

Sytuacja na rynku ropy jest bardzo skomplikowana - ocenia prezes Grupy Lotos Paweł Olechnowicz. Według niego, ceny tego surowca mogą jeszcze spadać. "Nie ma dziś takiego odważnego, ja też nie jestem, żeby powiedzieć gdzie jest bariera, natomiast na pewno kiedyś ten spadek się zatrzyma" - podkreślił.

Ropa jest obecnie prawie o połowę tańsza niż jeszcze pół roku temu.
Szef gdańskiej spółki przewiduje, że z czasem ceny tego surowca zaczną wracać do poziomu z połowy tego roku, czyli 70-80 dolarów za baryłkę. Natomiast, gdzie jest dolna granica, to w jego opinii, kwestia spekulacji i działań rynku formalnych i nieformalnych.
Paweł Olechnowicz zaznacza, że na razie sytuacja na rynku ropy nie wpływa na plany inwestycyjne Grupy Lotos.

IAR K.P./zr




























































