REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska wśród najbardziej oszczędnych krajów UE. Jak to możliwe?

Ignacy Morawski2020-11-19 09:29główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2020-11-19 09:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Polska w ostatnim roku była jednym z najbardziej oszczędnych krajów Unii Europejskiej. Może to wydawać się zaskakujące w warunkach wysokiego wzrostu długu publicznego, ale tak rzeczywiście jest – patrząc na całą gospodarkę, odnotowaliśmy jedną z najwyższych w UE nadwyżek oszczędności nad inwestycjami. Nawet wyższą niż Czechy, co nie zdarzyło się nam w przeszłości.

Widać to po bardzo wysokim saldzie rachunku obrotów bieżących, pod względem którego jesteśmy na szóstym miejscu w Europie, za słynącymi z oszczędnych zachowań Niemcami, Holandią, Danią, Szwecją i Włochami*.

Polska wśród najbardziej oszczędnych krajów UE. Jak to możliwe?
Polska wśród najbardziej oszczędnych krajów UE. Jak to możliwe?
fot. wawritto / / Shutterstock

Rachunek obrotów bieżących to istotny wskaźnik opisujący stabilność gospodarki i jej sytuację makroekonomiczną. Opisuje przepływy dochodów między Polską a innymi krajami z tytułu handlu zagranicznego, inwestycji i różnych transferów (płac, dotacji itd.). Saldo rachunku to różnica między naszymi dochodami i płatnościami.

Najciekawszy w saldzie rachunku bieżącego jest fakt, że jest ono równe oszczędnościom krajowym pomniejszonym o inwestycje. Czyli jeżeli saldo rachunku jest dodatnie, to znaczy, że kraj oszczędza więcej, niż inwestuje, a jeżeli jest ujemne – oszczędza mniej, niż inwestuje.

W ostatnim roku, licząc do września, Polska odnotowała nadwyżkę na rachunku bieżącym w wysokości aż 16 mld euro, czyli 3,1 proc. PKB. To się nam wcześniej nie zdarzyło, nigdy nie mieliśmy takiej nadwyżki oszczędności nad inwestycjami.

Co się dzieje? Jak to interpretować? Częściowo jest to oczywiście efekt kryzysowego załamania inwestycji, ale patrząc na trend, to nie jest moim zdaniem tak istotne jak inne czynniki. Wskazałbym na kilka powodów, które częściowo się na siebie nakładają.

Po pierwsze, bardzo mocny i coraz mocniejszy jest polski sektor eksportowy, w którym firmy generują coraz większe zyski – te zyski nie zawsze się reinwestowane. Warto zauważyć, że Polska ma w czasie obecnego kryzysu najwyższy wzrost eksportu towarów wśród krajów UE. Po drugie, mamy od kilku lat coraz niższy udział inwestycji w PKB, co jednocześnie nie przekłada się na niższą dynamikę rozwoju (gdyby się przekładało, oszczędności spadłyby razem z inwestycjami i nie byłoby nadwyżki). To może wynikać zarówno z jakiejś niepewności regulacyjnej, ale też z rosnącej roli sektora usług biznesowych, w którym inwestycje są znacznie mniej kapitałochłonne niż w przemyśle. Dyskusja ekonomiczna dotycząca przyczyn niższej stopy inwestycji jest wciąż otwarta. Po trzecie, istotny jest fakt, że Polacy zaczęli więcej oszczędzać, prawdopodobnie z powodu rosnącej świadomości dotyczącej kosztów związanych ze starzeniem się społeczeństwa.

Czy skoro jesteśmy tacy oszczędni, to znaczy, że stajemy się jak Niemcy i Czesi? Niestety nie. Trzeba pamiętać, że obecna nadwyżka oszczędności nad inwestycjami pozwala nam spłacać dług zagraniczny, który powstał przez wiele lat, gdy notowaliśmy ujemne saldo na rachunku bieżącym. Ten dług mamy wciąż dużo wyższy niż inne kraje UE czy regionu. I to jest czynnik, który wciąż obciąża naszą wiarygodność na rynkach finansowych.

*Nie analizowałem danych z Irlandii, Luksemburga i Austrii ze względu na zaburzenia związane z rolą tych krajów jako rajów podatkowych.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Michael Burry przewiduje krach na rynkach. Znowu
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
molenda333
Ale to dobra wiadomość. Wcześniej zawsze podawano ze Polacy nie oszczędzają. Faktycznie duzo osób zaczelo tez oszczedzac w ppk. To bardzo wygodna forma oszczedzania. a jak wiadomo emerytury sa niskie,więc dodatkowe odkładanie na przyszłość z pewnością przyniesie korzysci.
serina
Ludzie zaczynają oszczędzać to dobra wiadomość. Sama zaczęłam w ppk. Dla mnie to najlepsza forma odkładania na przyszłość .Wiem że przez długi okres czasu mozna uzbierać w takiej formie dosyć sporą kwotę.I uważam ze coraz więcej osób zacznie tak własnie oszczedzać.
jes
Po tytule wiedziałem kto jest autorem. Ile panu płaca za takie artykuły? Bo to nie może być przypadek.
I szczerze mówiąc to pisaniem takiego czegoś obniża pan swoja ocenę do zera. Gdzie sa obligacje BGK i cała reszta? 200mld panu umknęło. No tak ale to przecież propaganda na zamówienie.
powoli
Co to w ogóle za zdanie "To może wynikać zarówno z jakiejś niepewności regulacyjnej", czy chociaż sam autor wie co miał na myśli? Jak ma się pisać o niczym, to lepiej nic nie pisać. Poza tym, nadwyżka wynika z wcześniej prowadzonych inwestycji - po to były kiedyś prowadzone. Nie ma się z czego cieszyć na informacje, że Co to w ogóle za zdanie "To może wynikać zarówno z jakiejś niepewności regulacyjnej", czy chociaż sam autor wie co miał na myśli? Jak ma się pisać o niczym, to lepiej nic nie pisać. Poza tym, nadwyżka wynika z wcześniej prowadzonych inwestycji - po to były kiedyś prowadzone. Nie ma się z czego cieszyć na informacje, że obecnie inwestycje zostały wstrzymane.
meryt
powoli "czego cieszyć na informacje, że obecnie inwestycje zostały wstrzymane"

"ale też z rosnącej roli sektora usług biznesowych, w którym inwestycje są znacznie mniej kapitałochłonne niż w przemyśle"
jpelerj
W skrócie: to nie oszczędności, ale kompletny brak inwestycji. Nawet nadwyżki w eksporcie nie są reinwestowane, bo konsumpcja (import) też spadła. Stąd nadwyżka przychodów nad inwestycjami, nazywana w tym artykule dla niepoznaki "oszczędnościami". Nie warto.
pedro123
masakra, wez gosciu przeczytaj jeszcze raz artykul ze zrozumieniem, jak nie zrozumiesz to idz moze poprotestuj razem z Lempart
jpelerj odpowiada pedro123
A co ty z tego zrozumiałeś? Bo żadnego konkretu?
po_co
Czyli definicję oszczędności nie nazywasz oszczędnościami :)
jes odpowiada pedro123
Lempart przytuliła już tyle kasy, że mogłaby ciebie uczyć :)
I nie każ komuś coś robić gdy sam nie jesteś w stanie tego pojąć a za zadanie masz tylko dawać wpisy o Lempart czy niedobrych Niemcach, Żydach i wrogach twoich ukochanych towarzyszy.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki