Michał Szubski: Dzień dobry panie redaktorze. Dzień dobry państwu.
CS: Kilkadziesiąt minut temu został opublikowany komunikat, z wynikami Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa za 2009 rok. Wzrost o niespełna 39%, zysku netto, do niespełna miliarda dwustu dwóch milionów złotych. Skąd ten wzrost?
MS: Rok był dobry, a tak zupełnie poważnie 2009 był rokiem trudnym, bo zaczął się od kryzysu Rosja - Ukraina, który oczywiście miał oczywiście wpływ na Polskę. Warto podkreślić, że byliśmy chyba jednym z niewielu krajów europejskich, który nie odczuł właściwie tego kryzysu, a finansowo zaczęliśmy ciężko, bo pierwszy kwartał 2009 roku, jak państwo pamiętają, to prawie miliard złotych straty. Przez cały rok właściwie żeśmy odrabiali.
CS: No właśnie nic nie wskazywał pierwszy kwartał na to, że będą takie a nie inne wyniki.
MS: Odrabialiśmy przez cały rok te niekorzystne wyniki, już w połowie roku zaczęliśmy kolokwialnie mówiąc wychodzić spod wody. Myślę, że dwa elementy zadecydowały, oczywiście polityka ograniczania kosztów samej organizacji i jej funkcjonowania. Po drugie też polityka taryfowa, udało nam się uzyskać jednak pewien wzrost cen w trakcie roku, co prawda w czwartym kwartale, potem żeśmy te ceny obniżali, ale trzeba pamiętać, że jesteśmy bardzo wrażliwi na kurs dolara, w przeciwieństwie do eksporterów, jako wielki importer my trzymamy kciuki za silną złotówkę. To wszystko potem buduje obraz firmy na koniec roku.
CS: No to wybiegnijmy w takim razie w 2010 rok, czy ta polityka cięcia kosztów dalej będzie kontynuowana?
MS: To jest element stały, w mojej opinii my się może za mało chwalimy tym co robimy wewnątrz grupy, natomiast mnie się wydaje, że polityka optymalizacji kosztów jest stałym obowiązkiem zarządu, a nie jakąś jednorazową akcją, którą się ogłasza w mediach, że oto się zaczyna oszczędzać, ograniczając na przykład zakup prasy dla firmy i to przynosi efekty.
CS: Druga determinanta owych wyników, czyli polityka taryfowa, w Urzędzie Regulacji Energetyki leży państwa wniosek. Pierwsza wersja podwyżki cen gazu była o niespełna dziesięć procent, dosłaliście nowy wniosek, na prośbę URE, tam jest zapisana jaka wielkość podwyżki?
MS: Nie chciałbym wchodzić może w szczegóły tych negocjacji, dla mnie trochę niezrozumiałe jest stanowisko Urzędu Regulacji Energetyki.
CS: Dlaczego?
MS: Dlatego, że do procesu taryfowania w sferze przede wszystkim obrotu, a my taką taryfę składamy, obrotową, powinno się podchodzić maksymalnie elastycznie i powinna być ona bardzo często zmienna w czasie, tak, żeby odzwierciedlać trendy, które są na rynku, kursy ropopochodne…
CS: Stąd ten zapis, że na pół roku, tak?
MS: Tak, między innymi dlatego zdecydowaliśmy się złożyć projekt krótszej taryfy. Ta fluktuacja cen powinna być znacznie szybsza. Ona powinna się odnosić do tego co się dzieje na rynkach, na rynku ropy i ropopochodnych kursów, a nie być sztywną ceną na sześć, dziewięć, dwanaście miesięcy.
CS: Jeżeli Urząd się nie zgodzi teraz na podwyżkę, no bo wnioskowaliście o podwyżkę od pierwszego kwietnia, o tym możemy zapomnieć.
MS: To już wiadomo, że na pewno się nie uda.
CS: A jeżeli Urząd w ogóle się nie zgodzi na podwyżkę?
MS: No to będziemy musieli pewnie z jednej strony część tej podwyżki skonsumować,
w postaci jakiejś redukcji wyników, a część redukcji kosztów, inaczej się nie da. To jest gra
o sumie zero.
CS: Panie prezesie czy umowa gazowa z Gazpromem, między Polską a Rosją jest zgodna
z unijnym prawem? Ma powstać grupa robocza powołana przez Komisję Europejską, która ma zbadać ową umowę. Myśli pan, że będą punkty, co do których urzędnicy w Brukseli będą mieć wątpliwości?
MS: W mojej ocenie ta umowa w niczym nie narusza regulacji unijnych. PGNiG jest firmą, która wypełniła wszystkie zapisy kolejnych wśród dyrektyw, dotyczących rynków gazu
w Europie. Ja nawet bym zaryzykował, że poszliśmy dalej niż inne firmy, bo przypominam, że wydzielono GAZ - SYSTEM, który jest operatorem sytemu przesyłowego, a był kiedyś częścią PGNiG i przekazano go skarbowi państwa. W Europie właściwie nie ma drugiego takiego ewenementu, tak głębokiego rozdzielenia operatorów. Wydzieliliśmy operatorów systemów dystrybucyjnych, wydzielony jest obrót, wydzielony jest operator systemu magazynowego, także ja jestem przekonany, że wszelkie postanowienia prawa unijnego są w Polsce respektowane. PGNiG się do nich dostosowuje, nawet jeżeli z punktu widzenia jego biznesu, to nie zawsze jest do końca korzystne.
CS: Uroczystość podpisania umowy już jest zaplanowana?
MS: O to należały zapytać jednak MSZ, który jest gospodarzem protokołu i który uzgadnia ze stroną rosyjską miejsce, czas i formę takiego podpisania.
CS: Nie wierzę, że państwo nie wiecie.
MS: Myślę, że to jeszcze jest ciągle kwestia uzgodnień, które trwają.
CS: Ale czy to będzie jeszcze w tym miesiącu, przed świętami, czy dopiero kwiecień?
MS: Ja bym wolał, żeby to się wydarzyło przed świętami, ale oczywiście to co ja wolę to może nie ma takiego większego znaczenia przy wielkiej polityce. Wydaje mi się, że chyba są już tylko kwestie związane z dostosowaniem kalendarzy ważnych ludzi, w obu krajach, żeby mogli się spotkać w tym samym miejscu.
CS: Ważnych ludzi, a kto będzie?
MS: Myślę, że z naszej strony będzie to pan premier Pawlak, a ze strony rosyjskiej najprawdopodobniej pan wicepremier Seczin.
CS: I wielka feta, rozumiem?
MS: Myślę, że jest okazja, bo zrezygnujemy w końcu z niepewnych pośredników, przestaniemy się co roku, w okresie września, października martwić czy starczy nam gazu na następny rok, czy kolejny pośrednik nagle nie powie, że nie może realizować swoich umów, także myślę, że to jest zmiana jakościowa.
CS: Umowa jest zawarta do 2037 roku. Co roku mamy dostawać około dziesięciu miliardów trzystu milionów metrów sześciennych gazu po cenach stałych.
MS: Nie po cenach stałych tylko po cenach wynikających z formuły cenowej.
CS: No właśnie, a wy już wysuwacie sygnały, że będziecie chcieli negocjować ową formułę cenową, tak by część cen gazu była oparta na spotach, czyli na tak zwanych bieżących notowaniach. Będzie ta negocjacja?
MS: Renegocjacje na pewno będą.
CS: Kiedy?
MS: Za chwilę powiem. Trzeba pamiętać, że kontrakt na dostawy gazu, właściwie wszystkich firm europejskich mają podobnie sformułowane zapisy cenowe, to jest formuła cenowa i prawo renegocjacji ceny nie wcześniej niż raz na trzy lata. Poprzednie były w 2006 roku, czyli każda ze stron ma w tej chwili prawo renegocjacji. My się bardzo uważnie przyglądamy temu co robią więksi od nas klienci Gazpromu, czyli negocjacje, które prowadziło Rurgaz, które prowadziło ENI. Czy będziemy starać się o indeksacje do cen spotowych, nie wiem, bo ten mechanizm wydaje się być na dzisiaj bardzo niepewny. Oczywiście ceny spotowe, w ciągu ostatniego półtora roku były bardzo korzystne dla kupujących, ale wcale nie jest powiedziane, że w dłuższej perspektywie też takie będą, więc przygotowujemy się do tych negocjacji. Chcielibyśmy najpierw zakończyć ten etap na którym jesteśmy dzisiaj, czyli, żeby została podpisana umowa międzyrządowa, a następnie podpisane nasze kontrakty, aneksy do kontraktów i wtedy, kiedy sytuacja będzie ustabilizowana, poprosić partnera na kolejne spotkanie i zacząć rozmawiać ocenach, wzorując się trochę na tym co udało się osiągnąć innym kontrahentom.
CS: Kończąc i wracając jeszcze do cen i do klientów indywidualnych, to jakiej chcecie teraz podwyżki cen gazu?
MS: Ja myślę, że to będzie interaktywne. To jest interaktywny proces z Urzędem Regulacji Energetyki. Nie chce prezesa URE stawiać w niezręcznej sytuacji.
CS: Michał Szubski - prezes zarządu Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Dziękuję bardzo.
MS: Dziękuję bardzo.





























































