REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Pracownik - nie niewolnik". Protest związkowców przed Stokrotką

2025-04-29 16:45, akt.2025-04-29 16:47
publikacja
2025-04-29 16:45
aktualizacja
2025-04-29 16:47

Zwiększenia zatrudnienia i wynagrodzeń oraz poprawy warunków pracy w sklepach sieci Stokrotka domagali się związkowcy NSZZ Solidarność podczas pikiety zorganizowanej we wtorek pod jednym ze sklepów w Lublinie. Zarząd firmy zapewnia, że działa zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa pracy.

"Pracownik - nie niewolnik". Protest związkowców przed Stokrotką
"Pracownik - nie niewolnik". Protest związkowców przed Stokrotką
fot. Cezary Pecold / / FORUM

Przed sklepem Stokrotka przy ul. Braci Wieniawskich w Lublinie pikietowało kilkadziesiąt osób. Trzymali flagi związkowe oraz tablice z napisami m.in. „Stop redukcji etatów”, „Pracownik nie niewolnik”, „Szacunek dla pracownika to podstawa”.

Ustawili przed sklepem przykładową paletę z worków z ziemniakami o wysokości ok. 2 m, a obok postawili drabinkę. Do palety doczepiono zdjęcia pracowników Stokrotki, którzy rozładowują takie wysokie palety z towarami stojąc na drabinkach. „Paleta nie powinna być wyższa niż 1,6 m” – powiedziała PAP przewodnicząca NSZZ Solidarność w Stokrotce Alicja Symbor.

Przypomniała, że od 2022 roku związkowcy walczą o poprawę w sklepach warunków pracy w zgodzie z zasadami BHP, o przejrzysty system wynagrodzeń, o podwyżki płac adekwatne do uciążliwości wykonywanej pracy, o zwiększenie zatrudnienia. W ocenie związkowców średnio na każdy sklep powinno być dodatkowo co najmniej dwa etaty, bo pracy jest za dużo i jest za ciężka. „Tracimy zdrowie. Przy takiej obsadzie nikt zdrowy nie będzie” - dodała.

Jej zdaniem warunki pracy wciąż się pogarszają, a dotychczasowe rozmowy z zarządem firmy nie przynoszą rezultatów, przypominają bardziej „odbijanie piłeczki” niż merytoryczny dialog. „Doszliśmy już do granic wytrzymałości” - powiedziała Symbor.

Wakacje na giełdzie

Obecny na pikiecie przewodniczący NSZZ Solidarność Regionu Środkowo-Wschodniego Marek Wątorski zapowiedział, że podobne akcje informacyjne i pikiety będą organizowane pod kolejnymi sklepami Stokrotki w regionie, aby uświadomić klientom, w jakich warunkach pracują tu pracownicy, głównie kobiety.

„Stokrotka w woj. lubelskim to ponad 300 sklepów i tysiące ludzi pracujących w niegodnych warunkach” – powiedział Wątorski. Jego zdaniem pikieta może być formą „wywarcia presji” na właścicieli sieci, aby „zaczęli godnie i na warunkach europejskich wynagradzać i kształtować warunki pracy” w sklepach.

Zarząd sieci Stokrotka w przesłanym PAP oświadczeniu podkreślił, że działa zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa pracy, w tym Kodeksem pracy oraz Ustawą o związkach zawodowych. „Nasza firma zapewnia pracownikom warunki pracy zgodne z normami prawa pracy, a nasze działania w zakresie zatrudnienia, czasu pracy, wynagrodzeń są zgodne z obowiązującymi przepisami. Planujemy poziom zatrudnienia adekwatnie do zadań i procesów” – napisano w oświadczeniu, które przekazała odpowiedzialna za kontakty z mediami w Stokrotce Daria Raganowicz.

W oświadczeniu zarząd firmy podkreślił, że szanuje prawo związków zawodowych do wyrażania swoich opinii i deklaruje otwartość na merytoryczny dialog. „Wierzymy w rozmowę opartą na faktach i realnych potrzebach, tak by każdy pracownik miał poczucie bezpieczeństwa dziś i realne możliwości rozwoju w przyszłości” – zadeklarował.

Jednocześnie zaznaczył, że czas przed majówką to okres wzmożonego zainteresowania klientów i wprowadzane są m.in. procedury, dzięki którym „codzienna praca staje się lepiej zorganizowana”, tak aby pracownik „mógł czuć, że ma wsparcie i pewność w swoim miejscu pracy”.

Stokrotka powstała w 1994 r. w Lublinie. Właścicielem sieci sklepów był holding Emperia. W 2018 r. Stokrotkę kupiła litewska grupa handlowa Maxima, która już wcześniej prowadziła sklepy Aldik i Sano. Zgodę na koncentrację wyraził UOKiK.

Skonsolidowane przychody grupy Maxima w 2024 r. wyniosły 6,098 mld euro i wzrosły o 4,3 proc. w stosunku do poprzedniego roku, natomiast przychody Stokrotki wyniosły w ubiegłym roku 1,890 mld euro, notując wzrost o 8,7 proc.

Według aktualnych danych firmy w całej Polsce działa blisko 1000 sklepów sieci Stokrotka. Sieć dysponuje także sklepem internetowym, centrami dystrybucji, własnym zapleczem logistycznym i siecią magazynów regionalnych. Spółka zatrudnia ponad 12 tys. osób. (PAP)

ren/ mmu/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Itaka buduje nowe filary biznesu. Hotele i linia lotnicza mają poprawić rentowność
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
bha
Cóż wszędzie jest dobrze gdzie nas nie ma.Niestety
wizytator
Cała spożywka to jedna wielka patola. Wiecznie za mało ludzi, ci co są pracują za dwóch. Najczęściej od poniedziałku do piątku plus 2-3 soboty. Wszystko za najniższą. Dobrze że chociaz niedziele ustawowo wolne. To jest współczesne niewolnictwo! To już na linii mają lepiej za takie same pieniądze.
pilsener
Sklepy fajne, ceny umiarkowane, niestety przegrywają z wiodącymi graczami marketingowo - jedyna rzecz słaba wg mnie to oddzielne stoisko z serami/wędlinami itp. Ponieważ brakuje personelu to trzeba potem stać w kilku kolejkach i nawet małe zakupy zajmują pół godziny - a przecież nie po to się idzie do takiego osiedlowego sklepu -Sklepy fajne, ceny umiarkowane, niestety przegrywają z wiodącymi graczami marketingowo - jedyna rzecz słaba wg mnie to oddzielne stoisko z serami/wędlinami itp. Ponieważ brakuje personelu to trzeba potem stać w kilku kolejkach i nawet małe zakupy zajmują pół godziny - a przecież nie po to się idzie do takiego osiedlowego sklepu - za to plus dla tych co mają czas i lubią pogadać z personelem :)
harrytracz
Strata Stokrotki za 2024 to 136 mln zł.
Tam jest potrzebna restrukturyzacja, bo ze związkami zawodowymi szybko upadłość ogłosicie.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki