REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pożyczki niezbyt społecznościowe – Lending Club ma kłopoty

Michał Kisiel2016-05-10 09:11analityk Bankier.pl
publikacja
2016-05-10 09:11
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezentację wyników amerykańskiej platformy pożyczek Lending Club przyćmił w poniedziałek skandal i rezygnacja CEO firmy. Okazało się, że sprzedając pakiet pożyczek, Lending Club wprowadził w błąd jednego z inwestorów. To syndrom poważniejszych problemów, które trapią sektor dziś w dużym stopniu uzależniony od instytucjonalnych dawców kapitału.

Pożyczki niezbyt społecznościowe – Lending Club ma kłopoty
Pożyczki niezbyt społecznościowe – Lending Club ma kłopoty
/ Lending Club

Ideę pożyczek społecznościowych zwykło się prezentować jako sposób na demokratyzację rynku finansowego. W założeniu platformy P2P mają łączyć pożyczkobiorców poszukujących finansowania z osobami, które pragną korzystnie zainwestować swoje nadwyżki. Czysto społecznościowy model „aukcji kapitału” nie zapewnia jednak możliwości szybkiego wzrostu. Dlatego największe platformy, zwłaszcza na amerykańskim rynku, pełnią w rzeczywistości rolę pośrednika. Udzielają pożyczek klientom, a następnie sprzedają kontrakty, z których tylko skromna część trafia do drobnych inwestorów.

fot. / / Lending Club

Przez pewien czas duzi gracze na rynku finansowym przychylnie patrzyli na nową klasę aktywów i chętnie kupowali pakiety drobnych pożyczek. Była to stosunkowo atrakcyjna inwestycja – dająca wysoką stopę zwrotu w czasach niskich stóp procentowych i względnie bezpieczna (gdyż niepowiązana bezpośrednio np. z sytuacją na rynku akcji). Klientami Prosper, Lending Club i innych graczy social lending są fundusze hedgingowe, emerytalne, a także wielkie banki.

W ostatnich miesiącach zainteresowanie pożyczkami społecznościowymi zaczęło więdnąć. Dla platform, które skutecznie przyciągnęły do siebie pożyczkobiorców to spory problem. Brakuje źródeł finansowania. Jak pisze „The New York Times”, Wall Street zaczęła ostrożniej podchodzić do tego typu aktywów, obawiając się wzrostu, na razie niskiego, odsetka niespłacanych zobowiązań. Lending Club, jeden z największych graczy na amerykańskim rynku social lending, zareagował podniesieniem oprocentowania pożyczek oferowanych klientom. Ten ruch nie wystarczył jednak, aby przyciągnąć kapitał.

Lending Club wprowadził w błąd klienta

W kwietniu 2016 r. pracownicy Lending Club odkryli, że ktoś manipulował przy parametrach pożyczek sprzedanych później jednemu z partnerów platformy, bankowi inwestycyjnemu Jefferies. Pakiet o wartości 22 mln dolarów nie spełniał kryteriów inwestora, ale i tak trafił do jego portfela.

Wakacje na giełdzie

Chociaż nieścisłości były prawdopodobnie mało znaczące (w niektórych źródłach wspomina się o manipulacjach datami z wniosków pożyczkowych), to firma potraktowała sprawę poważnie. Lending Club odkupił cały feralny pakiet.

Rada nadzorcza po dochodzeniu zażądała rezygnacji CEO firmy. 9 maja Renaud Laplanche ustąpił ze stanowiska, a atmosferę podgrzały doniesienia, że twórca sukcesu Lending Club miał na koncie także inne grzechy – ukrył swoje powiązania z jedną z firm, w którą platforma miała zainwestować. Kurs akcji Lending Club spadł o jedną trzecią, mimo że spółka pochwaliła się niezłymi wynikami.

Social lending przestał być „social”?

Rynki pożyczek społecznościowych dzięki swojej przejrzystości miały stanowić nie tylko finansową, ale także etyczną alternatywę wobec sektora bankowego. W ciągu 10 lat przeszły jednak szybką ewolucję i dziś niektórzy z potentatów w swoim modelu działania nie przypominają zbytnio pierwotnych ideałów. W I kwartale tego roku 56 proc. pożyczek Lending Club sfinansowały banki i inni inwestorzy instytucjonalni. Wraz z szybkim wzrostem pojawiły się patologie. To zły znak i ostrzeżenie dla całego sektora tzw. „alternatywnych finansów”.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Firma BPO wygrała ze skarbówką 227 spraw. Ale jej dwie spółki upadły, a ponad tysiąc osób straciło pracę
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~Lutnik
Lepiej raczej pożyczyć np. w wonga. Jasne warunki i żadnych kruczków, a za pierwszym razem pożyczka na dwa miesiące za 10zł.
oewonga
Witam! Lutnik, dziękuję za wspomnienie o ofercie pożyczki udzielanej przez naszą firmę. Pożyczając w wonga.com zyskuje się pewność sprawdzonej oferty, bez żadnych ukrytych kosztów. Maksymalna kwota pierwszej pożyczki do 60 dni wynosi 1500 zł, a jej koszt to tylko 10 zł. Co więcej, nowi Klienci mogą wnioskować o pożyczkę ratalną -Witam! Lutnik, dziękuję za wspomnienie o ofercie pożyczki udzielanej przez naszą firmę. Pożyczając w wonga.com zyskuje się pewność sprawdzonej oferty, bez żadnych ukrytych kosztów. Maksymalna kwota pierwszej pożyczki do 60 dni wynosi 1500 zł, a jej koszt to tylko 10 zł. Co więcej, nowi Klienci mogą wnioskować o pożyczkę ratalną - do 3000 zł, nawet w 12 ratach! Koszt pożyczki ratalnej można poznać na stronie wonga.com, pod suwakami, którymi ustawia się kwotę pożyczki i liczbę rat. Aby wnioskować o pożyczkę należy przygotować: numer konta bankowego, dowód osobisty, adres e-mail oraz numer telefonu komórkowego (który będzie niezbędny do weryfikacji) i złożyć wniosek online na naszej stronie internetowej www.wonga.com. Podejmując decyzję o udzieleniu pożyczki bierzemy pod uwagę m.in. informacje w biurach informacji gospodarczej i Biurze Informacji Kredytowej S.A. oraz ocenę zdolności kredytowej Klienta.

Zapraszam do kontaktu z naszą infolinią pod numerem 22 388 88 88* lub skorzystania z chata na https://www.wonga.pl/live_chat?utm_source=bankier.

W razie pytań jestem do dyspozycji
Tomasz | Ekspert wonga.com

* Koszt połączenia zgodny z taryfą opłat operatora.
adamowski
Bzdura, wcale nie jest to mniej popularne, ja odnoszę wrażenie że właśnie coraz bardziej. Sporo ludzi się social lendingiem interesuje, a przynajmniej jeśli chodzi o Polskę. Mamy kilka platform do tego służących, np. CapitalClub, Kokos, Zakra, są nadal popularne i zainteresowanie nie maleje.
~pozyczajacy123
Ja skorzystałem z oferty providenta za pośrednictwem http://kredytorank.pl 1500 PLN na 1 miesiąc za darmo.
~niepelnosprawny_org
w polsce jest kokos, ale i mniejze, z tym, że restrykcje sa duze i niewspolmierne z zyskiem i do tego ryzyko wraz z mala popularnoscia i wiarygodnoscia pozykborcow
~Szejk
Kokos padł ofiarą swojej popularności. Zbyt wiele klientów = zbyt wiele wałków, zbyt słaba weryfikacja, brak wsparcia w przypadku niespłaconej wierzytelności... Byłem tam kawałek ( teoretycznie cały czas jestem bo jeszcze pożyczki udzielone na 3 lata się spłacają ) i nie wspominam tego miło. Raczej byłem na tym do tyłu. Później wprowadzili Kokos padł ofiarą swojej popularności. Zbyt wiele klientów = zbyt wiele wałków, zbyt słaba weryfikacja, brak wsparcia w przypadku niespłaconej wierzytelności... Byłem tam kawałek ( teoretycznie cały czas jestem bo jeszcze pożyczki udzielone na 3 lata się spłacają ) i nie wspominam tego miło. Raczej byłem na tym do tyłu. Później wprowadzili boty - większość dobrych wniosków znikała zanim zdążył je kto zobaczyć... Nie wiem jak teraz ale na razie nie myślę tam wracać. Znalazłem inny portal SL i na razie ( odpukać ) jest git.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki