REKLAMA

Polski konsument wydaje ostrożnie. Sprzedaż idzie jak po grudzie

Krzysztof Kolany2025-06-24 10:09, akt.2025-06-24 13:21główny analityk Bankier.pl
publikacja
2025-06-24 10:09
aktualizacja
2025-06-24 13:21
Dodaj Bankier.pl w Google

Majowe zakupy Polaków były wprawdzie większe niż rok wcześniej, ale statystyki sprzedaży detalicznej i tak ledwie sprostały oczekiwaniom ekonomistów. Dobrą wiadomością jest za to większy ruch w sklepach z meblami i agd.

Polski konsument wydaje ostrożnie. Sprzedaż idzie jak po grudzie
Polski konsument wydaje ostrożnie. Sprzedaż idzie jak po grudzie
fot. Jaromir Chalabala / / Shutterstock

Sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych w maju 2025 roku była o 4,4% wyższa niż przed rokiem – poinformował Główny Urząd Statystyczny.  Był to rezultat zbieżny z rynkowym konsensusem. Tym razem ekonomiści trafili w punkt po tym, jak dane za kwiecień zaskoczyły bardzo pozytywnie, a wyniki za marzec srodze rozczarowały. Także w lutym sprzedaż liczona w cenach stałych nieoczekiwanie spadła.

GUS

Choć majowe wyniki sprzedaży detalicznej nie prezentują się tak źle, to jednak szerszy obraz ukazuje daleko posuniętą ostrożność polskiego konsumenta. Po spadkach w lutym i w marcu pierwsze pięć miesięcy 2025 roku przyniosło realny (czyli po uwzględnieniu zmiany cen) wzrost sprzedaży tylko o 3,5% rdr. Dla porównania, w analogicznym okresie roku 2024 sprzedaż urosła o 5,5% rdr.

Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym w maju 2025 roku sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych była o 2,0% niższa niż w kwietniu oraz o 2,9% wyższa niż w analogicznym miesiącu roku ubiegłego – dodał GUS. Przy czym nie bardzo jest sens przejmować się spadkiem sprzedaży w ujęciu miesięcznym. Tu na wynikach zaważył „efekt wielkanocny”, który podbija zakupy artykułów spożywczych w tym jednym miesiącu roku.

GUS

Analizując dane o sprzedaży detalicznej w dłuższym horyzoncie czasowym widzimy, że w zasadzie od trzech lat realne obroty sklepów stoją w miejscu. Po konsumpcyjnym boomie z lat 2021-22 (dodatkowo podbitym napływem imigrantów i uchodźców wojennych z Ukrainy) indeks sprzedaży detalicznej pozostaje mniej więcej na podobnym poziomie.

Wakacje na giełdzie

Można wnioskować, że po kryzysie inflacyjnym z lat 2020-24 polski konsument nadal woli więcej oszczędzać, aniżeli konsumować. Dla porównania, w całym 2024 roku sprzedaż detaliczna realnie urosła tylko o 2,7% po spadku o 2,7% w roku 2023. Natomiast przez pierwsze pięć miesięcy 2025 roku sprzedaż detaliczna była o 3,5% wyższa niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

Ekonomiści zwykle dodają też, że marne wyniki sprzedaży towarów wcale nie muszą świadczyć o słabości popytu konsumpcyjnego. Już od wielu kwartałów polscy i zachodni konsumenci wolą wydawać pieniądze przede wszystkim na usługi kosztem redukcji zapotrzebowania na towary, w które obkupili się w latach 2020-22. Dodatkowo w Polsce dochodzi do tego efekt spadku liczby ludności oraz odpływu uchodźców i imigrantów z Ukrainy.

Samochody ciągną wyniki sprzedaży. Konsumenci wrócili po meble i agd

W strukturze sprzedaży detalicznej w dalszym ciągu można dostrzec trzy główne tendencje. Po pierwsze, wciąż bardzo mocna jest roczna dynamika sprzedaży samochodów (oraz artykułów motoryzacyjnych), która w maju wyniosła 15,7% rdr wobec 14,9% w kwietniu i aż 18,4% w marcu.

Po drugie, potwierdziły się obserwacje z kwietnia: konsumenci po kilku latach przerwy wreszcie wrócili do sklepów meblowych oraz zwiększyli zainteresowanie sprzętem agd i rtv. Sprzedaż w tej kategorii poszła w górę o 18,9% rdr. I wreszcie po trzecie, kiepsko prezentują się wyniki sprzedaży w pozostałych segmentach. Intrygujące jest zwłaszcza przeszło 10-procentowe tąpnięcie obrotów w „pozostałych” punktach handlowych.

Domański: Optymizm konsumentów przekłada się na wysokie dynamiki sprzedaży m.in. aut i AGD

Rosnący optymizm konsumentów przekłada się na wysokie dynamiki sprzedaży dóbr trwałych - aut, a także mebli, RTV i AGD - przekazał minister finansów Andrzej Domański, odnosząc się do opublikowanych we wtorek przez GUS danych o sprzedaży detalicznej.

Główny Urząd Statystyczny poinformował, że sprzedaż detaliczna w cenach stałych w maju br. wzrosła o 4,4 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym spadła o 3,2 proc. Natomiast sprzedaż detaliczna w cenach bieżących w ubiegłym miesiącu wzrosła o 4,3 proc. rdr.

"Rosnący optymizm konsumentów przekłada się na wysokie dynamiki sprzedaży dóbr trwałych - aut o 15,7 proc. oraz mebli, RTV i AGD o 18,9 proc." - zaznaczył szef MF we wpisie na platformie X.(PAP)

pad/ malk/

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Bolesny cios dla Aliora, drobna korekta dla gigantów. Wyrok TSUE podzielił sektor bankowy
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
bha
A z czego mają konsumenci w zdecydowanej większości % szaleć sklepów i zakupowo? w tej niestety coraz większej z roku na rok cenowej i % drożyżnie detalicznej???.Przecież chyba nie z tych Niby tak wszystkim od ponad 3,5 Dekady rosnących ponoć Niby co roku Niby w ogromie już zawodów? coraz Niby tak korzystniejszych? coraz Niby tak A z czego mają konsumenci w zdecydowanej większości % szaleć sklepów i zakupowo? w tej niestety coraz większej z roku na rok cenowej i % drożyżnie detalicznej???.Przecież chyba nie z tych Niby tak wszystkim od ponad 3,5 Dekady rosnących ponoć Niby co roku Niby w ogromie już zawodów? coraz Niby tak korzystniejszych? coraz Niby tak Godniejszych?? i coraz szerzej Niby tak hojniejszych na ponoć całym już rynku wypłacanym pensjom, stawkom i dochodom u Niby wszystkich ?????.
bha
Ps. Przecież inflacja dalej rośnie co roku nawet i ta w statystykach dodając się do siebie, sumując się i kumulując cenowo i % w coraz większą i coraz szerszą dla wielu już domowych budżetów drożyznę detaliczną!.Niestety
niederfurzdorf
Rosnący optymizm konsumenta wg pana min. Domańskiego przypomina scenę z Rejsu z opytmizmem melancholijnego śpiewaka! Bareja!!!
men24a
Sprzedaż jest bardzo dobra w stosunku do tego jak długo i wysoko mamy stopy procentowe bo taki jeden dalej walczy z inflacjom, tyle dadrukowal przez ostatnie 8 lat.
niederfurzdorf
-Melancholijnego śpiewaka należy przenieść do grupy sportowej, wtedy nabierze optymizmu. - Jeszcze więcej optymizmu!!! A poza tym, przestanie śpiewać!...BAREJA!!! PS. Z inflacJOM walczy krzykiem o podwyższanie stóp taka jedna co próbuje walczyć z tym jednym co jednak nie podnosi ale wg takich znaFCUF jak Ty , podnosi kiedy obniża -Melancholijnego śpiewaka należy przenieść do grupy sportowej, wtedy nabierze optymizmu. - Jeszcze więcej optymizmu!!! A poza tym, przestanie śpiewać!...BAREJA!!! PS. Z inflacJOM walczy krzykiem o podwyższanie stóp taka jedna co próbuje walczyć z tym jednym co jednak nie podnosi ale wg takich znaFCUF jak Ty , podnosi kiedy obniża i obniża kiedy podnosi bo drukuje...A świstak siedzi i zawija te sreberka..I te cukierki w tych sreberkach kupuje się za kredyt na wysokich stopach...
harrytracz
Masz rację, PiS drukował (słowo klucz: drukował) w średnim tempie 33,8 mld PLN/rok a obecna władza 27 mld PLN/rok.
Ale nie martw się, tempo dodruku przez obecną władzę ciągle przyspiesza więc może za jakiś czas się zrównają.
zbyszeknor
Uśmiechnięta sprzedaż detaliczna. Lato to jest względnie żywy okres na przepływ pieniądza. Konsumenta nie dobija koszt grzewczy
samsza
Pozostałe ludzie kupują przez internet bezpośrednio u Chińczyka...
samsza
dane spójne z tymi ile sprzedał "polski" przemysł i wpływami z VAT z poszczególnych miesięcy
harrytracz
Ekonomistom słupki z oczekiwaniami się nie zgadzają. Smuteczek.
Przypominam że póki nie mamy CBDC z terminem ważności to nie ma obowiązku zanoszenia całej wypłaty czy emerytury do najbliższego Lidla w pośpiechu żeby zdążyć przed zamknięciem :)
Więc jak na razie konsument MOŻE wydawać, ale nie MUSI ;)

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki