REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Potężna nadwyżka w niemieckim budżecie

2019-08-28 10:19
publikacja
2019-08-28 10:19
Dodaj Bankier.pl w Google

Rewizja danych dotyczących finansów rządu w Berlinie pokazała, że nadwyżka budżetowa jest jeszcze większa, niż sądzono. 2019 będzie szóstym rokiem z rzędu, który Niemcy zakończą na plusie.

fot. Hannibal Hanschke / / Reuters

W pierwszej połowie bieżącego roku nadwyżka w sektorze instytucji rządowych i samorządowych wyniosła w Niemczech 45,3 miliarda euro. Kwota ta stanowi 2,7 proc. niemieckiego produktu krajowego brutto.

Tegoroczny wynik o 1,1 mld euro zwiększyła zmiana księgowania wpływów z tytułu sprzedaży licencji na częstotliwości telekomunikacyjne. Według poprzedniej metody wpływy te księgowano w jednym okresie (50,8 mld euro w 2000 r.), obecnie niemieccy statystycy rozkładają je na cały okres obowiązywania umów. Taki sposób jest zgodny z wytycznymi Eurostatu.

Wakacje na giełdzie

Wiele wskazuje na to, że 2019 r. będzie kolejnym rokiem, który Niemcy zakończą z nadwyżką budżetową. Dodatnia passa za naszą zachodnią granicą zaczęła się w 2014 r. Co więcej, w dwóch poprzednich latach niemiecki budżet wychodził na zero.

Dobra kondycja budżetu wynika przede wszystkim z polityki realizowanej przez rząd Angeli Merkel. Cieniem na sytuacji Niemiec kładzie się jednak osłabienie koniunktury, które może przerodzić się w recesję. Wyrównana sezonowo realna dynamika PKB Niemiec w II kw. wyniosła -0,1 proc. w ujęciu kwartalnym i 0 proc. w ujęciu rocznym. Poprzedni odczyt na minusie nasi zachodni sąsiedzi odnotowali w trzecim kwartale 2018 r.

Dzięki powstrzymaniu się od wzmożonego zadłużania, Niemcy sukcesywnie redukują relację długu publicznego do PKB. W 2018 r. wskaźnik ten wyniósł 60,9 proc. czyli był nieznacznie wyższy od limitu wyznaczonego przez Traktat z Maastricht (60 proc.). Dla porównania, jeszcze w 2010 r. niemiecki dług odpowiadał 81,8 proc. PKB. Wyższej redukcji długu dokonały w tym okresie jedynie Irlandia i Malta. Z kolei w często porównywanej z Niemcami Francji relacja wzrosła z 85,3 proc. do blisko 100 proc.

Media komentują

Niemieckie media komentują w środę nadwyżkę budżetową w wysokości 45 mld euro, którą RFN osiągnęła w pierwszych sześciu miesiącach 2019 roku. Paradoksalnie nie jest to jednak - zdaniem części komentatorów - dobry sygnał.

"Niemieckie państwo odnotowało niesamowitą nadwyżkę w pierwszych sześciu miesiącach roku. Wielu obywateli może uwierzyć, że władze federalne, landowe i lokalne będą miały nadmiar pieniędzy. Ale tak nie jest" - twierdzi lewicowo-liberalny "Sueddeutsche Zeitung" i wyjaśnia: "Nadwyżka wynika ze skomplikowanych wyliczeń, a nie finansowego boomu. Pokazuje, że państwo więcej obywatelom zabiera, niż daje w postaci świadczeń. Państwo hamuje siłę gospodarczą. Oszczędza. Robi to, nawiasem mówiąc, od 2014 roku. To zły sygnał, biorąc pod uwagę spowolnienie gospodarki".

Również ekonomiczny dziennik "Handelsblatt" przestrzega przed zbytnim optymizmem w związku z zaksięgowaną nadwyżką. "Problem z tymi liczbami jest taki, że to wirtualny rachunek, a nie realne pieniądze w kasie. W dodatku metody, których używa się do obliczeń budzą kontrowersje. Słowem, to wszystko jest bardzo skomplikowane. Jedno jest jednak pewne: przed pogorszeniem się koniunktury finanse państwa są w dobrym stanie" - uznaje gazeta z Duesseldorfu.

Postuluje w związku z tym, zamiast podwyżek podatków, wprowadzanie ulg dla firm i dla gorzej sytuowanych obywateli, co miałoby napędzać gospodarkę. Dziennik jest jednak sceptyczny co do możliwości realizacji takich pomysłów. Powodem nie są rachunki ekonomiczne, lecz polityka.

"W tej sprawie rządzący w RFN chadecy i socjaldemokraci pozostają w tradycyjnym dla siebie klinczu. Minister finansów Olaf Scholz, który ubiega się o fotel przewodniczącego SPD wie, że obniżając podatki dla osób prawnych nie zyska sobie popularności wśród partyjnych towarzyszy. Zupełnie co innego, jeśli zażąda wprowadzenia podatku dla najbogatszych. Z drugiej strony CDU/CSU nie ma żadnego planu polityki podatkowej, jeśli pominąć dążenie do całkowitego zniesienia podatku solidarnościowego" - ubolewa gazeta.

"Badische Nueste Nachrichten", regionalny dziennik z Karlsruhe, podsumowuje: "To obywatele pieniędzmi z podatków i składek ubezpieczeniowych zapełniają państwową kasę. Ulgi podatkowe są pilnie potrzebne. Zamiast tego podatek solidarnościowy zostaje zniesiony tylko dla 90 procent płatników, a SPD rozważa pomysł wprowadzenia podatku od majątku dla najbogatszych. Rząd federalny robi zatem wszystko, by się stoczyć w przepaść recesji" - ostrzega gazeta.

"Tymczasem łatwo byłoby przynajmniej spróbować przeciwdziałać pogorszeniu koniunktury gospodarczej poprzez niższe podatki konsumenckie. Przez jakiś czas nie byłoby co prawda okrzyków radości związanych z nadwyżką budżetową, ponieważ efekt obniżek podatków zawsze pojawia się później. Z punktu widzenia polityki, która musi brać pod uwagę terminy wyborów jest to jednak rozwiązanie złe" - konkluduje "BNN".

 MZ/PAP

Źródło:Bankier24
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Akcje tej spółki spadły o 70 proc. od szczytu. Nie zanosi się na poprawę
Tematy

Komentarze (40)

dodaj komentarz
drdre1111
Wole 100 razy RECESJE W NIEMCZECH niz SZCZYT KONIUNKTURY w POLSCE :)
ernst
Na przykladzie Niemiec ( i calej Unii) widać jakie byly uwarunkowania rządzenia w latach kryzysu i znakomitej koniunktury, ktora zaczęła się kilka lat temu. Dla Morawieckiego jednak zadnej różnicy nie było, a koniunkturę i wplywy budzetowe przypisal sobie. Niech zyje kłamstwo, po raz n-ty !
roco7
Morawiecki mówi o recesji w Niemczech. Wolę ich recesję niż tę naszą koniunkturę
marxs
nie ma się czym chwalić też mi cuś moi duchowi przewodnicy morawiecki&kartofel zapewniają mnie że w 4 lata ich następnej kadencji geszefciarzy i mataczy Niemców przegonimy
1a2b
Bardzo dobra wiadomość w kontekście reparacji wojennych, które niemieccy bandyci będą musieli niedługo zacząć spłacać.
antybolszewik
A skąd wiadomo czy nie jesteś potomkiem bandytów wojennych? Podejrzanie szybko wyczułeś kasę.
marxs
nie ma sprawy oddasz Mazury,Śląsk i Pomorze i dostaniesz odszkodowanie
bamboocza2
Kiedy zaczęto przyjmować migrantów?:>
tristans
to po prostu zwykły cykl koniunkturalny pejsatych. Najpierw państwo wydaje więcej niż ma, aby uzasadnić branie w bankach wysoko oprocentowanych kredytów, a później zaciska pasa i wyciąga kasę z portfeli obywateli za pomocą podatków, aby te kredyty spłacić. U nas też Mateuszek i Kaczorek rozpoczynają podobną akcję. Będą nadwyżki budżetowe to po prostu zwykły cykl koniunkturalny pejsatych. Najpierw państwo wydaje więcej niż ma, aby uzasadnić branie w bankach wysoko oprocentowanych kredytów, a później zaciska pasa i wyciąga kasę z portfeli obywateli za pomocą podatków, aby te kredyty spłacić. U nas też Mateuszek i Kaczorek rozpoczynają podobną akcję. Będą nadwyżki budżetowe które powędrują na konta pasterzy, a obywatele nie zobaczą tych pieniędzy, tylko dobrze poznają określenie 'termin zapadalności kredytu'. Krótko mówiąc, krowy trzeba doić a barany strzyc.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki