Porozumienie paryskie, które ma powstrzymać zmiany klimatu, weszło w życie. Ten wynegocjowany rok temu globalny plan ma na celu zmniejszenie emisji dwutlenku węgla i zahamowanie wzrostu temperatur.


Sekretarz generalny ONZ Ban-Ki Mun dziękował dziś rządom i organizacjom pozarządowym, za to, że - jak podkreślał - poprzez ich działania porozumienie stało się międzynarodowym prawem. "W ostatnich dekadach stworzyliśmy globalną koalicję na rzecz klimatu. Przedstawiciele rządów, naukowcy, liderzy duchowi, biznesmeni i aktywiści na całym świecie uznali, że stawką jest przyszłość ludzi i planety"- mówił.
Zgodnie z postanowieniami porozumienia, temperatury mają wzrosnąć nie więcej niż o dwa stopnie Celsjusza w porównaniu z okresem sprzed rewolucji przemysłowej. Specjalny raport ONZ stwierdza jednak, że obecne zobowiązania poszczególnych państw dotyczące zmniejszenia emisji CO2 są niewystarczające.
Należący do mniejszości sceptyczni naukowcy sugerują, że globalne ocieplenie jest zjawiskiem naturalnym i nie jest wywołane działaniem człowieka. Eksperci ONZ od dawna przekonują jednak, że główną przyczyną wzrostu temperatur i innych zmian klimatycznych są nadmierne emisje gazów cieplarnianych przez przemysł czy transport.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Rafał Motriuk/mg/dyd




























































