Premier Beata Szydło we wtorek rano w Strasburgu, w gmachu Parlamentu Europejskiego, rozmawiała z przewodniczącym PE Martinem Schulzem przed debatą o sytuacji w Polsce.
[Aktualizacja 12:35]
Oprócz premier Szydło w spotkaniu wzięli udział m.in. szef MSZ Witold Waszczykowski i wiceminister tego resortu Konrad Szymański. Rozmowa trwała 30 minut.
Schulz powiedział dziennikarzom po zakończeniu spotkania, że przebiegało ono w dobrej atmosferze. Podkreślił, że rozmowa dotyczyła wtorkowej debaty w PE. "To będzie bardzo interesujący dzień dla Polski i parlamentu. Atmosfera jest napięta. Trzeba merytorycznie i w spokoju przeprowadzić debatę" - powiedział.
Schulz był pytany przez dziennikarzy o swoje słowa z wywiadu dla niemieckiego dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung", w którym powiedział: "Polski rząd uznał swoje zwycięstwo wyborcze za mandat pozwalający na podporządkowanie pomyślności państwa woli zwycięskiej partii, zarówno merytorycznie, jak i personalnie. To jest sterowana demokracja a la Putin, niebezpieczna putinizacja europejskiej polityki.
"O szczegółach nie rozmawialiśmy. Swoje zdanie zawsze podtrzymuję. Naszym największym zmartwieniem jest to, żeby jeden z najważniejszych krajów UE nie był na peryferiach Europy, tylko w środku" - zaznaczył. Dodał, że prawem polskiego rządu jest twierdzenie, iż nowe ustawy, które zostały wdrożone, są zgodne z europejskimi zasadami.

"Nie wierzę w to, że temat Polski pojawi się na najbliższym szczycie UE. Rada Europejska na pewno będzie zajmowała się sprawą uchodźców, a Polska jest krajem, który w tej debacie uczestniczy" - dodał.
Po godz. 11 Szydło będzie rozmawiała z polskimi europosłami z różnych frakcji (tzw. Klub Polski w PE). Spotkanie ma potrwać około godziny. O godz. 12.30 premier Szydło ma zaplanowaną rozmowę z szefem MSZ Holandii Bertem Koendersem. Holandia obecnie pełni przewodnictwo w Radzie UE. Ok. godz. 16.00 rozpocznie się główny punkt wizyty - debata w PE na temat sytuacji w Polsce.
Szydło: Chcemy w dialogu rozwiać wątpliwości
Premier Beata Szydło na spotkaniu z polskimi europosłami wyraziła nadzieję, że wtorkowa debata w PE nt. sytuacji w Polsce będzie "rzeczowa i merytoryczna". Przyjechaliśmy, ażeby w konstruktywnym dialogu rozwiać wszystkie wątpliwości - podkreśliła.
"Dzisiaj jest ważny dzień dla Polski, dla mnie również. Mam nadzieję, że w rzeczowej, merytorycznej rozmowie będziemy mogli porozmawiać o sprawach, które budzą zainteresowanie tutaj, w europarlamencie" zwróciła się do polskich eurodeputowanych.
"W swoim wystąpieniu przedstawię fakty, postaram się wyjaśnić wątpliwości, które się pojawiają. Mam nadzieję, że z drugiej strony, ze strony europarlamentu pojawi się rzeczowa i merytoryczna dyskusja. Przyjechaliśmy tutaj po to, żeby w konstruktywnym dialogu rozwiać wszystkie wątpliwości" powiedziała szefowa polskiego rządu.
Podkreśliła, że ważne jest to, że spotkali się przedstawiciele różnych ugrupowań. "To jest nasza wspólna, polska sprawa. Rząd polski bierze odpowiedzialność za polskie sprawy. Dlatego tutaj jestem. Uważamy, że ta debata jest zupełnie niekonieczna, że nie ma żadnych podstaw, żeby ta debata tutaj w europarlamencie się odbywała" zauważyła.
Szymański o wizycie premier
Polska spotyka się z coraz większym zrozumieniem w Parlamencie Europejskim - ocenia wiceminister spraw zagranicznych odpowiedzialny za sprawy europejskie, Konrad Szymański.
Konrad Szymański powiedział, że premier Beata Szydło spotkała się rano na śniadaniu z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, Martinem Schulzem. Podkreślił, że spotkanie przebiegło w dobrej atmosferze. Szymański zaapelował do wszystkich unijnych polityków, w tym do Martina Schulza, o powściągliwość w ocenach, gdyż zbyt radykalne wypowiedzi tylko zwiększają napięcie.
Wiceminister przyznał, że trudno oczekiwać, aby po dzisiejszej debacie zniknęły emocje w sprawie Polski. Wyraził jednak nadzieję, że emocje opadną przynajmniej w najważniejszych gremiach Parlamentu Europejskiego. Mówiąc o ewentualnym uchwaleniu przez Parlament rezolucji w sprawie Polski, Szymański wyraził opinię, że byłoby to przedwczesne. Dodał, że rząd chce w rzeczowy sposób prowadzić dialog z instytucjami Unii Europejskiej.
"Jesteśmy otwarci na krytykę, ale chcemy mieć możliwość przedstawienia swoich racji" - podkreślił Konrad Szymański. Dodał, że strona polska chce, aby pytania w trakcie debaty były zadawane ściśle.
PAP/IAR































































