Kwadrans po komunikacie brytyjski FTSE100 zyskiwał 1 proc., francuski CAC40 1,95 proc., a niemiecki DAX 1,6 proc. Warszawski indeks blue-chipów zyskiwał przed godziną 12:00 ponad 1 proc. Jednak dwie godziny później sytuacja wyglądała już znacznie gorzej.
Inwestorzy uzmysłowili sobie, że ogromne zainteresowanie tanim pieniądzem z Europejskiego Banku Centralnego nie jest bezpodstawne i obnaża rzeczywiste potrzeby płynnościowe banków. Do otrzymania pożyczki zgłosiło się 523 banków, które zadłużyły się tym samym na łączną kwotę 489,19 mld EUR. Wynik przerósł rynkowe oczekiwania, które zakładały, że kwota pożyczki wyniesie około 310 mld EUR.
Około godziny 14:00 kontrakty terminowe na główne amerykańskie indeksy znajdowały się lekko pod kreską. S&P500 Future tracił 0,18 proc., Dow Jones Future 0,02 proc., a NASDAQ Future 0,07 proc. Francuski CAC40 tracił już 0,43 proc., a niemiecki DAX 0,41 proc.
Pół godziny po otwarciu sesji opublikowany zostanie raport dotyczący sprzedaży domów na rynku wtórnym w Stanach Zjednoczonych w listopadzie. Ekonomiści spodziewają się, że sprzedaż wzrośnie z 4,97 mln do 5 mln domów. Wyniki raportu mogą okazać się lepsze od oczekiwań, zwłaszcza gdy spojrzeć na poprzednie odczyty z amarykańskiej gospodarki. Silniejszy ruch w górę może być ograniczany przez inwestorów realizujących zyski po wczorajszych 3-procentowych wzrostach na Wall Street.
K.G.
































































