REKLAMA
ZAPISY

Pralnia weteranem walk o wsparcie

2005-12-20 09:38
publikacja
2005-12-20 09:38

Pewien zakład pralniczy jako jeden z wielu składał wnioski o uzyskanie unijnego wsparcia. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że miało to miejsce sześć razy - pisze "Puls Biznesu".

Firma, której siedziba mieści się w Kołobrzegu, zaczynała od Phare 2003, aby zakupić urządzenia pralnicze. Wniosek przeszedł przez wszystkie etapy oceny, ale budżet programu został przekroczony, zatem o dotacji nie było mowy. Kolejnym programem był SPO "Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw poprzez inwestycje", który na potrzeby dotacji wymagał stworzenia nowych miejsc pracy. Po ocenie wniosku okazało się, firma jest zbyt mała, aby sprostać zadaniu "zmniejszenia bezrobocia w regionie".

Za trzecim razem jednak się udało - firma otrzymała dotację na działania doradcze w wysokości 17 tys. EUR, co stanowiło 50 proc. kosztów. Czwarty raz znów był gorszy, ponieważ wniosek odrzucono bez uzasadnienia. Piąte podejście zakończyło się sukcesem: w ramach Phare 2003 "Rozwój i modernizacja przedsiębiorstw w oparciu o nowe technologie" firma zawarła z PARP umowę wartą 15,4 tys. EUR (50 proc. kosztów projektu). W kolejce czeka szósty wniosek, po którego pozytywnym rozpatrzeniu możliwy będzie zakup nowoczesnego magla, zwiększającego wydajność pracy.

Redagując wnioski właściciel firmy Marek Sobczyk skorzystał z pomocy firmy doradczej, ale większośc niezbędnych dokumentów zebrał sam. Wszystkie opisane "podejścia" kosztowały 11 tys. zł, ale szef firmy uważa, ża wysiłek się opłacił. Dzięki dotacjom nabędzie on bowiem maszyny, które zwiększą konkurencyjność firmy w jego regionie.

PS
Na podstawie: "Puls Biznesu"
Katarzyna Grzymała, "Unijne pieniądze trafią do pralni"

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki