Rząd w Edynburgu będzie poszukiwać najlepszych dla kraju rozwiązań w sytuacji Brexitu, powiedziała dziś premier szkockiego rządu krajowego Nicola Sturgeon. Jak przypomniała, w referendum w zeszłym miesiącu, prawie 2/3 Szkotów głosowało za pozostaniem w Unii Europejskiej.
Przemawiając w prestiżowym Instytucie Badań nad Polityką Publiczną, szkocka premier potępiła polityków obozu Brexitu za, jak mówiła, kłamstwa i podsycanie rasizmu, a rząd konserwatywny za lata krytyki Unii Europejskiej. Sprawiło to, że elektorat nie ufał premierowi Cameronowi, kiedy zaczął nagle występować w obronie Unii.
Nicola Sturgeon dodała, że dla wielu wyborców głos za Brexitem był wyrazem protestu również przeciw własnemu rządowi.
Najważniejsza część jej analizy dotyczyła jednak przyszłości. Premier Sturgeon podkreśliła, że Szkocja musi w tej fazie utrzymać otwarte wszystkie opcje, a to oznacza zbadanie możliwości szukania różnych rozwiązań dla różnych części Wielkiej Brytanii. Szkoci powinni starać się oto w pierwszym rzędzie w ramach Zjednoczonego Królestwa, przyznała Nicola Sturgeon, ale dodała, że jeśli to nie zapewni ochrony ich interesu narodowego, jedną z tych opcji musi być kolejne referendum niepodległościowe.
Brytyjski rząd stoi jednak na stanowisku, że Szkoci dostali już 2 lata temu taka możliwość i Brexit nie podważa wyniku tamtego referendum.

IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/Grzegorz Drymer/Londyn/mg/moc





























































