REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska wkroczyła w kolejny kryzys demograficzny. Stan depresji urodzeniowej trwa już prawie 30 lat

2024-10-01 06:00
publikacja
2024-10-01 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Polska wkroczyła w okres kryzysu demograficznego, który może mieć charakter dłuższej tendencji - podaje GUS w opracowaniu. W 2060 r. mediana wieku ludności wyniesie ponad 50,25 lata, czyli o ok. 7 lat więcej niż w 2023 r., co oznacza, że połowa mieszkańców Polski będzie miała ponad 50 lat.

Polska wkroczyła w kolejny kryzys demograficzny. Stan depresji urodzeniowej trwa już prawie 30 lat
Polska wkroczyła w kolejny kryzys demograficzny. Stan depresji urodzeniowej trwa już prawie 30 lat
fot. Marcin Szkodziński / / FORUM

"Odnotowany w 2023 r. spadek liczby urodzeń potwierdza, że Polska wkroczyła w okres kolejnego kryzysu demograficznego (który miał już przejściowo miejsce w latach 1997–2007), ale obecny prawdopodobnie może mieć charakter dłuższej tendencji. Podstawy do sformułowania takiej tezy dają przedstawione niżej trendy w zakresie czynników kształtujących zmiany liczby i struktury ludności Polski, tj. urodzeń, umieralności, trwania życia, zawierania i rozpadu małżeństw oraz migracji" - napisano.

GUS pisze w opracowaniu, że urodzenia są kluczowym czynnikiem wpływającym na liczbę i strukturę ludności.

"Aby zapewnić stabilny rozwój demograficzny kraju, to w danym roku – na każde 100 kobiet w wieku 15–49 lat – powinno przypadać średnio co najmniej 210–215 urodzonych dzieci, obecnie przypada ok. 116. Taki stan rzeczy wynika przede wszystkim z odkładania na później przez młodych ludzi decyzji o założeniu rodziny (proces ten został zapoczątkowany w latach 90. XX wieku), a następnie o posiadaniu mniejszej liczby dzieci lub nawet o samotnym życiu" - napisał GUS.

Według GUS stan depresji urodzeniowej trwa już prawie 30 lat – od 1990 r. wielkość współczynnika dzietności kształtuje się poniżej 2, czyli nie gwarantuje prostej zastępowalności pokoleń.

Wakacje na giełdzie

"Z roku na rok zmniejsza się liczba urodzeń, a od 1998 r. nie osiąga 400 tys. (z wyjątkiem lat 2008–2010 oraz 2017 r. kiedy nastąpiły jej wzrosty). W roku 2022 r. zarejestrowano 305 tys., natomiast w 2023 r. liczba urodzeń żywych zmniejszyła się w stosunku do poprzedniego roku o ok. 33 tys. i wyniosła 272 tys. Jest to najniższa liczba urodzeń odnotowana w całym okresie powojennym" - pisze GUS.

GUS

"Warto podkreślić, że nie należy oczekiwać powrotu do wysokiego poziomu dzietności sięgającego istotnie ponad wartość 2. Utrzymywanie się przez długi czas niskiej dzietności grozi wejściem w tzw. pułapkę niskiej płodności, z której wyjście jest bardzo trudne" - dodaje.

GUS podaje, że zmiany wzorca płodności kształtują średni wiek matek w chwili rodzenia. W konsekwencji wzrostu płodności w starszych grupach wieku rozrodczego nastąpiło podwyższenie mediany wieku kobiet rodzących dziecko, która w 2023 r. wyniosła 31 lat wobec ok. 26 lat w latach 1990–2000. W tym okresie zwiększył się także – o 6 lat – średni wiek urodzenia pierwszego dziecka – w 2023 r. wyniósł 29 lat.

Do 2060 r. liczba ludności Polski spadnie o 6,7 mln osób wobec 2023 roku

"Największy wpływ na ten stan rzeczy będzie miała umieralność (przewiduje się, że w 2060 r. liczba zgonów sięgnie blisko 490 tys.). Będzie to konsekwencją między innymi tego, że w wiek największej umieralności systematycznie będą wchodzić roczniki należące do wyżu demograficznego z lat 80 XX wieku – czyli obecni około 40-latkowie. Natomiast wiek emerytalny zaczną osiągać obecni 20-latkowie" - napisano.

GUS podaje, że mediana wieku ludności wyniesie ponad 50,25 lata, czyli o ok. 7 lat więcej niż w 2023 r., co oznacza, że połowa mieszkańców Polski będzie miała ponad 50 lat.

GUS

Prognoza nie przewiduje wzrostu liczby urodzeń, co prawda zakłada wzrost współczynnika dzietności, ale liczebność potencjalnych matek (obecnie są to kilkuletnie dziewczynki) spowoduje, że liczba urodzeń będzie stosunkowo niska (ok. 225 tys. w 2060 r.).

"Proces starzenia się ludności postrzegany w wymiarze jednostkowym i społecznym stawia trudne wyzwania o wielopłaszczyznowym wymiarze, a więc nie tylko w sferze ekonomicznej, lecz i psychologicznej, medycznej, socjalnej. Polska, dla której prognozy są obecnie niesprzyjające, będzie musiała zmierzyć się ze wszystkimi problemami wynikającymi z niekorzystnych dla niej trendów demograficznych. Dotyczy to także poszczególnych województw – szczególnie tych o najstarszej strukturze wieku mieszkańców, w których dodatkowo proces starzenia będzie się najbardziej pogłębiał" - podaje GUS. 

Rośnie stale liczba urodzeń dzieci przez cudzoziemki w Polsce

"Na przestrzeni ostatnich lat odnotowywany jest stały wzrost liczby urodzeń przez cudzoziemki, które osiedlają się w Polsce na stałe i tutaj decydują się na urodzenie dziecka. Liczba urodzeń przez matki bez obywatelstwa polskiego na stałe mieszkających w Polsce wzrosła ponad dziesięciokrotnie" - podał GUS.

GUS

W 2023 roku liczba urodzeń przez cudzoziemki w Polsce stanowiła 6,7 proc. wszystkich urodzeń żywych. W 2022 roku było to 5,5 proc., a w 2021 roku 2,7 proc.

Spośród matek z obywatelstwem niepolskim w 2023 r. najwięcej było Ukrainek, Białorusinek oraz Rosjanek. Z krajów azjatyckich najczęściej w Polsce rodziły mieszkające tu obywatelki Wietnamu, Indii, Gruzji i Filipin.

map/ gor/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (71)

dodaj komentarz
qwertas
W 42m2 mieszkaniu i 1 sypialnia cieżko mieć 1 dziecko o dwójce czy trójce nie wspominając. Czasy się zmieniają a Polacy dalej mieszkają w klitkach zamiast mieszkaniach 60-90m2.
helixo
Zaraz się to zmieni tylko musimy jeszcze bardziej powymierać, tylko potem już nie będzie czego ratować. Na szczęście w większości tego nie dożyjemy :)
zoomek
A Ryfkie ma 12 sztuk pomiotu. Wyborcza nie napisze że to dziecioroby! No skąd!
https://old.bitchute.com/video/4gccTFNTNuo2/
rychu_z_enek_raciborz
Polki rodzą amerykanom brytyjczykom holendrom niemcom turasom i arabom
zenonn odpowiada rychu_z_enek_raciborz
W 2017 r. Biuro Informacji o Ludności opublikowało arkusz informacyjny, z którego wynika, że pięć krajów, w których spodziewano się największej utraty ludności od tego czasu do 2050 r., to:
Chiny: -44,3%
Japonia: -24,8%
Ukraina: -8,8%
Polska: -5,8%
Rumunia: -5,7%
Tajlandia: -3,5%
Włochy: -3%
Korea Południowa:
W 2017 r. Biuro Informacji o Ludności opublikowało arkusz informacyjny, z którego wynika, że pięć krajów, w których spodziewano się największej utraty ludności od tego czasu do 2050 r., to:
Chiny: -44,3%
Japonia: -24,8%
Ukraina: -8,8%
Polska: -5,8%
Rumunia: -5,7%
Tajlandia: -3,5%
Włochy: -3%
Korea Południowa: -2,2%
https://www.thoughtco.com/negative-population-growth-1435471
inwestor.pl
Pozdrowienia dla ludzi, którzy mówią, że ZUS nie zbankrutuje. :-)
rychu_z_enek_raciborz
Nie zbankrutuje , nabiorą murzynów arabów i tatarów
prawdziwynierobot odpowiada rychu_z_enek_raciborz
taaa, i marsjan.
Najważniejsze, że będą pracować ;)
patodeweloper
Zbankrutować nie zbankrutuje, tylko że z wypłacanych świadczeń kupisz sobie paczkę aspiryny.

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki