Po osiągnięciu najwyższego poziomu od stycznia ceny polskich obligacji ponownie maleją. Rentowność zagościła powyżej 4 proc.
Zamieszanie wokół Cypru nie pozostaje bez wpływu na polski rynek. Początkowo polski dług zyskał pod wpływem obaw dotyczących integralności strefy euro, lecz po poniedziałkowym wzroście cen polskie obligacje konsekwentnie tanieją.
W czwartek rentowność polskich obligacji zagościła na poziomie 4,030 proc., po tym jak spadała nawet do 3,805 proc. w poniedziałek. Wzrost cen obligacji oznacza spadek ich rentowności.
Zobacz także
Pod koniec minionego roku polskie obligacje zostały okrzyknięte mianem lokalnej bezpiecznej przystani, co wynikało ze stosunkowo dobrej kondycji naszej gospodarki na tle regionu oraz stabilnych finansów publicznych. Stąd wzrost napięcia wokół strefy euro powinien wspierać ceny polskich obligacji.
Obligacje dziesięcioletnie. Źródło: Stooq.pl
Najlepszym dowodem jest podniesienie perspektywy polskiego ratingu przez Fitch Ratings. To dowód tego, że Polska cieszy się dobrą opinią wśród inwestorów, co jest niezwykle ważne w kontekście cen obligacji.
Inny czynnikiem fundamentalnie wspierającym notowania polskich papierów jest ostatnia obniżka stóp procentowych. Rada Polityki Pieniężnej ścięła cenę pieniądza do najniższego poziomu w historii, obniżając podstawową stopę do 3,25 proc. z dotychczasowej wysokości 3,75 proc.
Władzom monetarnym powoli zaczyna brakować przestrzeni do cięcia stóp procentowych. Z kolei przekonanie, że polski dług będzie bezpieczną przystanią dla inwestorów, jest w większym stopniu pobożnym życzeniem niż rzetelną oceną sytuacji.
Obecny rok będzie trudny dla naszego budżetu, zatem ocena polskich finansów nieuchronnie ulegnie pogorszeniu. Możemy zatem oczekiwać utrzymania spadkowej tendencji polskich papierów.






























































