REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska to nie jest kraj dla przedsiębiorców

2013-02-21 04:46
publikacja
2013-02-21 04:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Polska to nie jest kraj dla przedsiębiorców - do takiego wniosku można dojść po przeczytaniu wyników badań Domu Badawczego Maison, przygotowanych na zlecenie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, które publikuje "Rzeczpospolita".

Niepowodzenie w firmie
Image licensed by Ingram Image

Główne bariery w rozwoju firm to wysokie koszty pracy, niestabilne prawo i zatory płatnicze. Zdaniem przedstawicieli biznesu winnym wszystkich uciążliwości jest nie tylko państwo, ale także nieuczciwi przedsiębiorcy, którzy wykorzystują luki w prawie i niewydolność systemu.

 Zmiany w kodeksie pracy mają zahamować bezrobocie » Zmiany w kodeksie pracy mają zahamować bezrobocie

Największą bolączką przedsiębiorców są zbyt wysokie pozapłacowe koszty pracy. W tym roku skarżyło się na nie aż 77 proc. ankietowanych, o 32 proc. więcej niż dwa lata temu. W ciągu dwóch lat z 32 do 60 proc. wzrosły też skargi na nadmiar obowiązków biurokratycznych. Skargi na wysokie podatki wzrosły z 32 do 54 proc.

Ponadto brak skutecznego bata na dłużników i ich uprzywilejowana pozycja wobec wierzycieli powoduje w Polsce gigantyczne zatory płatnicze - czytamy w gazecie.

Wakacje na giełdzie

Więcej na http://www.rp.pl (PAP)

sto/

Komentuje Łukasz Piechowiak, analityk Bankier.pl
Łukasz PIechowiak

Bariery wciąż te same

Polscy przedsiębiorcy od lat wskazują te same bariery w rozwoju biznesu. Wiele z nich ma swoje źródło w prawie podatkowym i prawie pracy. W tych sprawach państwo wciąż działa zbyt wolno i niezdecydowanie. Z jednej strony politycy wystawiają firmom laurki, a z drugiej cały czas dokręcają „biurokratyczną śrubę”. Inne bariery są kwestią niedochowywania umów przez samych przedsiębiorców, czyli zatory płatnicze. Wielu właścicieli firm jest przekonanych, że czasy prosperity to permanentny stan w gospodarce, a kryzysy są wynikiem błędów popełnianych przez polityków. Z tego powodu nie przygotowują się na gorsze czasy, a gdy one już nadchodzą, nie potrafią się w nich odnaleźć.

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~autor
o taaaaakie wysokie:

http://epp.eurostat.ec.europa.eu/statistics_explained/index.php?title=File:Average_hourly_labour_costs_in_the_business_economy,_2009_(1)_(EUR).png&filetimestamp=20111118123419

Bariera wzrostu gospodarki sa sami przedsiebiorcy tlumiacy popyt wewnetrzny przez niskie wynagrodzenia oraz niepewnosc
o taaaaakie wysokie:

http://epp.eurostat.ec.europa.eu/statistics_explained/index.php?title=File:Average_hourly_labour_costs_in_the_business_economy,_2009_(1)_(EUR).png&filetimestamp=20111118123419

Bariera wzrostu gospodarki sa sami przedsiebiorcy tlumiacy popyt wewnetrzny przez niskie wynagrodzenia oraz niepewnosc zatrudnienia (patrz umowy smieciowe). Sa jak beton PZPN niezmienni w swojej wizji swiata.
~lol
poszukałem, sprawdziłem. I tak:
1) dane Eurostatu obejmują przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 10 pracowników w pełnym wymiarze pracy etatowej
2) pozapłacowe koszty obejmują oprócz wynagrodzeń i ubezpieczeń społecznych również koszty szkoleń, wyjazdów i wszystkie inne koszty związane z danym pracownikiem - tu się nasuwa
poszukałem, sprawdziłem. I tak:
1) dane Eurostatu obejmują przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 10 pracowników w pełnym wymiarze pracy etatowej
2) pozapłacowe koszty obejmują oprócz wynagrodzeń i ubezpieczeń społecznych również koszty szkoleń, wyjazdów i wszystkie inne koszty związane z danym pracownikiem - tu się nasuwa pytanie ile szkoleń płacą pracodawcy na 'Zachodzie' skoro pozapłacowy koszt roboczogodziny dla pracodawcy wynosi prawie wszędzie ponad 30 euro (!)
3) inna tabela pokazuje strukturę kosztową i z niej wynika, że w Polsce pensja netto to 74% pensji brutto. Czy ktoś tyle dostaje na etacie?, bo u mnie wychodzi znacznie poniżej 70%.
4) pracując w Niemczech robiłem ludziom m.in. rozliczenia roczne podatku dochodowego (=PITy). Naprawdę rzadko kto przekraczał w ostatecznym rozrachunku 10% podatku (a często było to 4-8%), bo mają ogromne ulgi i możliwości odliczeń. I co z tego, że oficjalnie podają wysokość stawki podatkowej podobną do naszej? I co z tego, że benzyna kosztuje u nich 20% więcej skoro mogą sobie odliczyć koszty paliwa od podatku jeśli dojeżdzają do pracy więcej niż 30 km dziennie (15 w jedną i 15 w drugą, czyli w sumie niewiele przy ich obwodnicach i autostradach).
Dane statystyczne nigdy nie będą tak dobre, żeby uwzględnić wszystko, bo jest to zbyt indywidualne
~afss odpowiada ~lol
Jeszcze taka mala drobnostka, zeby bylo jasno:

Wedle Eurostatu:

Koszty pracy definiuje się jako wydatki pracodawcy związane z zatrudnianiem pracowników. Wlicza się do nich wynagrodzenie pracowników (w tym wynagrodzenie w gotówce i rzeczowe oraz składki pracodawcy na ubezpieczenie społeczne); koszty szkolenia zawodowego
Jeszcze taka mala drobnostka, zeby bylo jasno:

Wedle Eurostatu:

Koszty pracy definiuje się jako wydatki pracodawcy związane z zatrudnianiem pracowników. Wlicza się do nich wynagrodzenie pracowników (w tym wynagrodzenie w gotówce i rzeczowe oraz składki pracodawcy na ubezpieczenie społeczne); koszty szkolenia zawodowego oraz inne wydatki (takie jak koszty rekrutacji, wydatki na odzież roboczą oraz podatki od wynagrodzeń traktowane jako koszty pracy i pomniejszone o wszelkie otrzymane subsydia).
~baron
jeszcze dołożę do tego wynajmujących powierzchnię w galeriach, którzy łupią ludzi ze skóry bez opamiętania, bez mrugnięcia okiem doprowadzają do wieluset tysięcznych długów i niszczą mikroprzedsiębiorcom życie, do tego stopnia, że znane są przypadki popełniania samobójstw przez zadłużonych właścicieli firm, nawet we własnych lokalach jeszcze dołożę do tego wynajmujących powierzchnię w galeriach, którzy łupią ludzi ze skóry bez opamiętania, bez mrugnięcia okiem doprowadzają do wieluset tysięcznych długów i niszczą mikroprzedsiębiorcom życie, do tego stopnia, że znane są przypadki popełniania samobójstw przez zadłużonych właścicieli firm, nawet we własnych lokalach w galeriach. niech was szlag gnoje i ten system, który na to pozwala. bandytyzm i niewolnictwo 21go wieku żyje. to wszystko wina rządu, który ratuje banki, a nie przejmuje się ludzkim życiem.
~Antonio
1. Tutaj sie zgodzę, jednakże kwota wolna od podatku jest śmieszna w porównaniu do np. Uk- ok. 9500 gbp w 2013 r
2. Chyba nie wiesz co to są pozaplacowe koszty pracy? Koszty Zus- u sa bardzo wysokie bo musimy utrzymywac bande nierobow. Zgadzam sie, ze płace są jednymi z najniższych w Europie, ale pominales b ważna rzecz- ceny
1. Tutaj sie zgodzę, jednakże kwota wolna od podatku jest śmieszna w porównaniu do np. Uk- ok. 9500 gbp w 2013 r
2. Chyba nie wiesz co to są pozaplacowe koszty pracy? Koszty Zus- u sa bardzo wysokie bo musimy utrzymywac bande nierobow. Zgadzam sie, ze płace są jednymi z najniższych w Europie, ale pominales b ważna rzecz- ceny usług są rownież jednymi z najniższych, a to one b często wpływają na zyski przedsiębiorców, z których pózniej wypłaca sie wynagrodzenia.
3. Jesteśmy krajem gdzie średnio 1 na 3 osoby chcą Cię 'wydymac' biznesowo, na zachodzie ten wskaźnik wyglada 1 na 20 w najgorszym wypadku i wiem to z doświadczenia.

Rankingi nie kłamią co potwierdzi większość przedsiębiorców.
~re
Koleś co Ty pieprzysz?
Policz sobie wskaźnik ceny usług do pensji i wtedy będziesz wiedział czy mamy najniższy...
Koszt wytworzenia towaru jest jednym z najniższych w unii więc to sięwłaśnie przekłada na zysk przedsiębiorców.
Polski przedsiębiorca nie potrafi myśleć długofalowo.Obcina pensje i wydaje mu się, że przez to
Koleś co Ty pieprzysz?
Policz sobie wskaźnik ceny usług do pensji i wtedy będziesz wiedział czy mamy najniższy...
Koszt wytworzenia towaru jest jednym z najniższych w unii więc to sięwłaśnie przekłada na zysk przedsiębiorców.
Polski przedsiębiorca nie potrafi myśleć długofalowo.Obcina pensje i wydaje mu się, że przez to zyskuje.Niestety to jest błędne myślenie bo jesli Polak nie ma za co kupić produktów czy usług o których Ty wspominasz, tylko przejada zarobione pieniądze, to kto na tym traci?
Większy popyt, to większy zysk dla każdego przedsiębiorcy.
Niestety u nas jest to chyba niemożliwe bo Polak ma w naturze cwaniactwo i uważa za honor okpić drugiego.
Gdybyśmy mieli pensje na poziomie chociażby średniej europejskiej, to i przedsiębiorcy zarabialiby na usługach więcej...
Dobrze wiesz,że ceny towarów mamy często droższe niż w Niemczech, Francji itp a pensje conajmniej 4 razy mniejsze...
Dla porównania najniższa pensja w Wielkiej Brytani to 6,19 GBP za godzine pracy a przy kursie średnim z dziś 4,7513 to daje Ci 29,41 brutto za godzine.
Policz sobie teraz 29,41 *8*5*4=4705,69 brutto
OP minimalnych stawkach w Irlandii czy Holandii to nawet nie będę wspominał bo tam zarabia się ciut więcej.

4705,69 brutto minimalna pensja a nie tak jak w Polsce 1600 brutto

Jak Polacy będą zarabiali przynajmniej takie pieniądze, to możesz mowić i pisać o najniższej cenie usług w Polsce w porównaniu z innymi krajami unii.

~Antonio odpowiada ~re
Jeżeli chodzi o koszt wytworzenia produktu to może jest on jednym z najniższych, ale jeżeli policzymy go dla fabryk, które w znacznej większości są w rękach kapitału zagranicznego. Wydajność pracy w takich zakładach jest wysoka dzięki nowoczesnym maszynom, na które nie stać zwykłego przedsiębiorcy. Poza tym większość produktów sprzedawanych Jeżeli chodzi o koszt wytworzenia produktu to może jest on jednym z najniższych, ale jeżeli policzymy go dla fabryk, które w znacznej większości są w rękach kapitału zagranicznego. Wydajność pracy w takich zakładach jest wysoka dzięki nowoczesnym maszynom, na które nie stać zwykłego przedsiębiorcy. Poza tym większość produktów sprzedawanych w naszym kraju jest produkcji zagranicznej, tak więc wzrost popytu spowodowany wzrostem płac o którym piszesz) w głównej mierze spowoduje wzrost zysków zachodnich korporacji.

Powiem tak,
- otwórz firmę
- zapłać swoim pracownikom minimum brytyjskie, holenderskie itd.. wraz ze wszystkimi składkami
- Zobaczymy jak długo utrzymasz się na rynku.
A tak na marginesie jestem pewien, że gdybyś miał wybierać między pensjom swoich pracowników na poziomie 2000 zł, a 6000 zł to wybrałbyś ten pierwszy wariant.

~dasg odpowiada ~Antonio
Jak cie nie stac na maszny to zamknij kramik albo sie przenies do Bulgarii gdzie masz nizsze koszty pracy.

Albo inaczej skoro ci tak zle na wlasnym to idz sie zatrudnic i rownie madrego przedsiebiorcy - zapomnij o wrzucaniu w koszty 42 calowego telewizora, mebli BMW w leasingu itd itp.
~knkdsj
tak pisac moze tylko ktos kto nie prowadzi firmy
~cd
koszty pracy zdecydowanie za wysokie - 30 pracowników, miesiąc przestoju i... Sam sie z tym borykam. Mam 3 firmy. Płacę potrójny zus. Dziecko miało zapalenie ucha. 200 zł i mnie przyjmą od ręki. Jak nie to za 2 tygodnie i nie ma mowy o nagłym przypadku!

Powiązane: Prawo przedsiębiorcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki