Koronawirus urządził niezły poligon na rynku mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Część z nich, żeby podczas pandemii utrzymać płynność finansową, musi sięgać po pożyczki, by utrzymać bieżącą działalność. Pomocną dłoń wyciąga Bruksela.


Lockdowny, restrykcje co do liczby klientów, dodatkowe środki czystości, przerwane łańcuchy dostaw, które wpływają nie tylko na koncerny, ale i mniejsze firmy z nimi współpracujące czy po prostu przedłużająca się choroba - to tylko niektóre z kłód, które przedsiębiorcom rzucił pod nogi COVID-19. Jednocześnie to właśnie na ich barkach spoczywa wytworzenie ponad 1/3 europejskiego PKB. Nic więc dziwnego, że Komisja Europejska rzuca im koło ratunkowe w postaci pożyczek płynnościowych. Są one połączone z dotacjami, które w całości pokrywają koszty oprocentowania. W praktyce przedsiębiorca nie pokrywa żadnych dodatkowych kosztów związanych z korzystaniem z kapitału, gdyż m.in. jej oprocentowanie równa się 0.
W Polsce do tej pory z tej możliwości finansowania skorzystało ponad 4,3 tys. firm. Wśród nich znajdziemy m.in. hotel Cztery Pory Roku w podrzeszowskiej Rudnej Małej, Szkłomat zajmująca się obróbką szkła dla przemysłu meblarskiego i budowlanego z województwa warmińsko -mazurskiego oraz śniadanio-kawiarnia "Bułkę przez Bibułkę" z Warszawy. Jak widać, reprezentowana jest cała gama branż.
Ile firm już skorzystało? [dane]
Liczba udzielonych pożyczek: 4 847.
Liczba przedsiębiorstw, która skorzystała z pożyczek: 4 630 (jedna firma może otrzymać więcej niż jedną pożyczkę).
Łączna wartość udzielonych pożyczek: 2 192 173 100 zł.
Aby do nich dołączyć, trzeba być przedsiębiorcom z mikro, małą lub średnią firmą, która:
- nie znajdowała się w trudnej sytuacji ekonomicznej przed 31 grudnia 2019 roku, a obecnie miała lub ma problemy spowodowane przez pandemię,
- nie została wykluczona z dostępu do środków publicznych.
Po spełnieniu powyższych warunków można się starać o pożyczkę, której wysokość to dwukrotność rocznego zestawienia płac za 2019 rok lub za ostatni rok lub też 25 proc. łącznego obrotu przedsiębiorcy w 2019 roku. Nie ma wymogu wkładu własnego. Na spłatę pożyczki firma ma 6 lat, w tym zawarto dwa dodatkowe ułatwienia: półroczną karencję w spłacie (pierwsza rata będzie musiała być zapłacona pół roku od zaciągnięcia zobowiązania) i 4 miesiące wakacji kredytowych.
Zaciągniętą pożyczkę można wykorzystać na:
- wynagrodzenia pracowników, w tym także należne składki ZUS i US,
- koszty personelu (ale pod warunkiem, że pracują na terenie firmy), będącego formalnie na liście płac podwykonawców,
- zapłacenie naliczonych podatków, składek zdrowotnych i ubezpieczeń społecznych,
- pokrycie zaległych faktur oraz kosztów utrzymania budynków, hal produkcyjnych, itd.
- zakupu towarów niezbędnych do dalszego prowadzenia działalności.
Pożyczki udzielane są przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) za pośrednictwem regionalnych instytucji finansujących. To z tymi instytucjami należy się kontaktować w sprawie pożyczek, ich lista znajduje się tutaj.
aw























































