Kwietniowy wzrost sprzedaży detalicznej zaskoczył nawet najbardziej optymistycznie nastawionych ekonomistów. Po części był to jednak efekt przesunięcia Świąt Wielkanocnych. Nie zmienia to faktu, że odnotowano tu najlepszy wynik od blisko trzech lat.


Sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych w kwietniu 2025 roku była aż o 7,6% wyższa niż przed rokiem – poinformował Główny Urząd Statystyczny. Był to rezultat lepszy od najbardziej nawet optymistycznych prognoz ekonomistów. Rynkowy konsensu zakładał wzrost sprzedaży ledwie o 3,4% rdr. Była to także najwyższa roczna dynamika sprzedaży detalicznej od maja 2022 roku.
W przypadku statystyk z handlu trzeba jednak wziąć poprawkę na efekt Wielkanocy. W tym roku święto to wypadło pod koniec kwietnia, a rok temu pod koniec marca. W związku z tym w tym roku przedświąteczne zakupy spożywcze były realizowane w kwietniu, a w roku ubiegłym w marcu. To sprawia, że w tym roku mieliśmy wysoką bazę w danych za marzec i niską w statystykach za kwiecień.
🇵🇱Sprzedaż detaliczna miała w kwietniu być dobra, a wyrwała z butów. Wzrosła bowiem o 7,6% r/r. Część z tego to późna Wielkanoc, ale mocne wyniki zobaczyliśmy też w kategoriach, które normalnie na ten czynnik są niewrażliwe, np. w sprzedaży dóbr trwałych. Przyspieszamy. pic.twitter.com/p0fiPm3aNz
— Analizy Pekao (@Pekao_Analizy) May 26, 2025
Po części dlatego tak słabo wypadły wyniki sprzedaży za marzec, gdy sprzedaż realnie (czyli po uwzględnieniu wzrostu ce) zmniejszyła się 0,3% rdr, negatywnie zaskakując większość ekonomistów. Poniżej oczekiwań zaprezentowały się także wyniki za luty, gdy sprzedaż w sklepach była o 0,5% niższa niż rok wcześniej. Pozytywną niespodziankę odnotowano za to w styczniu, gdy roczny wzrost sprzedaży detalicznej w Polsce wyniósł aż 4,8%. Jak widać, tamten wynik chyba nadmiernie rozbudził oczekiwania analityków.
Zaburzenia wynikające z ruchomego charakteru Świąt Wielkanocnych widać też w danych miesięcznych. W kwietniu sprzedaż detaliczna była o 6,2% wyższa niż w marcu, kiedy to z kolei była o 14,6% wyższa niż w lutym. Dla porównania, w kwietniu 2024 roku odnotowano miesięczny spadek sprzedaży o 0,9% mdm po zwyżce o 14,6% mdm w marcu.
Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym w kwietniu 2025 roku sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych była o 3,5% wyższa niż w marcu oraz o 6,4% wyższa niż w analogicznym miesiącu roku ubiegłego – dodał GUS.
Ekonomiści zwykle dodają też, że marne wyniki sprzedaży towarów wcale nie muszą świadczyć o słabości popytu konsumpcyjnego. Już od wielu kwartałów polscy i zachodni konsumenci wolą wydawać pieniądze przede wszystkim na usługi kosztem redukcji zapotrzebowania na towary, w które obkupili się w latach 2020-22. Dodatkowo w Polsce dochodzi do tego efekt spadku liczby ludności oraz odpływu uchodźców i imigrantów z Ukrainy.
🇵🇱 Czyżbyśmy w końcu widzieli zalążek wybijającej się z konsolidacji sprzedaży detalicznej? Kwietniowe dane, dużo lepsze od prognoz, powinny stanowić pewną równowagę do odczytów z sektora produkcyjnego. pic.twitter.com/GR203M1LH0
— mBank Research (@mbank_research) May 26, 2025
Warto też odnotować, że wyników sprzedaży detalicznej nie poprawiają wciąż mocne dochody pracowników. Przy praktycznie nieistniejącym bezrobociu średnia płaca w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu wzrosła nominalnie o 9,3%, co było wynikiem znacznie wyższym od oczekiwań ekonomistów. Dość nieoczekiwanie wzrosło też zatrudnienie, które było redukowane przez poprzednie trzy lata.
W danych widać jednak, że po konsument nadal woli więcej oszczędzać, aniżeli konsumować. Dla porównania, w całym 2024 roku sprzedaż detaliczna realnie urosła tylko o 2,7% po spadku o 2,7% w roku 2023. Natomiast przez pierwsze cztery miesiące 2025 roku sprzedaż detaliczna była o 3,3% wyższa niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.
Po wiośnie 2022 roku realna (czyli po uwzględnieniu wzrostu cen) wartość sprzedaży detalicznej w Polsce praktycznie stała w miejscu. 6-procentowe wzrosty obserwowane zeszłoroczną wiosną były jedynie pochodną efektu niskiej bazy, kiedy to w drugim kwartale 2023 roku notowano przeszło sześcioprocentowe spadki sprzedaży detalicznej w Polsce.
Polski konsument wrócił do sklepów z meblami i agd
W danych GUS widać jednak postępującą zmianę w preferencjach polskich konsumentów. O ile w latach 2022-24 generalnie ograniczali oni zakupy dużych i drogich sprzętów (samochody, meble, rtv, agd), tak w ostatnich miesiącach obserwujemy wysokie dynamiki sprzedaży w tych właśnie kategoriach.
I tak sprzedaż w branży motoryzacyjnej poszła w górę o 14,9% rdr po wzroście o 18,4% rdr odnotowanym w marcu. Obroty w sklepach z meblami, agd i rtv były o 13,2% wyższe niż przed rokiem. Zakupy odzieży i obuwia zwiększyły się o 8,4%. „Efekt wielkanocny” widoczny był w sklepach spożywczych, gdzie obroty były o 9,7% wyższe niż przed rokiem oraz o 9% wyższe niż w marcu.
Domański: Kwietniowa dynamika sprzedaży detalicznej najwyższa od trzech lat
Sprzedaż detaliczna w kwietniu wzrosła o 7,6 proc., wyraźnie bijąc konsensus analityków na poziomie 3,4 proc. To najwyższa dynamika sprzedaży detalicznej od trzech lat – poinformował w poniedziałek minister finansów Andrzej Domański na platformie X.
Minister Domański we wpisie zwrócił również uwagę, że „wzrosty widać praktycznie we wszystkich kategoriach”. Ocenił, że gospodarka przyspiesza. (PAP)
ms/ pad/


























































