REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Polska i Węgry zawetowały budżet UE i fundusz odbudowy

    2020-11-16 15:07, akt.2020-11-16 16:39
    publikacja
    2020-11-16 15:07
    aktualizacja
    2020-11-16 16:39

    Stały Przedstawiciel RP przy UE Andrzej Sadoś na spotkaniu unijnych ambasadorów przedstawił stanowisko, że Polska odrzuca polityczne porozumienie między negocjatorami PE i niemiecką prezydencją w sprawie mechanizmu warunkowości w budżecie UE - poinformowało PAP źródło unijne. Węgry też wystąpiły przeciwko.

    Polska i Węgry zawetowały budżet UE i fundusz odbudowy
    Polska i Węgry zawetowały budżet UE i fundusz odbudowy
    fot. alexfan32 / / Shutterstock

    Jak przekazało źródło, Polska na poniedziałkowym spotkaniu ambasadorów państw UE w Brukseli przekonywała o poparciu dla pakietu budżetu UE, jednakże wskazywała, że nie ma jednomyślnego poparcia krajów członkowskich dla mechanizmu warunkowości.

    Stały Przedstawiciel RP przy UE na spotkaniu przedstawił stanowisko, że - jak przekazał rozmówca PAP - Polska odrzuca polityczne porozumienie między negocjatorami PE i niemiecką prezydencją w sprawie mechanizmu warunkowości w budżecie UE. Sadoś podkreślał, że akceptacja dla budżetu UE i funduszu odbudowy wymaga jednomyślnej zgody na wszystkie elementy pakietu budżetowego, a więc też w sprawie mechanizmu.

    Polski ambasador przekonywał, że mechanizm warunkowości w budżecie UE nie może powielać procedury artykułu 7 zawartej w traktatach, ograniczając role Rady. Wskazywał, że oddzielny mechanizm dotyczący praworządności, inny niż procedura art. 7, nie ma podstawy prawnej w traktatach.

    Przekazał też, że Polska jest przeciwna zainicjowaniu pisemnej procedury w kwestii zasobów własnych budżetu i wyrażaniu zgody co do zasady dla budżetu UE. Podkreślił, że tekst prawny dotyczący budżetu jest dla Polski do zaakceptowania, jednak nie może formalnie go poprzeć z powodu kształtu rozporządzenia dotyczącego praworządności. Wskazał również, że Polska nie była przeciwna zwiększaniu środków w budżecie UE na nowe priorytety i poparła większe środki m.in. na ochronę zdrowia.

    Z informacji PAP wynika, że Sadoś przekazał też ambasadorom unijnym, iż Polska chce osiągniecia porozumienia w sprawie budżetu UE tak szybko, jak to możliwe.

    Stały Przedstawiciel RP przy UE na spotkaniu unijnych ambasadorów przekazał również, że należy ściśle przestrzegać konkluzji szczytu UE z lipca br., gdzie osiągnięto porozumienie w sprawie budżetu UE. Poinformował też ambasadorów innych krajów UE, że wyjście poza te konkluzje może spowodować, że parlamenty krajowe nie zaakceptują pakietu budżetowego.

    Parlamenty krajowe muszą zaakceptować decyzję w sprawie nowych zasobów własnych w pakiecie budżetowym, żeby mógł on wejść w życie.

    Z informacji PAP wynika, że obok sprzeciwu Polski i Węgier, Słowenia wezwała do dalszych prac nad kompromisem.

    "Niemcy zostały zapytane przez Danię, czy większość kwalifikowana dla regulacji dotyczących praworządności oznacza, ze Niemcy przekażą tę decyzję szybko do PE, żeby była tam głosowana. Niemiecki ambasador odpowiedział, że nie oraz wyjaśnił, że prezydencja chce w następnym kroku skontaktować się z państwami członkowskimi i starać się znaleźć pole do konsensu. Do takiego konsensus wezwała Słowenia" - relacjonował PAP przebieg części spotkania jeden z unijnych dyplomatów.

    Rozporządzenie z mechanizmem praworządności przyjęte

    Tekst rozporządzenia ws. uwarunkowania funduszy unijnych od przestrzegania praworządności został potwierdzony większością kwalifikowaną państw członkowskich; Polska i Węgry zagłosowały przeciw. UE nie była w stanie osiągnąć jednomyślności ws. budżetu na lata 2021-2027 i funduszu odbudowy.

    Informacje o przebiegu poniedziałkowego posiedzenia ambasadorów państw członkowskich, którzy zajmowali się tymi tematami, przekazał rzecznik stałego przedstawicielstwa Niemiec przy UE, Sebastian Fischer.

    Pierwszym punktem spotkania było rozporządzenie z mechanizmem praworządności. Do jego przyjęcia niepotrzebna była jednomyślność. Jak poinformował na Twitterze Fischer, ambasadorowie potwierdzili ostateczny tekst kompromisowy większością kwalifikowaną.

    Według źródła PAP zbliżonego do tego spotkania przeciw, zgodnie z zapowiedziami, wypowiedzieli się przedstawiciele Polski i Węgier. Ambasadorowie tych dwóch krajów mieli podkreślać, że wszystkie elementy, to znaczy warunkowość, wieloletni budżet i fundusz odbudowy składają się na jeden pakiet i powinny być przyjmowane przez kraje członkowskie UE jednomyślnie.

    W konsekwencji tych zastrzeżeń niemiecka prezydencja podała, że państwa członkowskie nie osiągnęły jednomyślności ws. wieloletniego budżetu UE i decyzji ws. funduszu odbudowy. Fischer podkreślał, że dwa kraje członkowskie wyraziły sprzeciwu wobec jednego elementu pakietu, ale nie co do istoty porozumienia ws. wieloletnich ram finansowych.

    Fisher tłumaczył, że przez brak jednomyślności państwa UE nie mogły też zainicjować procedury pisemnej ws. przyjęcia decyzji o zasobach własnych UE. Jest ona konieczna, by UE mogła sfinansować fundusz odbudowy po koronawirusie.

    Następnym proceduralnym krokiem ws. mechanizmu praworządności jest formalne zatwierdzenie tekstu przez Radę UE w procedurze pisemnej (nie potrzeba jednomyślności). O tym kiedy się to stanie zdecyduje prezydencja.

    Müller: Polska jest otwarta na rozwiązania zgodne z traktatami UE

    "Polska i Węgry sprzeciwiły się niekorzystnemu projektowi rozporządzenia. Efektem jest wstrzymanie procedury ws. wszystkich elementów pakietu: decyzji o zasobach własnych warunkującej budżet wieloletni i fundusz odbudowy, a także arbitralnego rozporządzenia ws. warunkowości" - napisał rzecznik rządu.

    "Polska liczy na rozsądne podejście naszych partnerów i wypracowanie zasad, które pozwolą osiągnąć porozumienie. Jesteśmy otwarci na konstruktywne rozwiązania – o ile będą zgodne z konkluzjami Rady Europejskiej oraz obowiązującymi traktatami UE" - dodał Müller.

    Szef największej frakcji w PE krytykuje "weto" Polski i Węgier ws. budżetu

    Jak napisał, chodzi o środki w wysokości 1,8 biliona euro. „Jeśli Viktor Orbán i Jarosław Kaczyński chcą zatrzymać wykorzystanie tych środków dla wszystkich, to będą musieli to tłumaczyć milionom pracowników i przedsiębiorców, burmistrzom i studentom, naukowcom i rolnikom, którzy liczą na wsparcie te fundusze" - napisał Weber w stanowisku przekazanym brukselskim korespondentom.

    Weber napisał, że rządy Polski i Węgier „tworzą fikcyjną opozycję”, odmawiając praworządności jako warunku wstępnego otrzymania funduszy unijnych.

    „Debata o praworządności nie dotyczy jednego kraju ani Wschodu i Zachodu. Mechanizm jest neutralny i dotyczy wszystkich w ten sam sposób. Każdy, kto szanuje praworządność, nie musi się obawiać tego mechanizmu. Rządy Węgier i Polski powinny przestać tworzyć tę fikcyjną opozycję między sobą a wartościami, które są częścią naszych traktatów. Nie ma takiej opozycji. Narody Europy mają w tej chwili jednego wroga, jakim jest koronawirus” - wskazał.

    Wiceprzewodniczący grupy EPL odpowiedzialny za kwestie budżetowe Siegfried Muresan również skrytykował "weto". „Im więcej wydajemy, tym większą musimy mieć kontrolę nad tymi funduszami. Dokładnie taki jest cel warunkowości w zakresie praworządności, aby zapewnić, że pieniądze docierają do potrzebujących, a fundusze są wydawane prawidłowo. Budżet UE to pieniądze obywateli dla obywateli. Jeśli już, to warunkowość praworządności zapewni, że pieniądze każdego podatnika, w tym węgierskiego i polskiego, zostaną wydane właściwie i tam, gdzie jest to potrzebne ” - podkreślił Muresan.

    luo/ mal/ kgod/

    Źródło:PAP
    Tematy

    Komentarze (73)

    dodaj komentarz
    lorelie
    UE nie ma swoich pieniędzy... Ma kasę od wszystkich państw członkowskich unii którą potem redystrybuuje... Nie dadzą kasy to kraje przestaną ją wpłacać po prostu. Włochy Hiszpania Grecja są id kilku lat na kroplówce UE... Europa środkowa nue dać się !!
    karbinadel
    Nowy przekaz dnia dotarł do pisiorków? A odliczanie do końca waszych rządów już się zaczęło :)
    lorelie
    A pisiorki to wg ciebie czosnku nie Polacy? 75% jest przeciwko platformie, to też pisiorki ? Ostatnio pisiorkowy sąd uniewinnił Owsiaka...to jest praworządnośc czy nie?
    po_co
    Stanisław August Poniatowski - mówi Ci to coś?
    Powinno bo charakter masz taki sam, własną matkę być sprzedał za odpowiednią kwotę.

    Dyskusja toczy się o suwerenność kraju, to że padło na PiS nie ma znaczenia, dobrze że nie padło na PO które nawet by nie dyskutowało i nie negocjowało. Sprzedali by kraj za nowy samochód bo
    Stanisław August Poniatowski - mówi Ci to coś?
    Powinno bo charakter masz taki sam, własną matkę być sprzedał za odpowiednią kwotę.

    Dyskusja toczy się o suwerenność kraju, to że padło na PiS nie ma znaczenia, dobrze że nie padło na PO które nawet by nie dyskutowało i nie negocjowało. Sprzedali by kraj za nowy samochód bo przecież pan Niemiec powiedział to trzeba tak zrobić.

    Nie!
    W nosie mam czy PiS przetrwa wybory czy upadnie, w nosie mam to jaką nazwę nosi rządząca partia ale fakt, że walczy o niezależny od Niemca sąd jest dla mnie ważny.
    Naprawdę uważasz, że dla kilku miliardów warto sprzedać kraj?
    lorelie odpowiada po_co
    Lewacy to ludzie bez zasad moralnych, patrz Biedroń - katował własną matkę. Oni sprzedadzą wszystko. Matka trzaskowskiego walczyła z Polakami , pracowała w UB a teraz jej synek jest wielkim demokratą.
    po_co odpowiada lorelie
    W mojej ocenie samo zachowanie niezależnego sądu jest czym czego nie można zanegować. Jakiekolwiek słowa mówiące o tym, że sąd w Polsce ma być rozliczany ze swojej pracy zgodnie z zasadami które ustali ktoś zza granicy jest nie do przyjęcia.

    Natomiast władza zachowuje się karygodnie podważając zaufanie obywateli do systemu
    W mojej ocenie samo zachowanie niezależnego sądu jest czym czego nie można zanegować. Jakiekolwiek słowa mówiące o tym, że sąd w Polsce ma być rozliczany ze swojej pracy zgodnie z zasadami które ustali ktoś zza granicy jest nie do przyjęcia.

    Natomiast władza zachowuje się karygodnie podważając zaufanie obywateli do systemu sądownictwa. To co wyprawia się w Trybunale Konstytucyjnym, w Sejmie, w Prokuraturze to jest kpina.
    Nie chodzi o to, że kogoś się zwalnia - bardzo dobrze, że zwalnia się ludzi którzy są przyspawani do swoich stołków od czasów SB. Każdy sędzia powinien zdawać sobie sprawę z tego, że nowa władza wykurzy go ze stołka i to akurat jest coś co popieram.
    Z drugiej strony absolutnie nie można godzić się na to, że władza jawnie łamie postanowienia konstytucji, a nawet prawa które sama ustanawia.

    Obecny absurd pozwala spekulować na temat prawnych skutków decyzji podejmowanych przez bezprawnie wybrane osoby - kpina. Za takie zachowanie PiS powinien zwinąć bagaże i zwiewać jak daleko tylko potrafi.
    Jeżeli prawo nie pozwala zmienić jakiegoś sędziego to trudno, trzeba czekać do regulaminowego czasu gry i zmienić prawo - wtedy może się to nam wszystkim nie podobać ale z drugiej strony przynajmniej jest konsekwencja.
    demeryt_69
    Tego chce w Europie drużyna, w której piłki podaje Tuskaczenka:

    https://www.youtube.com/watch?v=fuo9Oq6s2OU&ab_channel=FIRENews
    wojtek2u
    "Dokładnie taki jest cel warunkowości w zakresie praworządności, aby zapewnić, że pieniądze docierają do potrzebujących, a fundusze są wydawane prawidłowo."
    buhahaha - chodzi o bat na Polskę żeby przyjęła wszystkie świrnięte ideolo z zachodu
    czerwony_wiewior
    Smutne, że polski premier nie ma jaj, i daje sobie skakać po pagonach takiemu leszczowi jak Ziobro. Ale rozpad tej szkodliwej formacji już się zaczął - i nic go nie powstrzyma

    Powiązane: Walka o budżet UE

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki