Prezes UOKiK postawił spółce eBilet zarzut wprowadzania konsumentów w błąd co do rzeczywistej ceny oferowanych biletów - podał UOKiK w komunikacie. eBilet od 2019 roku należy do grupy Allegro.


"Na każdym etapie zapoznawania się z ofertą konsument musi mieć prawdziwą informację o cenie. To bardzo ważny czynnik wpływający na decyzję o zakupie. Cena powinna być prezentowana w sposób jasny i czytelny, nie może wprowadzać w błąd. Musi być podana jako brutto i zawierać wszystkie obowiązkowe opłaty" - napisano.
Do UOKiK wpłynęły sygnały dotyczące możliwych nieprawidłowości przy prezentowaniu cen biletów na wydarzenia kulturalno-rozrywkowe w serwisie ebilet.pl.
Urząd przeanalizował ponad 300 ofert dostępnych w portalu ebilet.pl. Według UOKiK za każdym razem na końcowym etapie do ceny była doliczana opłata serwisowa.
"Z naszych dotychczasowych ustaleń wynika, że konsument nie ma szansy kupić biletu po cenie określanej jako cena minimalna. W takiej sytuacji przekaz marketingowy przedsiębiorcy może wprowadzać w błąd" - podkreśla prezes UOKiK.

Spółka eBilet nie zmieniła swoich praktyk po tzw. wystąpieniu miękkim. Dlatego UOKiK postawił jej zarzut naruszania zbiorowych interesów konsumentów. Jeśli się potwierdzi, przedsiębiorcy grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu.
UOKiK podał, że spółki Eventim i Ticketmaster otrzymały wezwanie do zmiany praktyk.
"Otrzymaliśmy postanowienie prezesa UOKiK o wszczęciu postępowania i analizujemy przedstawione zarzuty. Już wcześniej wprowadziliśmy rozwiązania wskazujące konsumentom na możliwość naliczenia opłaty serwisowej, ale, oczywiście, będziemy dalej współpracować z prezesem UOKiK, by sprawnie i polubownie zakończyć postępowanie z korzyścią dla rynku i konsumentów" - podkreślili przedstawiciele spółki eBilet w oświadczeniu wysłanym do redakcji Bankier.pl.
epo/ osz/

























































