Portugalia nad ratingową przepaścią. Dziś decyzja agencji DBRS

analityk Bankier.pl

Przez ostatnich kilka lat Portugalczyków łączyły dwa wielkie marzenia. Po pierwsze, na niwie sportowej być jak Grecja (czyli wygrać mistrzostwo Europy, mniejsza o to, w jakim stylu). Po drugie, na niwie gospodarczej nie być jak Grecja (czyli nie upaść pod ciężarem długu).

O ile pierwsze marzenie spełniło się w lipcu, o tyle z realizacją drugiego jest coraz gorzej, a portugalska chwila prawdy zbliża się wielkimi krokami. Nadzieję Krajowi Żeglarzy odebrać może nieco zapomniana agencja ratingowa, która w najbliższy piątek ma szansę przyćmić wielką trójkę.

Chociaż założona w 1976 r. w Toronto agencja ratingowa DBRS z dumą nosi miano czwartej największej agencji na świecie, to jej udziały w rynku (ok. 2%) bledną wobec potęgi wielkiej trójki, do której zaliczane są S&P, Fitch i Moody’s (łącznie ok. 95%). Zazwyczaj to przeglądy ocen dla poszczególnych państw w wykonaniu tylko tych trzech agencji budzą emocje inwestorów i komentatorów. Zazwyczaj, ale nie zawsze.

Grecja już leży, Portugalia (jeszcze?) nie
Grecja już leży, Portugalia (jeszcze?) nie (fot. David Gray / FORUM)

Dziś wieczorem oczy całego świata zwrócone będą na DBRS z jednego, jedynego powodu. Decydując o ratingu dla Portugalii, agencja ta jednocześnie decydować będzie o tym, czy obligacje tego kraju będą mogły być skupowane przez Europejski Bank Centralny. Kwestia ta ma fundamentalne znaczenie nie tylko dla kondycji finansowej rządu w Lizbonie, lecz może ważyć na całej strefy euro – kolejne „zapalne ognisko kryzysu” to ostatnia rzecz, której wspólnota monetarna teraz potrzebuje. Póki co na liście państw wykluczonych z QE ze względu na zbyt niskie ratingi figurują Grecja i Cypr, które na powierzchni utrzymały się tylko dzięki pomocy zewnętrznej (i odrzuceniu opcji bankructwa połączonego z wyjściem ze strefy euro).

Obecnie DBRS przyznaje Portugalii rating BBB (low). To najniższa nota, którą zaliczyć można do grona tzw. ratingów inwestycyjnych. Ich przeciwieństwem są ratingi spekulacyjne, zwane potocznie śmieciowymi. Do tej grupy zaliczyć należy noty, które Portugalii przypisały Fitch (BB+), S&P (BB+) oraz Moody’s (Ba1).

Ratingi dla Portugalii w agencjach uznawanych przez EBC
Rodzaj ratingu S&P Fitch Moody's DBRS
Rating inwestycyjny A+ A+ A1 A (high)
A+ A+ A2 A (high)
A- A- A3 A (low)
BBB+ BBB+ Baa1 BBB (high)
BBB BBB Baa2 BBB (high)
BBB- BBB- Baa3 BBB (low)
Rating nieinwestytyjny BB+ BB+ Ba1 BB (high)
BB BB Ba2 BB
BB- BB- Ba3 BB (low)
B+ B+ B1 B (high)
B B B2 B
B- B- B3 B (low)
Źródło: S&P, Fitch, Moody's, DBRS

Ewentualne odebranie Krajowi Żeglarzy ratingu inwestycyjnego skutkować będzie automatycznym skreśleniem obligacji tego kraju z grona instrumentów, które EBC może skupować w ramach prowadzonego od marca 2015 r. programu luzowania ilościowego. Tymczasem to właśnie obecność wielkiego kupującego, dysponującego nieograniczonymi zasobami, sprawia, że rentowności portugalskich obligacji – podobnie, jak i długu innych państw członkowskich – jest niższa, a to przekłada się na wymierne korzyści dla rządu w postaci spadku kosztów obsługi potężnego zadłużenia. 

Relacja portugalskiego długu do PKB wynosi 128,9%, co daje temu krajowi niechlubne miejsce na trzecim stopniu podium europejskich dłużników (za Grecją z 176,3% i Włochami z 135,4%). Portugalia notorycznie łamie też unijne limity deficytu (3% PKB), za co upominana jest przez Komisję Europejską. Wszystko to przy „zawrotnym”, 1-procentowym tempie wzrostu PKB.

Obawy o to, co stanie się z ratingiem kierowały w ostatnich tygodniach rentownościami portugalskich obligacji. Portugalskie „dziesięciolatki” oprocentowane są na 3,2%, wyraźnie wyżej niż papiery hiszpańskie czy włoskie. W ostatnich dniach obawy o cięcie nieco zelżały, ponieważ socjalistyczny rząd w Lizbonie zapowiedział plan redukcji przyszłorocznego deficytu z 2,4% do 1,6%, a także utworzenie tzw. „złego banku”, który przejąłby nierentowne aktywa od krajowych instytucji, pomagając im w ten sposób wyjść na prostą.

Decyzja agencji DBRS w sprawie ratingu dla Portugalii zostanie ogłoszona dziś po zakończeniu sesji na europejskich parkietach.

Michał Żuławiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 ~obsys

proszę nie zadłużajmy Polski w walutach obcych

! Odpowiedz
5 1 ~niepelnosprawny_org

nastala moda na agencje ratingowe, ale jak dla mnie podobalo mi sie stwierdzenie pana wicepremiera morawieckiego ~ "dla ludzi nie dla wskaznikow"

! Odpowiedz
4 9 ~silvio_gesell

Kolejny kraj po Grecji którego gospodarka byłaby w porządku gdyby miał swoją walutę. Jeśli państwo nie ma swojej waluty to nie może jej osłabić i pobudzić eksportu oraz inwestycji. Produkcja przenosi się gdzie indziej, PKB spada, agencje obniżają rating, oprocentowanie obligacji rośnie i bankructwo.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 4 ~Gringom

Gdyby to było takie proste jak piszesz gospodarka bogatych Państw by nie istniała bo by produkcja była przenoszona tam gdzie są niższe koszty pracy. Wiem zaraz mi wyjedziesz że tak się dzieje , ale nie wiem czy wiesz że to rządy tych biednych Państw płacą tym fabrykom żeby się do nich przeniosły... Najprostsze rozwiązanie chcesz ścignąć kapitał obniż podatki, to nie zależy od Twojej waluty. Drugie nie chcesz płacić gigantycznych odsetek - NIEZADŁUŻAJ SIĘ . Nasz rząd żyje teraz na kredyt ( zresztą nie tylko ten ) , kiedyś będzie go trzeba zacząć spłacać

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 3 ~silvio_gesell odpowiada ~Gringom

Jeśli obniżyć podatki to ludzie nie będą pracować. Co generalnie byłoby dobre, bo obecnie za dużo pracujemy, a za mało mamy czasu dla rodziny, stąd niska dzietność. Problem w tym, że państwo które nie zmusza ludzi do pracy, poprzez opodatkowanie wynagrodzeń - takie państwo zbankrutuje, bo w porównaniu do innych państw niewiele produkuje na eksport.

Więc podatków nie można łatwo obniżyć, bo trzebaby zredukować wydatki, które sztucznie sytmulują gospodarkę i PKB. Ale można je zastąpić mniej szkodliwymi:

http://www.magiel.waw.pl/2013/11/aktualnosci/polityka-i-gospodarka/podatek-dobry-na-wszystko/

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 12 ~abc

Długi bogatych Niemców wykupuje EBC za puste euro.
Wystarczy wyemitować obligacje, pozyskać pieniądze i zainwestować.
Pozyskanych pieniędzy nie trzeba zwracać bo je wykupi EBC.
Genialne.
Gospodarka rynkowa UE szczytuje.
Kto jest dymany?
I pomyśleć że, Polska musiała zlikwidować przemysł stoczniowy ze względu na gospodarkę rynkową wg. UE.
Co my jeszcze robimy wśród tych złodziei.
System bankowy będzie kolejnym gwoździem do trumny UE.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 ~niepelnosprawny_org

dobrze ma norwegia zaoszczedzone na ropie, ale i tak imigranci wyjdają....

! Odpowiedz
6 8 ~nanek

Dlaczego Polska wyemitowała obligacje w EURO,skoro większość twierdziła że dług polski jest w dużej mierze w rękach zagranicznych i to nie jest dobre?Czy Polska już jest w strefie EURO?Nawołują ,aby kupować za 500+ polskie obligacje,a robią co innego.Polska pierwszym krajem w Europie, który wyemitował obligacje w walucie Chin.Brak logiki.Gdzie w tym wszystkim jest polska niezależność i waluta.A poza tym gdzie w kantorze można kupić Juana skoro jest w SDR i jest wymienialny?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
22 15 ~Iwa

He, he, a Polska już za nie długo będzie czwartym krajem, po Grecji, Włoszech i Portugalii. Bo "dobra zmiana idzie" ;)

! Odpowiedz
6 16 ~Alex

Czy ktos chce ze mna otworzyc agencje ratingowa? Bedziemy piata najwieksza na swiecie I bedziemy "trzasc" krajami strefy EUR, przynajmniej niektorymi. Za niewielka oplata sprzedamy kazdemu rating inwestycyjny

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 1,9% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,8% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil