REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polski kapitan statku MV Hondius: to były niezwykle ciężkie tygodnie

2026-05-11 14:57
publikacja
2026-05-11 14:57
Dodaj Bankier.pl w Google

Kilka ostatnich tygodni było niezwykle ciężkich, ale moja misja nie kończy się wraz z przybyciem na Wyspy Kanaryjskie – powiedział Jan Dobrogowski, polski kapitan wycieczkowca MV Hondius, na którym wykryto ognisko hantawirusa.

Polski kapitan statku MV Hondius: to były niezwykle ciężkie tygodnie
Polski kapitan statku MV Hondius: to były niezwykle ciężkie tygodnie
/ OceanWide Expeditions

W krótkim, niespełna trzyminutowym filmie, opublikowanym przez holenderską firmę Oceanwide Expeditions, do której należy statek, kapitan podziękował załodze i pasażerom, m.in. za cierpliwość, siłę, odwagę i dyscyplinę.

Dobrogowski wyraził żal z powodu śmierci trzech pasażerów. Jak podkreślił, w takich sytuacjach „każdy obraz i każde słowo mogą być wyjęte z kontekstu, co może być szczególnie bolesne dla ludzi, którzy mierzą się z żałobą, niepokojem i niepewnością”.

Jak dodał, jego praca nie kończy się wraz z przybyciem na Wyspy Kanaryjskie, a jego zadaniem jest zadbać o załogę, pasażerów i bezpieczne dopłynięcie do portu.

Hiszpańskie władze poinformowały w niedzielę, że po ewakuacji wszystkich pasażerów i uzupełnieniu zapasów statek z około 30-osobową załogą wyruszy w poniedziałek wieczorem do portu w Rotterdamie; rejs ma potrwać około pięciu dni.

Wakacje na giełdzie

Kapitan Dobrogowski jest absolwentem Uniwersytetu Morskiego w Gdyni. Wcześniej polskie MSZ i Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) informowały, że jest zdrowy i nie wymaga pomocy medycznej.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała 3 maja o śmierci trzech osób ze statku, który na początku kwietnia wyruszył w rejs po Atlantyku z południowej Argentyny. Groźny dla ludzi hantawirus jest przenoszony głównie przez gryzonie.

Z Madrytu Marcin Furdyna (PAP)

mrf/ ap/ mow/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
nierzad
Teraz bedzie,ze to polacy rozniesli zaraze.Ale pewnie to bylo juz z gory ustalone.Zadamy opini grzesiowskiegi i sajmona.
zenonn
Dlaczego media robią z tego duży temat?

Zamknięte środowisko statku.
Kilka zgonów.
Podejrzenie transmisji człowiek-człowiek.
Długi okres inkubacji.
Świeże wspomnienia pandemii COVID.

To automatycznie generuje klikalność i efekt „nowego zagrożenia globalnego”.

Ale dane z samego statku działają raczej
Dlaczego media robią z tego duży temat?

Zamknięte środowisko statku.
Kilka zgonów.
Podejrzenie transmisji człowiek-człowiek.
Długi okres inkubacji.
Świeże wspomnienia pandemii COVID.

To automatycznie generuje klikalność i efekt „nowego zagrożenia globalnego”.

Ale dane z samego statku działają raczej uspokajająco niż alarmistycznie:

około 150 osób na pokładzie,
tylko kilka przypadków mimo tygodni wspólnego przebywania,
brak eksplozji zakażeń wykładniczych.

To jest bardzo niepodobne do wirusów o wysokiej transmisyjności drogą powietrzną.

W praktyce dla osoby w Polsce:

ryzyko jest obecnie bardzo małe,
nie ma podstaw do paniki,
nie ma sygnałów o epidemii w Europie,
procedury izolacji i śledzenia kontaktów są raczej ostrożnością „na wszelki wypadek”.

Natomiast warto oddzielić dwie rzeczy:

„niska zakaźność” ≠ „łagodna choroba”
Andes hantavirus potrafi mieć wysoki odsetek ciężkich przypadków i zgonów.
dlatego służby reagują agresywnie nawet przy małej liczbie przypadków.

Narracja medialna chwilami przypomina klasyczne „pandemic framing”,
obecnie bardziej wygląda to na rzadki, trudny epidemiologicznie incydent niż początek szerokiej pandemii.

typowo kilka tysięcy do kilkunastu tysięcy zgonów rocznie na świecie, przy czym ogromna większość historycznie przypadała na Chiny i Koreę.

Powiązane: Niebezpieczny hantawirus

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki