REKLAMA

Posiadacze kryptowalut to w większości osoby prywatne

2021-05-03 07:31
publikacja
2021-05-03 07:31
fot. Pixabay / Pexels

Większość posiadaczy kryptowalut to osoby prywatne - wskazuje w analizie Polski Instytut Ekonomiczny. Zwraca uwagę, że rośnie jednak odsetek podmiotów instytucjonalnych, które mają w swoich portfelach wirtualne pieniądze.

Kryptowaluty, znane też jako pieniądz wirtualny, są oparte na tzw. kryptograficznej, zdecentralizowanej technologii blockchain. W odróżnieniu od klasycznych walut nie mają emitentów, często też ich twórcy pozostają anonimowi.

PIE zwraca uwagę, że klasyczne kryptowaluty - m.in. pierwsza i najbardziej popularna, czyli bitcoin - nie posiadają żadnej formy zabezpieczenia innymi aktywami. "Od kilku lat istnieją też jednak stablecoiny, czyli kryptowaluty zabezpieczone walutami fiducjarnymi, emitowanymi przez banki centralne. Najbardziej popularnym stablecoinem jest Tether" - czytamy w ostatnim wydaniu "Tygodnika Gospodarczego PIE".

PIE przytacza badania prowadzone od 2018 r. przez Cambridge Centre for Alternative Finance, z których wynika, że w ostatnich latach następuje stopniowa "finansjalizacja kryptozasobów", podnoszenie standardów bezpieczeństwa i zwiększa się liczba zidentyfikowanych posiadaczy kryptowalutowych. "W III kw. 2020 r. zarejestrowanych było 191 mln kont prowadzonych przez 101 mln osób, a jeszcze w 2018 r. liczba posiadaczy kryptowalut była oceniana na 35 mln" - wskazano.

Analitycy są zgodni, że anonimowy i pozasystemowy charakter kryptowalut powoduje, że z pieniędzy wirtualnych chętnie korzystają przestępcy. Zwracają jednocześnie uwagę, że coraz więcej firm oferujących pośrednictwo w handlu kryptowalutami - virtual asset service provider (VASP) - poddaje się w ostatnich latach "certyfikacji pod kątem zapobiegania prania brudnych pieniędzy, a co za tym idzie także identyfikowania swoich klientów". Chodzi o zasadę know your customer – tzw. KYC. W 2018 r. 48 proc. firm oferujących obrót kryptowalutami nie sprawdzało w żaden sposób tożsamości swoich klientów, a w 2020 r. ten odsetek wyniósł 13 proc. - wskazuje PIE.

"Większość posiadaczy kryptowalut to osoby prywatne, jednak odsetek podmiotów instytucjonalnych rośnie i w zależności od regionu świata waha się od 10 proc. do 30 proc." - zauważają analitycy. Dodają, że podmiotami instytucjonalnymi są zarówno tzw. kopalnie kryptowalut, jak i tradycyjne instytucje finansowe: fundusze hedgingowe, fundusze Venture Capital, a także banki. "Kryptowaluty stają się więc elementem zróżnicowanego portfela inwestycyjnego – atrakcyjnym, bo niezależnym w bezpośredni sposób od cyklów koniunktury" - oceniają.

Eksperci zastrzegają, że zdobycie dokładnych danych o obrocie kryptowalutami jest niemożliwe ze względu na charakter tych aktywów. "Dane zbierane od instytucji zajmujących się pośrednictwem w handlu kryptowalutami pozwalają jednak dostrzec to, jak wirtualne pieniądze zmieniają się z niszowej rozrywki dla pasjonatów oraz sposobu ukrycia transakcji dla przestępców w coraz istotniejszy element światowego systemu finansowego" - stwierdza PIE.

Zainteresowanie instytucji finansowych pieniądzem wirtualnym, jak przekonują analitycy, powoduje, że firmy handlujące tymi zasobami "wdrażają coraz dalej idącą politykę bezpieczeństwa, co z kolei zwiększa atrakcyjność inwestycyjną kryptowalut".

autor: Magdalena Jarco

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1200 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1200 zł premii!

Advertisement

Komentarze (7)

dodaj komentarz
wojteqq
"certyfikacji pod kątem zapobiegania prania brudnych pieniędzy" - praniu, PRANIU brudnych pieniędzy; dopełniacz: kogo? czego?
Marsz do szkoły podstawowej. Natychmiast!
infinum
Czy się to rządom i bankierom podoba czy nie, to krypto jest obecnie jedyną formą wyjścia z systemu, który dla nas szyją, gdzie ich władza nad pieniądzem i społeczeństwem jest totalna.

Pieniądz w oparciu o CBDC to kolejne narzędzie do zniewolenia i kontroli. Jedynie krypto daje szansę na ochronę suwerenności
Czy się to rządom i bankierom podoba czy nie, to krypto jest obecnie jedyną formą wyjścia z systemu, który dla nas szyją, gdzie ich władza nad pieniądzem i społeczeństwem jest totalna.

Pieniądz w oparciu o CBDC to kolejne narzędzie do zniewolenia i kontroli. Jedynie krypto daje szansę na ochronę suwerenności obywatela. Nie jest to sposób idealny, ale lepszy taki jak żaden.
specjalnie_zarejstrowany1
Oczywiscie że najwazniejsze jest wszczecie narracji o domniemanej nielegalności czegoś nad czym urzedasy nie mają kontroli. Bardzo mnie to cieszy, niech rządy obierają taką taktykę że wszyscy dążący do wolności są przestępcami. Im ostrzej będą z tym walczyć tym szybciej pójdą na dno.
neluto
Widać że niewiele wiedza a strasznie dużo gadają, później się dziwią ze ludzie im nie ufają. Nawet nie wiedza z czym to się je. Blockchain jest w pełni transparentny można dokładnie powiedzieć na jakim portfelu jaki konkretny bitcoin jest, kiedy był kupiony i gdzie. Jest masa informacji która każdy za darmo może Widać że niewiele wiedza a strasznie dużo gadają, później się dziwią ze ludzie im nie ufają. Nawet nie wiedza z czym to się je. Blockchain jest w pełni transparentny można dokładnie powiedzieć na jakim portfelu jaki konkretny bitcoin jest, kiedy był kupiony i gdzie. Jest masa informacji która każdy za darmo może sobie sprawdzić, tylko im się nie chce. Na przykład bitcoiny z hacka z przed 2 czy 3 lat są nie tradowalne, tzn. teoretycznie można by je upłynnić ale są to pracochłonne rzeczy a i tak jest duża szansa na wykrycie procederu. Instytucje finansowe się boja ze ludzie się od nich odwrócą a jednocześnie nie wiedza do końca jak to wszystko ugryźć
polak1978
Ja nie mam pojęcia o kryptowalutach, a więc wyjaśnij mi proszę dlaczego poważni ludzie tak jak np. Lagarde - prezes EBC mówi o praniu pieniędzy i inni mówią o przestępcach siedzących w krypto.
Przecież gdyby to było tak transparentne to tacy ludzie byliby z daleka.
fiat126p odpowiada polak1978
Lagarde ze swoją przeszłością na temat przestępstw finansowych lepiej niech się nie wypowiada...
Jak każdy urzędas, chce mieć wszystko pod kontrolą.
Śledzenie transakcji np. na BTC jest proste bo są jawne: kwoty, daty, koszty transakcji, adresy portfeli. Nie ma tylko danych właściceli portfeli. Wystarczy wykazać
Lagarde ze swoją przeszłością na temat przestępstw finansowych lepiej niech się nie wypowiada...
Jak każdy urzędas, chce mieć wszystko pod kontrolą.
Śledzenie transakcji np. na BTC jest proste bo są jawne: kwoty, daty, koszty transakcji, adresy portfeli. Nie ma tylko danych właściceli portfeli. Wystarczy wykazać że dana osoba operowała danym portfelem i po nitce do kłębka... Są wprawdzie kryptowaluty, gdzie nie jest tak łatwo ale w ogólnym obrocie to nisza. Zresztą na skutek nielegalnych nacisków i szantażu urzędników niektóre giełdy wyrzuciły je ze swojego obrotu.
kasenami
" PIE zwraca uwagę, że klasyczne kryptowaluty - m.in. pierwsza i najbardziej popularna, czyli bitcoin - nie posiadają żadnej formy zabezpieczenia innymi aktywami. " Bitcoin jest poparty stałą podażą wynoszącą 21 mln monet i decentralizacją, która chroni go przed lepkimi łapskami banksterów i " PIE zwraca uwagę, że klasyczne kryptowaluty - m.in. pierwsza i najbardziej popularna, czyli bitcoin - nie posiadają żadnej formy zabezpieczenia innymi aktywami. " Bitcoin jest poparty stałą podażą wynoszącą 21 mln monet i decentralizacją, która chroni go przed lepkimi łapskami banksterów i politykierów.

Powiązane: Kryptowaluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki