Około 10 178 zł rocznie wynosi pomoc państw Unii
Europejskiej w zakresie ulg na dzieci i świadczeń rodzinnych. W Polsce kwota
ta wynosi 8225 zł, co w porównaniu do przeciętnego wynagrodzenia daje nam
czwartą pozycję wśród 28 krajów Unii Europejskiej – wynika z raportu przygotowanego
przez PwC.
fot. Piotr Mecik / / FORUM
Kwoty te wyliczane były dla rodziny, gdzie oboje rodziców
jest aktywnych zawodowo, zarabiają średnią krajową i posiadają dwójkę
zdrowych dzieci w wieku 4 i 8 lat. Nie biorąc pod uwagę relacji świadczeń do przeciętnego
wynagrodzenia, bez większego zaskoczenia, na podium rankingu są Luksemburg (32 190
zł), Francja (28 979 zł) i Austria. Polska znajduje się na 15. miejscu między
Chorwacją a Estonią. Wsparcie w naszym kraju jest większe niż w m.in.:
Włoszech, Czechach czy Słowacji. Jeżeli jednak wyniki symulacji przedstawimy w
relacji do przeciętnego wynagrodzenia to na czele wciąż znajdować się będzie
Francja, ale mocny awans zalicza Polska, która przesuwa się na czwarte miejsce,
gdzie wyprzedzają ją jeszcze tylko Węgry i Austria.
fot. / / PwC
Świadczenia rodzinne a dzietność
Współczynnik dzietności (liczba urodzonych dzieci na kobietę
w wieku rozrodczym [15-49 lat]) w Polsce należy do najniższych w UE (1,32),
należy jednak zaznaczyć, że od 2013 roku odnotowywany jest stabilny wzrost
współczynnika. Najgorzej pod tym względem wypada województwo opolskie, gdzie
wskaźnik dzietności wynosi zaledwie 1,201, najlepiej z kolei prezentuje się
województwo pomorskie z wynikiem 1,506. Wartość na poziomie 2,10-2,15 uważa się
za wartość zapewniającą prostą zastępowalność pokoleń.
Szczególnie dobrze wypada pod tym względem bieżący rok, co
być może w jakimś stopniu możemy przypisać zasłudze programu „Rodzina 500+”. Liczba
urodzeń w każdym miesiącu 2017 roku - oprócz kwietnia - była wyższa niż w analogicznych
miesiącach roku 2016 – jeżeli tendencja wzrostowa zostanie utrzymana, to liczba
urodzonych dzieci w całym 2017 roku powinna przekroczyć 400 tys., co byłoby
najwyższym wynikiem od 2011 i dopiero czwartym przekroczeniem bariery 400 tys.
w ciągu ostatnich 16 lat.
Ważna rola pracodawców
Ważną rolę w polityce demograficznej odgrywają pracodawcy.. Jak podaje PwC, 30 proc. Polek nie decyduje się na dziecko, bo
obawiają się, że nie będą w stanie pogodzić obowiązków rodzinnych z zawodowymi.
Udział kobiet w ogólnej liczbie zatrudnionych systematycznie wzrasta i wynosi
obecnie ok. 50 proc., ponadto pracują one ponad 40 godzin tygodniowo (ponad
godzinę więcej niż średnia unijna). Problemem jest tutaj podejście pracodawców
do elastycznego zatrudnienia. Polska znajduje się na dole rankingu UE pod tym
względem – 40 proc. przedsiębiorstw nie pozwala pracownikom na elastyczne
godziny pracy. Ale nie jest to wina wyłącznie pracodawców, bowiem aż 25 proc.
Polaków (o 12 proc. więcej niż wynosi średnia unijna) nie przepada za elastycznym
czasem pracy.
Dla porównania w Niemczech 62 proc. pracodawców umożliwia
akumulowanie godzin w celu wzięcia dnia wolnego i zmienianie godzin rozpoczęcia
i zakończenia pracy, w Polsce tylko 44 proc. pracodawców zapewnia podobne
możliwości.
fot. / / PwC
Skąd brać wzór?
Wśród rozwiązań systemowych, które mogłyby pomóc Polsce, PwC
wskazuje rozwiązania stosowanie w Szwecji, Łotwie i Danii. Szczególne ważnie
wydaje się być umożliwienie pogodzenia życia rodzinnego z pracą. W przypadku krajów skandynawskich wymienia się ogromne znaczenie żłobków. W Szwecji 64 proc.
dzieci do 3 roku życia jest objętych instytucjonalnymi formami opiekami (np.
właśnie żłobkami), w Danii jest to 77 proc. (najwyższy wskaźnik w Unii), w
Polsce z kolei tylko 5 proc. W Szwecji jako wzór wymienia się również „premię
za szybkość” – jeżeli urodzi się kolejne dziecko w ciągu 30 miesięcy od
urodzenia poprzedniego, to urlop rodzicielski można wydłużyć nawet o rok. Z kolei
przykład Łotwy skupia się bardziej na tym, jak zmiany o charakterze
strukturalnym pomagają podnieść współczynnik dzietności, gdzie od 2001 r.
wzrósł o prawie 40 proc. z poziomu 1,22 do 1,7 w 2015 roku, w wyniku
poszerzenia grona osób uprawnionych do zapomóg oraz ujednoliceniu zasad
przyznawania świadczeń, a także rządowego programu leczenia niepłodności.
Pomoc dla nierobów i leni to jest głupota obecnego rządu, bo te pieniadze idą z kieszeni pracujących. 500+ tak, ale tylko dla pracujących kobiet i to na wszystkie jej dzieci. Od razu nieroby pójdą do pracy i zarobią na swoje 500+.
propaganda jak zwykle..przeciętne wynagrodzenie w Polsce jest raczej dla nielicznych , wiekszosc zarabia dużo mniej , pomoc 500 zloty przy 2 dzieci ..litości ..
Bankier.pl ani słowa wyjaśnienia, że tytuł PwC jest po prostu kłamliwy? Kto o zdrowych zmysłach porównuje "pomoc dla rodzin" w relacji do śr. dochodu i nadaje tytuł, że jesteśmy w czołówce? Proponuje jeszcze zrobić tak z oszczędnościami, wydatkami na zdrowie itd. i opatrzyć tyt. "Polacy oszczędzają najwięcej w UE" Bankier.pl ani słowa wyjaśnienia, że tytuł PwC jest po prostu kłamliwy? Kto o zdrowych zmysłach porównuje "pomoc dla rodzin" w relacji do śr. dochodu i nadaje tytuł, że jesteśmy w czołówce? Proponuje jeszcze zrobić tak z oszczędnościami, wydatkami na zdrowie itd. i opatrzyć tyt. "Polacy oszczędzają najwięcej w UE" lub "Wydatki na zdrowie w Polsce jedne z najwyższych w UE". Naprawdę nie widzicie zakłamania?