REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezes Daimlera: Silniki Diesla powinny pozostać na rynku

2017-03-10 12:02
publikacja
2017-03-10 12:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Nowoczesne silniki Diesla są praktycznie tak samo czyste jak współczesne napędy benzynowe, a do tego emitują mniej CO2. W związku z tym wysokoprężne jednostki powinny pozostać na rynku - powiedział prezes Daimlera Dieter Zetsche.

fot. BABU / / FORUM

Z racjonalnego punktu widzenia w interesie wszystkich jest, aby utrzymać udział silników Diesla w rynku. Od września 2015 roku, czyli od targów we Frankfurcie, nasz stosunek do nich nie uległ zmianie. () Oczywiście to nie tylko kwestia racjonalności. Widzieliśmy ponawiające się ataki (na te jednostki napędowe - PAP), które nie miały nic wspólnego z rozsądkiem. Powtórzę jednak, że wierzymy, iż w interesie wszystkich jest pozostawienie silników Diesla i czerpanie z korzyści jakie przynoszą mówił Zetsche podczas zamkniętego spotkania prasowego w trakcie międzynarodowych targów motoryzacyjnych w Genewie.

Odnosząc się do wchodzenia na rynek koncernów z Chin i Doliny Krzemowej, prezes Daimlera przyznał, że duży wkład w popularyzację samochodów elektrycznych wniosła Tesla. Jednak zdaniem Zetsche ta firma, w przeciwieństwie do innych firm technologicznych, przyjęła dość konserwatywne podejście do motoryzacji i produkcji samochodów.

Wiele też słyszeliśmy o przyszłych samochodach Apple'a i Google'a. Jednak na razie widać, że bardziej koncentrują się one na stworzeniu aplikacji +czarnych skrzynek+, które będą wykorzystywane podczas autonomicznej jazdy, oraz platform i ekosystemów do obsługi pojazdów. Przez co mniej pracy wkładają w opracowanie samego samochodu - ocenił Zetsche.

Wakacje na giełdzie

Pozostając w tematyce nowoczesnych technologii, prezes Daimlera zwrócił uwagę, że z obecnej perspektywy można dostrzec, że silniki elektryczne są napędami, z których będziemy korzystać, niezależnie czy będą one czerpać energię z baterii czy wodorowych ogniw paliwowych. Dodał jednak, że na razie korzystanie z akumulatorów wydaje się z wielu powodów bardziej racjonalnym podejściem. Podkreślił, że w ostatnim czasie zdecydowanie wzrósł zasięg samochodów jeżdżących na bateriach, a także zmalał czas ich ładowania. Ogniwa paliwowe wymagają natomiast zwiększenia sieci infrastruktury tankowania wodorem. Choć zapewnił, że koncern pracuje nad tą technologią i będzie prezentował samochody wodorowe.

Zwrócił też uwagę, że w związku z rosnąc populacją miast i coraz bardziej zakorkowanymi ulicami będzie rosła popularność usług współdzielenia aut, czyli carsharingu. Dotyczy to szczególnie centr wielkich miast, na co Daimler jest przygotowany - zapewnił.

Zetsche przypomniał, że przemysł motoryzacyjny poważnie podchodzi do problemu bezpieczeństwa w transporcie i dlatego rozwija inteligentne technologie, które mają zmniejszyć liczbę wypadków i ofiar.

W niektórych obszarach samochody są już bardzo inteligentne. Kiedy weźmie się pod uwagę, że 90 proc. wypadków spowodowanych jest ludzkimi błędami, to trzeba podkreślić, że w tych przypadkach wsparcie jakie otrzymujemy od współczesnego samochodu jest już zdecydowanie silniejsze. () Jednak należy przyznać, że rozwiązania sztucznej inteligencji nie są na razie wystarczająco dobre. Ale ostatecznie nasze plany zakładają, że opracowana zostanie idealna równowaga między komputerem a człowiekiem, która zapewni bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa - dodał.

Na koniec spotkania zwrócił uwagę, że koncern rozważa w przyszłości scenariusz, że samochody autonomiczne Daimlera będą korzystać z platformy technologicznej koncernu Uber.

Z Genewy Łukasz Marciniak

lm/ jbr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~Sensei
Carsharing to taka "odmiana Ubera" tylko bez kierowcy i z mniejszymi kosztami. Wystarczyloby umiescic setki/tysiace samochodow (najlepiej elektrycznych) w jednym miescie. Zrobic aplikacje Android/iOS ktora poda nam gdzie znajduje sie najblizszy wolny samochod do wynajecia (kazdy z GPS-em, kamerami przod/tyl). I podchodzimy Carsharing to taka "odmiana Ubera" tylko bez kierowcy i z mniejszymi kosztami. Wystarczyloby umiescic setki/tysiace samochodow (najlepiej elektrycznych) w jednym miescie. Zrobic aplikacje Android/iOS ktora poda nam gdzie znajduje sie najblizszy wolny samochod do wynajecia (kazdy z GPS-em, kamerami przod/tyl). I podchodzimy do auta, wkladamy karte bankomatowa/kredytowa. Drzwi sie otwieraja i odjezdzamy. Cena za przejazd jest wyliczana i potracana z karty. Samochod zostawiamy gdzie nam sie podoba (w obrebie miasta). Ktos inny go sobie moze wykorzystac. I znow by taxiarze mieli powod do narzekan ze ktos im odbiera chleb..
~Dżejms
Z racjonalnego punktu widzenia wszystko w co Niemcy zainwestowali trzeba utrzymać. Nasze kutry rybackie, cukrownie i stocznie zaorać. Taka racjonalność.
~StanRS
Jesteśmy neokolonią niemiecką więc Polska jest tylko uzupełnieniem gospodarki zachodniego sąsiada. Mają być niemieckie montownie, magazyny, francuskie hipermarkety dla zachodnich produktów i tania siła robocza. Nic bardziej zaawansowanego technicznie Polska nie powinna wytwarzać, żeby nie mogła konkurować z krajami starej UE. Platforma Jesteśmy neokolonią niemiecką więc Polska jest tylko uzupełnieniem gospodarki zachodniego sąsiada. Mają być niemieckie montownie, magazyny, francuskie hipermarkety dla zachodnich produktów i tania siła robocza. Nic bardziej zaawansowanego technicznie Polska nie powinna wytwarzać, żeby nie mogła konkurować z krajami starej UE. Platforma Oszustów i Tusk byli po to przy władzy, żeby to robić co Berlin i UE im kazali.
~endi
Za komuny to nawet były silniki diesla do rowerów - miały bardzo małą pojemność , rowery szybko jeździły ale potwornie kopciły i niszczyły oponę bo napęd szedł bezpośrednio na oponę . Mogliby wyprodukować nowe bardziej ekologiczne silniki diesla do rowerów , chętnie bym kupił takie cudeńko :)
~KapitanKirk
oczywiście, że to są lepsze niż benzynowe silniki - zalety wyliczam:

- mniejsze zużycie paliwa (ilościowo),
- niższa emisja CO2,
- paliwo jest łatwiejsze w produkcji,
- silniki są trwalsze niż benzynowe i pozwalają na dłuższe użytkowanie,
- dzięki DPF emisja zanieczyszczeń jest taka sama jak benzynowych,
- szerokie
oczywiście, że to są lepsze niż benzynowe silniki - zalety wyliczam:

- mniejsze zużycie paliwa (ilościowo),
- niższa emisja CO2,
- paliwo jest łatwiejsze w produkcji,
- silniki są trwalsze niż benzynowe i pozwalają na dłuższe użytkowanie,
- dzięki DPF emisja zanieczyszczeń jest taka sama jak benzynowych,
- szerokie zastosowanie (ciężarówki, lokomotywy, maszyny budowlane, wojsko).

przeciwko wadom:
- droższe w produkcji = droższe w zakupie,
- droższe w naprawie,
- paliwo do nich trzeba na zimę wzbogacać.
~xyz
Droższe w naprawie i w obsłudze.
Przeciętny Kowalski po jakimś czasie wytnie DPF i będzie miał to gdzieś.
Właśnie dlatego uważam ze lepsze są silniki benzynowe. Ewentualnie elektryka.
~Dżejms odpowiada ~xyz
Najbardziej ekologiczne są czołgi, samoloty bojowe i fregaty szczególnie tych co nam normy emisji narzucają. Poważnie - nic nie emitują, mają certyfikaty Greenpeace. Przynajmniej nie widziałem żeby się do fregaty albo czołgu przykuwali. Czyli eko są!
~as odpowiada ~Dżejms
Ale czołgi nie jeżdżą non stop w miejskim korku tysiącami.
~Dżejms odpowiada ~saaa
To jeszcze sobie potrolluję - lubią na przykład podpalać tacy Amerykanie szyby naftowe w innych krajach - to ewidentnie z dbałości o ekologię. Fajnie jest też zryć np Serbię pociskami z rdzeniem uranowym - z eko certyfikatami. Bo chyba nie strzelaliby nieekologicznymi? Nie może to być.

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki