Szef ESA Jean-Jacques Dordain podkreśla, że negocjacje były trudne, chociażby dlatego, że kraje członkowskie mają problemy gospodarcze: Było dużo stresu, ale była też wola porozumienia. Ostatecznie okazało się, że to spotkanie jest warte 10 miliardów euro.
Pieniądze zostaną przeznaczone na modernizację rakiety Ariane 5, która wynosi na orbitę różnego rodzaju satelity i urządzenia. Zbudowana też zostanie następna wersja, Ariane 6, która ma zacząć latać mniej więcej za 9 lat.
Dordain dodał, że będzie to inwestycja, a nie wydatek, bo na systemie orbitalnego transportu można zarobić. ESA będzie też uczestniczyć w konstrukcji nowej amerykańskiej załogowej kapsuły Orion i nadal będzie utrzymywać swą bazę kosmiczną w Gujanie Francuskiej.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Rafał Motriuk/em/
Źródło:IAR
































































