REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezydent Filipin deklaruje zamiar "odseparowania się" od USA

2016-10-20 19:26
publikacja
2016-10-20 19:26
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent Filipin Rodrigo Duterte zadeklarował w czwartek w Pekinie podczas spotkania z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem zamiar "odseparowania się" od swego sojusznika, USA, i zbliżenia do Chin, co oznaczałoby nowy układ sił w regionie.

Prezydent Filipin deklaruje zamiar "odseparowania się" od USA
Prezydent Filipin deklaruje zamiar "odseparowania się" od USA
fot. REUTERS/Jorge Silva / / FORUM

"W tej sali ogłaszam moją separację od Stanów Zjednoczonych" - oświadczył, dodając, że chodzi o jej aspekty wojskowe. Jednocześnie poświęcił dłuższy fragment wypowiedzi utracie potęgi gospodarczej przez USA.

"Militarnie, choć może nie w sferze społecznej, jednak także w dziedzinie gospodarki Ameryka straciła" - powiedział Duterte podczas uroczystego spotkania w Wielkiej Hali Ludowej w stolicy Chin, w którym towarzyszyło mu dwustu filipińskich biznesmenów, a ze strony Pekinu gospodarzem był chiński wicepremier Zhang Gaoli.

Duterte poinformował, że Filipiny i Chiny postanowiły uregulować swe rozbieżności dotyczące Morza Południowochińskiego na drodze rozmów.

Prezydent Filipin w wystąpieniu zawierającym wiele komplementów pod adresem Pekinu twierdził, że "Stanów Zjednoczonych nie można już uważać za największą potęgę świata (...) ponieważ winne są Chinom wiele pieniędzy".

Wakacje na giełdzie

Duterte powtórzył również, że Filipiny dążą do zwiększenia wymiany z Chinami, drugim partnerem handlowym, jakim były dla Filipin w 2015 roku.

To dążenie zmaterializowało się w czwartek w trzynastu podpisanych porozumieniach dotyczących m.in. współpracy w dziedzinie inwestycji, finansów, energetyki, rolnictwa, mediów, turystyki, walki z handlem narkotykami, a także w sprawie utrzymania bezpieczeństwa na morzach. Ich wartość to 13,5 miliarda dolarów.

Xi oświadczył, że wizyta prezydenta Filipin była niezwykle udana, i wyraził uznanie dla filipińskiego przywódcy w związku z jego walką przeciwko terroryzmowi, zbrodni i narkotykom, co stanowi kwintesencję programu rządowego prezydenta Duterte, a jednocześnie - ze względu na krwawe metody jego wdrażania - przedmiot krytyki ze strony USA, Unii Europejskiej i ONZ.

W ciągu ostatnich czterech miesięcy walka z tymi plagami pochłonęła na Filipinach życie 3 700 osób.

Jak podkreślają komentatorzy, zapewne jeszcze się okaże, czy "separacja" Filipin od Stanów Zjednoczonych nie jest zwykłą retoryką, jaką posłużył się prezydent Duterte.

Jednak zwrot ku Chinom może odbić się echem w regionie, jeśli chodzi o postawę takich państw jak Malezja, Brunei, Wietnam lub Tajwan, pozostających w sporze z Pekinem o prawa do wysp i akwenów Morza Południowochińskiego.

Filipiński analityk zamieszkały od dziesięcioleci w Chinach Jaime Flor Cruz uważa, że postawa Duterte wobec Stanów Zjednoczonych, z którymi Manila ma układ o wzajemnej obronie, który przynosił jej wielorakie korzyści, m.in. w postaci dostępu do baz, udziału w manewrach itp., "zmienia dynamikę wydarzeń w regionie". Dotąd - przypomina - Filipiny stanowiły bardzo ważne strategiczne oparcie dla polityki zagranicznej prezydenta Baracka Obamy i - generalnie - Waszyngtonu.

"Jeśli Duterte będzie robił to, co mówi - dodaje Jaime Flor Cruz - stworzy Chinom możliwość utrzymywania Filipin z dala od orbity Waszyngtonu".

Jednak nawet sami Chińczycy - konkluduje ekspert - nie wierzą do końca znanemu z żywiołowych reakcji prezydentowi Filipin, który przemawiając w Pekinie mówił wśród owacji członków tamtejszej wspólnoty filipińskiej, zwracając się do Stanów Zjednoczonych: "Przyjaciele, nadeszła pora, aby się pożegnać". (PAP)

ik/ mc/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~Polak
Europa powinna zrobić to samo, niestety zbyt duże skupisko agentów CIA we władzach UE. Plutarch pajacyku, kopiejkuj mnie.
~plutarch
Świat widział już niejednego takiego kowboja.
~Gepetto
Klakierku za zakrwawione dolary, nadal ślepo wierzysz, że USA to twój przyjaciel?
~Alex
Się dzieje... Ciekawe czy Wielki Brat odważy się w nowej sytuacji szerzyć w Filipinach pokój i demokrację przy użyciu własnej armii?
~plutarch
Jaka dziś pogoda w Petrze? W Szczecinie szaro.
~Alex odpowiada ~plutarch
Mieszkam na południowy zachód od Szczecina, w granicach Polski. Też Cię daleko poniosło z Kijowa... rodzina tęskni?
~Alex odpowiada ~Alex
Na południowy wschód rzecz jasna, przepraszam. Rozmowa z Tobą mnie ogłupia. :-)

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki