REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Praca po studiach – jakich ludzi poszukują dziś korporacje?

Filip Ficner2014-12-02 06:00
publikacja
2014-12-02 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Doświadczony zawodowo, posługujący się przynajmniej jednym językiem obcym, komunikatywny i otwarty na nowe wyzwania, a po pracy zaangażowany w działalność społeczną lub studencką – oto wymarzony kandydat na stanowisko w sektorze prywatnych przedsiębiorstw. Według rozmów, które z serwisem Bankier.pl przeprowadzili rekruterzy z różnych branż, taki absolwent studiów wyższych będzie miał największe szanse na dobrą posadę.

Praca po studiach – jakich ludzi poszukują dziś korporacje?
Praca po studiach – jakich ludzi poszukują dziś korporacje?
fot. iStock / / Thinkstock

Z raportu „Przyszłe kadry polskiej gospodarki” opublikowanego przez PARP w czerwcu bieżącego roku wynika, że tylko 40% studentów uczących się w trybie dziennym podejmuje pracę w trakcie studiów. W przypadku studentów zaocznych jest ich już ok. 70%. W dalszym ciągu rzadkością jest odbywanie praktyk i staży pozwalających na zdobycie doświadczenia zawodowego. Jeszcze rzadziej studenci decydują się na inwestycję w swoje umiejętności twarde, tzn. obsługę programów komputerowych lub znajomość języków.

Tymczasem osoby, które w trakcie studiów podejmują zatrudnienie, działają w organizacjach non-profit albo nabywają przydatne w pracy umiejętności, mają o wiele większe szanse na znalezienie dobrego zatrudnienia niż ich rówieśnicy ograniczający się do uczęszczania na zajęcia. W procesie rekrutacyjnym CV tych drugich zostanie w pierwszej kolejności odrzucone.

Jak można zawczasu zadbać o swoją pozycję na rynku pracy po ukończeniu studiów? (fot. Dariusz A. Danek / FORUM)


Nie istnieją badania, które pokazują stan wiedzy studentów na temat rynku pracy – zarówno jego wymogów, jak i możliwości - ale jeśli na pierwszym stanowisku oczekują oni wynagrodzenia w wysokości 3-4 tys. PLN netto (dane z portalu wynagrodzenia.pl), to można powiedzieć, że stan wiedzy jest nikły. O obecnych oczekiwaniach wobec nowo przyjmowanych pracowników najwięcej wiedzą ci, którzy rekrutują ich do pracy. Na łamach Bankier.pl przedstawiciele czterech liderów poszczególnych branż: finanse (PKO BP, BZ WBK), produkty szybkozbywalne (Unilever) i IT (IBM) naszkicowali profil pożądanego pracownika A.D. 2014. Pod uwagę wzięto jedynie stanowiska pracy w przedsiębiorstwach w sektorze prywatnym.

Znajomość języków

W ciągu ostatnich 25 lat wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych gwałtowanie się zwiększyła. Jak wynika z podsumowania tego okresu dokonanego na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach w maju tego roku, dziś blisko jedna trzecia wszystkich pracowników pracuje w firmach o zagranicznym kapitale. To powoduje, że coraz częściej wymogiem jest znajomość przynajmniej jednego języka obcego, najczęściej angielskiego. W zależności od stanowiska może być pożądana znajomość biegła lub w stopniu komunikatywnym. Jest to spowodowane nie tylko faktem, że język angielski jest współczesną łaciną, ale też tym, że to język biznesu. – Trudno sobie wyobrazić młodą osobę, która nie potrafi w stopniu komunikatywnym posługiwać się językiem angielskim – mówi w rozmowie z Bankier.pl Beata Daszyńska-Muzyczka z Obszaru Partnerstwa Biznesowego w Banku Zachodnim WBK.

Wakacje na giełdzie

W zależności od stanowiska może być wymagany jeden lub więcej języków obcych, jednak z reguły nie jest to niezbędne. Z pewnością jednak, taka znajomość będzie dużym atutem. Wśród naszych rozmówców jedynie przedstawiciele PKO Banku Polskiego zadeklarowali, że znajomość języków jest wymagana tylko na wybranych stanowiskach, ponieważ ich bank jest bankiem polskim, działającym głównie na obszarze naszego kraju.

Umiejętności twarde i miękkie

W zależności od stanowiska pracodawca może mieć różne wymagania w zakresie posiadanych umiejętności twardych i miękkich. Te pierwsze obejmują np. umiejętność obsługi programów komputerowych, programowania albo znajomość baz danych, podczas gdy drugie dotyczą raczej umiejętności współpracy, komunikatywności, organizowania sobie czasu pracy, przekonywania innych do swojego zdania etc.

Na stanowiskach specjalistycznych, np. w obszarze zarządzania ryzykiem, w dziale IT albo domu maklerskim bardziej pożądane będą właśnie umiejętności twarde, natomiast stanowiska sprzedażowe to zdecydowanie bastion umiejętności miękkich. – Prawie 20 tys. naszych pracowników pracuje w sprzedaży, gdzie bardzo ważne są umiejętności miękkie – mówi w rozmowie z Bankier.pl Jolanta Jakóbczyk, Dyrektor Biura Rozwoju Zasobów Ludzkich PKO Banku Polskiego – umiejętność pracy w zespole, komunikatywność, podejście do klienta i zaangażowanie są po prostu bezcenne i nie da się ich wyuczyć tak szybko.

Sposoby na podniesienie swojej wartości na rynku pracy

  • Zrealizowanie stażu lub praktyki
  • Aktywność w organizacjach studenckich (samorządzie studenckim, kole naukowym etc.)
  • Działalność społeczna (np. w organizacji non-profit)
  • Odbywanie szkoleń (np. w zakresie zarządzania, obsługi programów komputerowych itp.)
  • Nauka języków obcych (najlepiej poparta stosownym certyfikatem, chociaż niektóre firmy przeprowadzają po prostu testy językowe)
  • Udział w konkursach, których zakres merytoryczny dotyczy naszej działalności zawodowej
  • Jakakolwiek aktywność pozazawodowa (np. prowadzenie własnego bloga albo strony internetowej, prowadzenie internetowej rozgłośni radiowej itp.)

Źródło: Bankier.pl


W branży IT, którą w naszym badaniu reprezentuje IBM, sytuacja jest inna. Jak mówi w rozmowie Bankier.pl Agnieszka Bahrynowska, Recruitment Team Leader IBM, przez wzgląd na inny profil działalności częściej wymagane są tam umiejętności twarde. – Wśród absolwentów widzimy, że bardzo często mają znajomość obsługi programów komputerowych, ale czasem brakuje im umiejętności zastosowania jej w praktyce. Zdecydowanie łatwiej jest jednak wypracować modele pracy w grupie i z klientem, zwłaszcza, jeśli ktoś jest otwarty na taką naukę, niż nadrabiać zaległości merytoryczne.

Czy dla pracodawców jest istotne, czy absolwent skończył uczelnię publiczną, czy prywatną? Czytaj na następnej stronie»

Często można natknąć się na opinię, jakoby pracodawcy chętniej zatrudniali absolwentów uczelni publicznych. Nie brakuje też głosów, że milej widziani w firmach są absolwenci studiów dziennych niż zaocznych, chyba że ci drudzy mają większe doświadczenie. Ani jedno, ani drugie nie znalazło potwierdzenia w trakcie naszych rozmów.

Według deklaracji pracodawców, wybór uczelni nie ma znaczenia w procesie rekrutacyjnym (fot. Marek Maruszak / FORUM)

Swoją obserwacją na temat różnic między studentami uczelni publicznych i prywatnych podzieliła się z serwisem Bankier.pl Beata Daszyńska-Muzyczka z BZ WBK. – Ze statystyk i obserwacji, jakie mamy podczas rozmów rekrutacyjnych, można wysnuć wniosek, że w ostatnich latach uczelnie prywatne bardziej niż państwowe koncentrują się na wykształceniu wśród swoich studentów postaw proprzedsiębiorczych, lepiej odnajdujących się w obszarach wymagających większej aktywności. Uczelnie państwowe, według naszych obserwacji, kształcą studentów bardziej teoretycznie, chociaż i to zaczyna się powoli zmieniać – mówi w rozmowie z Bankier.pl. Różnica ta nie wpływa jednak na faworyzowanie w procesie rekrutacji jednych albo drugich.

Zastępowalność kierunków studiów

Mimo że pracodawcy coraz częściej sygnalizują, że do katalogu wymaganych na dane stanowisko kierunków podchodzą elastycznie, wiele osób zastanawia się, jak bardzo wybór danego kierunku studiów wyznacza ich przyszłą drogę zawodową. Jak się okazuje, w wielu przypadkach nie wyznacza jej ani trochę.

Niemalże wszyscy przedstawiciele firm przyznali, że - zwłaszcza w kontekście zatrudniania młodych ludzi - podchodzą do ukończonego kierunku studiów bardzo elastycznie i dopuszczają ich zastępowalność w dużym stopniu. Nie tylko możliwe jest ukończenie czegoś pokrewnego (np. zarządzanie zamiast finansów), ale nawet kierunku zupełnie niezwiązanego z profilem działalności firmy. – Mamy nie tylko wiele osób po ekonomii, finansach, prawie, informatyce i zarządzaniu, ale także po kierunkach takich, jak np. nauki społeczne, psychologia i socjologia. Takie osoby pracują np. w komunikacji, marketingu, ale także HR – mówi Marta Gadowska z Biura Usług Personalnych PKO Banku Polskiego.

Takie informacje pokazują w zupełnie innym świetle mit o braku perspektyw absolwentów kierunków humanistycznych. Wszystko zależy bowiem od nich samych.

Doświadczenie zawodowe

Doświadczenie jest bardzo ważnym atrybutem i wartością niemalże niezastąpioną i najczęściej niezbędną. Osoba, która pracowała już w jakiejś firmie, nie tylko zna mechanizmy w niej panujące, ale rozumie różnicę pomiędzy uczelnią a pracą, ma opracowane swoje własne sposoby działania i jest przyzwyczajona do standardowego ośmiogodzinnego dnia pracy. Trudno przecenić wartość doświadczenia zawodowego. Jest to bardzo solidny argument w każdym postępowaniu rekrutacyjnym. Rozumieją to też pracodawcy, oferując coraz bardziej rozbudowaną ofertę staży i praktyk.

Osoby, które w ciągu 5 lat studiów nie znalazły czasu i chęci, żeby nabyć jakiekolwiek doświadczenie w pracy, nie tylko będą dużo dłużej szukać zatrudnienia, ale i mogę spodziewać się mniejszego wynagrodzenia niż ich aktywni w trakcie edukacji rówieśnicy. – Takie doświadczenie kształtuje pewne zachowania, które pomagają lepiej i szybciej zrozumieć realia środowiska pracy. Z perspektywy pracodawcy to duża wartość dodana. – komentuje w rozmowie z Bankier.pl Karolina Białobrzewska, CEE Employer Branding & Talent Acquisition Lead w firmie Unilever.

W jaki jeszcze sposób można podnieść swoją wartość na rynku pracy?

Nasz przyszły pracodawca jest zainteresowany nie tylko naszą dotychczasową ścieżką zawodową. Interesuje go również działalność pozazawodowa, bo też dostarcza ona informacji na nasz temat. Działalność społeczna, działalność w kołach naukowych, start w konkursach, zaświadczenie o udziale w jakimś przedsięwzięciu, wszystko to będzie świadczyło na naszą korzyść. – Im więcej różnorodnych doświadczeń, tym lepiej. Te doświadczenia pozwalają bowiem zdobyć praktyczne umiejętności lub nawiązać wartościowe relacje, które mogą zaprocentować w przyszłej karierze zawodowej – mówi Agnieszka Bahrynowska z IBM.

– Warto też opanować pakiet biurowy MS Office. Jakkolwiek wielu absolwentów studiów wyższych deklaruje dobrą jego znajomość, to w praktyce mało kto potrafi się nimi dobrze posługiwać. Mimo deklaracji w CV zaawansowanego poziomu obsługi MS Office często kandydaci nie posiadają takiej wiedzy – mówi Marta Gadowska z PKO BP. – Uczelnie nie kładą na tę umiejętność zbytniego nacisku, a studenci uważają, że te programy są dość intuicyjne, więc też się tego nie uczą samodzielnie. Później te braki wychodzą – dodaje Jolanta Jakóbczyk.

Rozdźwięk pomiędzy umiejętnościami mile widzianymi przez pracodawców a wiedzą, którą nabywa się na uczelniach wyższych, jest ogromny. Jest to głównie efekt skostniałego systemu nauczania na większości uniwersytetów, które zbyt wolno reagują na tempo zmian na rynku pracy. Jest to również efekt utrzymywania etatów pracowników uczelnianych, którzy wykładają przedmioty typowo naukowe, niemające żadnego przełożenia na wartość studenta na rynku pracy. Nie można więc oczekiwać, że studia same w sobie przygotują do pracy w zawodzie. Nawet w zawodach tak specjalistycznych, jak lekarz albo prawnik, wymaga się praktyki zawodowej.

Co zrobić gdy jest za późno?

Wyobraźmy sobie osobę, która, krótko mówiąc, przespała okres studiów. W jaki sposób może ona szybko zwiększyć swoje szanse na dobry start na rynku pracy? Na tak zadane pytanie wszyscy nasi rozmówcy odpowiedzieli jednakowo. Najlepszym sposobem na podniesienie swojej wartości w oczach potencjalnych pracodawców będzie możliwie jak najszybsze odbycie stażu lub praktyki w interesującej nas firmie. Jeśli się to nie uda, należy zaangażować się w inną działalność pozauczelnianą, np. w jakiejś organizacji pozarządowej.

Najczęściej spotykane błędy w trakcie rozmów kwalifikacyjnych

Brak punktualności

W razie spóźnienia potencjalny pracodawca zakwalifikuje nas jako osoby niesumienne

Niewłaściwy ubiór

Zbyt nieoficjalny lub zbyt oficjalny ubiór jest niewskazany. Wygląd musi być stonowany

Nieświadomość wyboru firmy

Pracodawca oczekuje, że będziemy świadomi, dlaczego wybraliśmy akurat tę firmę, a nie inną

Nieznajomość firmy

Podobnie pracodawca uważa, że wybór miejsca swojej późniejszej kariery jest wyborem świadomym, popartym choćby podstawową znajomością faktów na temat danego przedsiębiorstwa

Nieznajomość własnego CV

Podejrzliwość może wzbudzić sytuacja, kiedy aplikant nie potrafi dokładnie powiedzieć, co robił podczas praktyk albo na czym polegał konkurs, w którym brał udział

Przesadna pewność siebie

Niewskazany jest zbyt widoczny brak pokory i przecenianie własnych możliwości

Brak pytań i wymagań

Osoba, która nie ma żadnych wymagań wobec pracodawcy, może zostać uznana za mało ambitną

Źródło: Bankier.pl na podstawie rozmów z przedstawicielami PKO BP, BZ WBK, Unilever, IBM

Przydatne będzie również większe zainteresowanie zagadnieniami związanymi z naszym przyszłym zawodem. Osoby, które prywatnie interesują się tematyką okołozawodową, sprawiają wrażenie ludzi bardziej zaangażowanych, zwłaszcza jeśli wykracza to poza ich program nauczania. – Na spotkaniach rekrutacyjnych zwracamy również uwagę na to, czy kandydat posiada wiedzę spoza swojego kierunku studiów – komentuje Jolanta Jakóbczyk z PKO Banku Polskiego. – Wiemy, że jeśli ktoś prywatnie pasjonuje się jakimś zagadnieniem, niekoniecznie związanym z finansami, to wykazuje chęć pogłębienia wiedzy.

Kiedy firmy zatrudniają młodych?

Minęły czasy poprzedniego systemu, kiedy zatrudniano dla samego zatrudnienia. Dzisiaj przedsiębiorstwa działające na wolnym rynku stawiają sobie za cel maksymalizację zysku ze swojej działalności i w oparciu o ten cel zatrudniają pracowników. Tak, jak każda spółka wycenia projekty inwestycyjne, tak samo dokonuje ona oceny aplikantów pod kątem ich przydatności w firmie. Kierując się tą logiką, przedsiębiorstwa tworzą bardzo proste i zrozumiałe reguły gry. Największą szansę na znalezienie zatrudnienia mają osoby najbardziej aktywne, najbardziej kompetentne i zaangażowane, a przede wszystkim najbardziej świadome, co chcą robić i dlaczego.

Z tego powodu, nie ma dla młodych osób rozpoczynających swoją ścieżkę zawodową innej metody na zwiększenie swojej wartości niż inwestowanie w siebie. Jest to jedyny sposób na zminimalizowanie ryzyka związanego ze swoją działalnością na rynku pracy.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spór o przymusowe wykupy akcji. Jak Ministerstwo Finansów ugięło się przed korporacjami
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (119)

dodaj komentarz
~konrad
Sa dane niepokojące, że absolwenci syudiów humanistycznych maja kiepsko z pracą, w czasie studiów miałem staż w Impelu i trochę się rozejrzałem nie jest źle; w razie czego mam tu przystanek.
~lekop
wybrałem studia na wyższej szkole bezpieczenstwa i nie sadzę, żebym trafił po tym kierunku na bezrobocie, kadra ma wielke doświedczenie, zajęcia są praktyczne, jak się ktoś przykłada to na pewno znajdzie prace
~Wacek
W znalezieniu nowej pracy zazwyczaj pomaga znajomość jezyków obcych. W wielu miejscach teraz bez tego ani rusz. Angielski + jakiś inny na sensownym poziomie (przynajmniej B2) i faktycznie otwierają się przed nami zupełnie nowe szanse :) Takich ofert cały czas przybywa, głównie na portalach specjalistycznych jak np. linguajob.pl
~rafał
Różnice pomiędzy uczelniami publicznymi i prywatnymi niestety są czytelne w praktyce. Prywatna szkoła bywa "fabryką gwoździ", płacę i wymagam. Niestety w pracy jest z takim nastawieniem trudno. Pracuję w Impelu i widzę jak to się ma w rzeczywistości. Brakuje przygotowania zawodowego. Wina systemu edukacji.
~Andrzej
bezpośrednio po studiach zacząłem pracę w Finansach w Stefczyku. Profesjonalne szkolenie, wdrożenie i teraz pracuję od kilku miesięcy jak normalny pracownik. Chwalę sobie, bo mam umowę na cały etat i wzglednie dobrą wypłatę.
~Rafał
Bez sensu jest patrzeć na to co jest teraz na czasie i pod tym kontem wybierać kierunek studiów bo gdy skończymy studia to mogą być już takie stanowiska i zawody jakie nie istniały gdy wybieraliśmy uczelnie. Nasi rodzice nie wiedzieli że kiedyś będzie zawód "informatyk", "programista" dlatego trzeba wybierać to Bez sensu jest patrzeć na to co jest teraz na czasie i pod tym kontem wybierać kierunek studiów bo gdy skończymy studia to mogą być już takie stanowiska i zawody jakie nie istniały gdy wybieraliśmy uczelnie. Nasi rodzice nie wiedzieli że kiedyś będzie zawód "informatyk", "programista" dlatego trzeba wybierać to co się lubi i w czym się czuje najlepiej bo potem takie studia łatwiej wykorzystać w praktyce na różnych stanowiskach. Najlepszą stroną do szukania dobrej pracy jest http://www.smartmbc.pl tutaj są dobre oferty pracy.
~dint
postawiłem na studia w wyższej szkole bezpieczeństwa i nie żałuje, studia ciekawe, kadra wykwalifikowana i kompetentna i sporo zajęć praktycznych i terenowych a nie tylko teoria
~probiotyk
Czy ktoś może mi udzielić informacji o firmie fast-group? Niedługo mam u nich rekrutację, oferują naprawdę sporo rzeczy ale nie wiem jak to naprawdę u nich wygląda. Czy z zarobkami jest naprawdę tak fajnie jak mówią?
~Polska
Chcesz zarabiać pieniądze za:
- Granie w gry
- Czytanie e-maili
- Wypełnianie ankiet
- Polecanie znajomych
- Rejestrowanie się w innych programach
- Kupowanie produktów
- I wiele więcej!
Możesz również zagrać w BINGO, albo w zdrapki. Nagrody są wysokie.
Odwiedź stronę internetową i ZAREJESTRUJ się,
Chcesz zarabiać pieniądze za:
- Granie w gry
- Czytanie e-maili
- Wypełnianie ankiet
- Polecanie znajomych
- Rejestrowanie się w innych programach
- Kupowanie produktów
- I wiele więcej!
Możesz również zagrać w BINGO, albo w zdrapki. Nagrody są wysokie.
Odwiedź stronę internetową i ZAREJESTRUJ się, klikając ten link: https://www.qassa.pl/400844
~liko6
najlepiej isć do budżetówki, ja skończyłęm wyższą szkołę bezpieczeństwa, i na praktykach załapałem się na etat

Powiązane: Studia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki