REKLAMA

Ponad 600 tys. złotych kary za piractwo komputerowe

2017-02-14 12:33
publikacja
2017-02-14 12:33

Sąd Rejonowy w Opolu orzekł ponad 600 tys. zł odszkodowania oraz karę ograniczenia wolności dla trzech osób skazanych za niezgodne z prawem rozpowszechnianie kluczy produktów informatycznych - poinformował we wtorek PAP koncern Microsoft.

fot. REUTERS/Mike Segar / / FORUM

Jak tłumaczy amerykańska firma, w efekcie postępowania sądowego toczącego się przeciw trzem osobom prowadzącym nielegalną sprzedaż kluczy aktywacyjnych oprogramowania firmy Microsoft na aukcjach internetowych, Sąd Rejonowy w Opolu orzekł obowiązek naprawienia szkody w łącznej wysokości ponad 600 tysięcy złotych na rzecz firmy Microsoft i kary ograniczenia wolności od 8 miesięcy do 1 roku, w ramach której skazani muszą odbyć prace społeczne.

Jak zwrócono uwagę, jest to największe dotychczas orzeczone odszkodowanie, zasądzone przez polski sąd karny w sprawie o handel nadużytymi kluczami w internecie. Postępowanie w tej sprawie prowadziła policja, współpracując z amerykańską firmą. Microsoft kilka miesięcy temu ogłosił, że prowadzi zakupy testowe w serwisach aukcyjnych i na stronach internetowych.

Coraz więcej nieświadomych użytkowników staje się ofiarami aukcji internetowych, na których sprzedaje się nielegalne produkty. W celu ochrony osób korzystających z naszego oprogramowania podjęliśmy działania na rzecz sprawdzenia faktycznego poziomu zagrożeń i przeciwdziałania temu procederowi w przyszłości - tłumaczył przedstawiciel polskiego oddziału Microsoft Marcin Wesołowski.

We wszystkich przypadkach ujawniliśmy naruszenia. Sprzedawane produkty okazywały się być nieautoryzowanymi kopiami programów, którym towarzyszyły podrobione certyfikaty autentyczności lub nadużyte klucze aktywacyjne, które nie dawały kupującym żadnych praw do używania produktów. Efekty zakupów, doskonała współpraca z policją, a w efekcie orzeczenie sądu, utwierdzają nas w przekonaniu, że kontynuacja zakupów testowych, by w efekcie doprowadzić do zmniejszenia poziomu zagrożeń dla naszych klientów, ma sens" - dodał Wesołowski.

Jak przekonuje firma, oprogramowanie z nielegalnych źródeł jest często zarażone wirusami i innym złośliwym kodem umożliwiającym między innymi zdalne przejęcie kontroli nad urządzeniem; konsekwencje jego używania mogą być poważne.

"Korzystanie z nielicencjonowanego oprogramowania jest niebezpieczne, nie tylko ze względu na zagrożenia dla naszych informacji zgromadzonych na komputerze, ale także ze względu na konsekwencje prawne. Handel nielegalnym oprogramowaniem, w tym kluczami produktów, w Polsce podlega odpowiedzialności karnej. W praktyce sądy rzadko orzekają karę bezwzględnego pozbawienia wolności, ale nie to jest najistotniejsze w przypadku tego typu przestępstw. Jak widać z wyroku opolskiego sądu, dużo większe znaczenie może mieć konieczność zapłaty odszkodowania idącego w setki tysięcy złotych" - podkreślał pełnomocnik Microsoft, adwokat Paweł Sawicki.

Poza odpowiedzialnością karną, na podstawie art. 79 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, sprawca musi się liczyć także z odpowiedzialnością cywilną. Ma wówczas obowiązek zapłaty pokrzywdzonym twórcom dwukrotnej wysokości należnego wynagrodzenia.

Wyrok w sprawie niezgodnego z prawem rozpowszechnianie kluczy produktów Microsoft ogłoszono 12 stycznia. Wyrok jest częściowo uprawomocniony.

lm/ woj/

Źródło:PAP
Tematy

Znajdź dla siebie najlepsze konto premium!

Advertisement

Komentarze (28)

dodaj komentarz
~BSAraper
Jestem w temacie od kilkunastu lat i wiem jedno jeżeli sprzedawali MSDN lub DREAMSPARK to niech ich ścigają, a jak sprzedawali wyciągane z kompów to na prawie wyczerpania mogli.
Nikt nie napisał jakimi licencjami obracali, ja sam kupiłem od autoryzowanego partnera microsoft produkt wysłałem do analizy do Irlandii i otrzymałem
Jestem w temacie od kilkunastu lat i wiem jedno jeżeli sprzedawali MSDN lub DREAMSPARK to niech ich ścigają, a jak sprzedawali wyciągane z kompów to na prawie wyczerpania mogli.
Nikt nie napisał jakimi licencjami obracali, ja sam kupiłem od autoryzowanego partnera microsoft produkt wysłałem do analizy do Irlandii i otrzymałem pismo ze posiadam podrobiony produkt, a po przedstawieniu faktury że to oficjalny kanał odpisali mi że zaszła pomyłka i inny produkt sprawdzali, czy ktoś w to wierzy ? bo ja nie zwykła ściema to ich produkty i to od nich zależy kiedy one są legalne a kiedy nie.
Niech MS wypowie się konkretnie co to za licencje i wtedy będziemy wiedzieli czy były legalne czy nie, bo jak to zwykły OEM, czy Retail to można tym obracać tylko trzeba warunki spełnić odpowiednie.
~niepelnosprawny_org
za niedługo to nikt nie bedzie chciał waszych windowsów, programów, ludzie przesiada sie na inne, darmowe, open source, linux engine lub inne OS-y, zdarzaja sie sytuacje, gdy antypiraci znajduja babcie czy dziadka nieświadomych jakiś pobrań, czy coś i po sadach włóczą...
~maciek
co za czasów dożyłem, już kraść nie można :/
~ded
pamiętaj kupuj tylko oryginalne oprogramowanie bila bo inaczej wyjdzie potwór z monitora i cie zje...
~hehehe
no i policja moze sie wreszcie wykazac (w cieple, bezpiecznie i spokoju)

+ premia od miliarderów za dobre weszenie i aportowanie :)
~Gx2
"W celu ochrony osób korzystających z naszego oprogramowania podjęliśmy działania na rzecz sprawdzenia faktycznego poziomu zagrożeń i przeciwdziałania temu procederowi w przyszłości - tłumaczył przedstawiciel polskiego oddziału Microsoft Marcin Wesołowski."
A ja myślę, że chronią swoje kosmiczne ceny i zyski.
~Marek
A co gul ci chodzi z zazdrości?
~jo44
Dożywocie za taki czyn trzeba chronić monopol.
~japar
jak windows taki zrąbany, to używaj linuxa. albo napisz swojego windowsa
~Mikkei
A ja na spokojnie, bez nerwów, kluczy, dziwnych naklejek i innych problemów korzystam z Linux:)
ooooo i Vatu od Linux się nie płaci. Ojojojoj

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki