REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Poseł Szłapka zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez Beatę Szydło

2021-12-17 13:36
publikacja
2021-12-17 13:36
Dodaj Bankier.pl w Google

Poseł KO Adam Szłapka przesłał do Prokuratora Generalnego zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez b. premier Beatę Szydło w związku ze składaniem fałszywych zeznań oraz stosowaniem groźby bezprawnej. Chodzi o wypadek z 2017 r. auta, którym jechała ówczesna premier.

Poseł Szłapka zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez Beatę Szydło
Poseł Szłapka zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez Beatę Szydło
fot. PiS / / Flickr

"Gazeta Wyborcza" napisała w piątek, że funkcjonariusze b. Biura Ochrony Rządu, którzy w 2017 r. brali udział w wypadku auta, którym jechała Szydło, składali fałszywe zeznania w śledztwie dotyczącym okoliczności zdarzenia. Przyznał to w rozmowie z gazetą jeden z oficerów, b. funkcjonariusz BOR Piotr Piątek. Chodzi o sygnały dźwiękowe w rządowej kolumnie, które - jak zeznali funkcjonariusze BOR - były włączone w czasie, gdy wydarzył się wypadek. Kierowca seicento, Sebastian Kościelnika, w które uderzył pojazd z Szydło, twierdził jednak, że sygnałów nie było. Podobne zeznania złożyli inni świadkowie zdarzenia. Piątek przyznał w rozmowie z "GW", że sygnały dźwiękowe były wyłączone.

Szef Nowoczesnej i poseł KO Adam Szłapka poinformował, że zawiadomienie składa we własnym imieniu. W piśmie zawiadamia prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę o "podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Beatę Szydło, w związku ze składaniem fałszywych zeznań, mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, co wyczerpuje znamiona art. 233 kk." oraz o "podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Beatę Szydło, w związku ze stosowaniem groźby bezprawnej w celu wywarcia wpływu na świadka, biegłego, tłumacza, oskarżyciela albo oskarżonego, co wyczerpuje znamiona art. 18 kk w związku z art. 245 kk".

W uzasadnieniu zawiadomienia Szłapka przytoczył piątkową publikację "GW", w której - jak podkreślił - emerytowany funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa (wcześniej BOR) "postanowił przedstawić prawdziwą wersję wydarzeń z feralnego wypadku z lutego 2017, w którym uczestniczyła ówczesna premier Beata Szydło".

"Winą za całe zajście został obarczony kierowca seicento, sugerując że kolumna przemieszczała się z zachowaniem wszystkich przepisów prawnych, mając prawidłowo włączone sygnały świetlne i dźwiękowe. Nagrania z monitoringu z niewyjaśnionych przyczyn zostały uszkodzone" - napisał Szłapka.

Wakacje na giełdzie

Wskazał też, że z relacji uczestnika tamtych wydarzeń, Piotra Piątka, który tamtej nocy przemieszczał się w pierwszym pojedzie kolumny jednoznacznie wynika, że kolumna rządowa regularnie jeździła, nie włączając syren. "Tak samo było właśnie tego wieczoru" - stwierdził polityk.

Według Szłapki prokuratura oparła się na zeznaniach funkcjonariuszy BOR jadących w rządowej kolumnie, których zeznania zostały utajnione. "Wszyscy mieli potwierdzić o autentyczności włączonych wszystkich sygnałów ostrzegawczych, w tym dźwiękowych. Jak sugeruje Piotr Piątek: +Każdy z nas był osobno przesłuchiwany, ale wcześniej wiedzieliśmy, co mamy zeznawać. Przed przesłuchaniem usłyszałem tylko: Piotrek, wiesz jak było...+" - pisze Szłapka.

Szłapka w piśmie podkreśla również, że zdaniem funkcjonariusza przekaz taki został ustalony przez jego przełożonych. "Oczywistym jest, że mieliśmy w tym przypadku z przykładem tzw. zmowy milczenia, z której po latach wyłamał się jeden z uczestników. W zmowie tej, co oczywiste, brać mogła udział – jako przełożona - również Beata Szydło" - ocenił poseł.

"Jeśli jej poprzednie zeznania wskazują, że kolumna miała włączoną sygnalizację dźwiękową, a tak w rzeczywistości nie było (co potwierdza Piotr Piątek oraz część świadków), oznacza to, że dopuściła się kłamstwa, które opisane jest w kodeksie karnym. Powinno zostać również zbadane, czy na funkcjonariusza nie była wywierana presja, tym bardziej, że wskazuje on w swoich wypowiedziach o tym jak został zdegradowany" - dodał Szłapka.

W zawiadomieniu szef Nowoczesnej wnosi o przesłuchanie w formie świadka Piotra Piątka, ponieważ, jak pisze, "sprawa ta powinna zostać ponownie zbadana przez prokuraturę pod kątem podejrzenia popełnienia przestępstwa, które zostało opisane powyżej".

Do wypadku doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu. Policja podała, że trzy rządowe samochody z ówczesną premier Szydło (jej pojazd był w środku) wymijały fiata seicento. Jego kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto, którym jechała ówczesna szefowa rządu, a które w konsekwencji uderzyło w drzewo. Poszkodowana została premier oraz funkcjonariusz BOR. Prokuratura oskarżyła kierowcę fiata o nieumyślne spowodowanie wypadku. Sąd w Oświęcimiu w 2020 r. wydał wyrok, zgodnie z którym jest on winny nieumyślnego spowodowania wypadku. Zarazem warunkowo umorzył postępowanie na rok. Sąd uznał także, że za wypadek odpowiada też kierowca BOR. Z taką decyzją sądu nie zgodziła się ani prokuratura, ani obrona Kościelnika. W marcu tego roku ruszył proces odwoławczy w tej sprawie.(PAP)

autor: Krzysztof Kowalczyk

krz/ itm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
langdon25
Miejsce wszystkich pisiorów jest
ZA KRATKAMI !!!
jkl777
O wodzie i chlebie. Amen.

Pozostaje jeszcze problem ich wyborcow. Czesc wiadomo, pojdzie do Wronek. Ale reszta niepelno sprytnych umyslow znajdzie sobie kolejnych oszolomow do zarzadzania po ichniemu.
kris74keh
Gdzie są dzieci z Michałowa ? A gdzie pieniądze z Nowosmiesznej?
krokus12
Artykuł nie był przypadkiem o składaniu fałszywych zeznań przez Szydło
kris74keh
Niech ktos w końcu złoży na Szłapkę , umysłową pułapkę zawiadomienie. Ten pan ciągle kogos o cos oskarża , a żarzuty są wzięte z d.... To już jest NĘKANIE..
pakamera
Szłapka,to taki platformowy bulterier.
podatnik-
Przypominam, gdzie rzecz się dzieje, ano dzieje się w PRLu bis, który 17 grudnia 2021 to bardziej kolonia niewolnicza niż kraj, stworzony przy stole zwanym okrągłym i podczas pijackich libacji w Magdalence pod polityczną mafię, kolesiów, przekrętów, złodziejstwa i niespotykaną arogancję władzy! Bardziej miejsce dla kombinatorów,Przypominam, gdzie rzecz się dzieje, ano dzieje się w PRLu bis, który 17 grudnia 2021 to bardziej kolonia niewolnicza niż kraj, stworzony przy stole zwanym okrągłym i podczas pijackich libacji w Magdalence pod polityczną mafię, kolesiów, przekrętów, złodziejstwa i niespotykaną arogancję władzy! Bardziej miejsce dla kombinatorów, gdzie zwykły człowiek jest niczym, a przestępców się chroni. Zwykły człowiek nie odczuwa że to "jego kraj", gdzie miliony młodych, zdolnych, wykształconych, kreatywnych ludzi wyjechało za przysłowiowym chlebem? Gdzie przyzwoity człowiek nie ma szans na pracę, bo ją po znajomości dostają kolesie, gdzie na badania czy operację czeka się kilka lat. I na koniec gdzie już w 2009 r. człowiek Prezydenta śp. Lecha Kaczyńskiego Piotr Kownacki jako prezes PKN Orlen zarabiał dziennie 31.000,00 PLN słownie trzydzieści jeden tysięcy złotych a maksymalna emerytura powstańca, który walczył za Warszawę wraz z kombatanckimi dodatkami wynosi 1.500,00 PLN słownie jeden tysiąc pięćset złotych miesięcznie i gdzie nie można spowolnić gospodarki bo jej po prostu Przypominam, gdzie rzecz się dzieje, ano dzieje się w PRLu bis, który 11 listopada 2021 to bardziej kolonia niewolnicza niż kraj, stworzony przy stole zwanym okrągłym i podczas pijackich libacji w Magdalence pod polityczną mafię, kolesiów, przekrętów, złodziejstwa i niespotykaną arogancję władzy! Bardziej miejsce dla kombinatorów, gdzie zwykły człowiek jest niczym, a przestępców się chroni. Zwykły człowiek nie odczuwa że to "jego kraj", gdzie miliony młodych, zdolnych, wykształconych, kreatywnych ludzi wyjechało za przysłowiowym chlebem? Gdzie przyzwoity człowiek nie ma szans na pracę, bo ją po znajomości dostają kolesie, gdzie na badania czy operację czeka się kilka lat. I na koniec gdzie już w 2009 r. człowiek Prezydenta śp. Lecha Kaczyńskiego Piotr Kownacki jako prezes PKN Orlen zarabiał dziennie 31.000,00 PLN słownie trzydzieści jeden tysięcy złotych a maksymalna emerytura powstańca, który walczył za Warszawę wraz z kombatanckimi dodatkami wynosi 1.500,00 PLN słownie jeden tysiąc pięćset złotych miesięcznie i gdzie nie ma gospodarki a więc nie działają reguły i zasady ekonomii mimo zaklinania przez kilka osób z pseudonimami profesor!
wizytator
Sądząc po nazwiskach to plebs "żondzi".
antek10
Katoliczka na pokaz. W niedzielę rączki złożone do modlitwy a w tygodniu zupełnie co innego. Pani Beato sumienie nie gryzie jak niewinnego człowieka chcieliście fałszywymi zeznaniami zgnębić? Też sie dziwię że ludzie tej wiochy co przez nią jechali nie zgłosili sie czy słyszyeli czy kolumna jechała na sygnale czy nie.

Powiązane: Wypadki limuzyn rządowych

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki