argentyńskim pałacu prezydenckim.
Informację o zamiarze udziału Mileia w szczycie G7 podały również inne media, w tym dziennik "Pagina 12", portal Infobae i agencja Reutera. Spotkanie odbędzie się w dniach 13-15 czerwca w luksusowym ośrodku wypoczynkowym Borgo Egnazia w Apulii.
Według źródeł rządowych Milei, wbrew wcześniejszym planom, nie pojedzie natomiast do Szwajcarii na konferencję w sprawie pokoju na Ukrainie, zaplanowaną na dni 15-16 czerwca. Po szczycie G7 ma wrócić do Buenos Aires – podał Infobae.
Do "siódemki" należą Włochy, Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Kanada i Japonia, a dodatkowo Unia Europejska. W szczycie w Apulii ma też uczestniczyć m.in. papież Franciszek, przywódca Turcji Recep Tayyip Erdogan i prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva. (PAP)

wia/ sp/



























































