

Szkoły zawodowe nie mają najlepszego wizerunku. Źle oceniają je uczniowie, rodzice. Teraz okazało się, że również dyrektorzy. W badaniu "Bariery i możliwości współpracy między szkołami zawodowymi a firmami" okazało się, że 44 procent dyrektorów szkół negatywnie oceniło ich wizerunek.

Organizatorka badania, profesor Dominika Maison (czyt. mazą) mówiła, że taka opinia przenosi się dalej. Dzieci wstydzą się iść do zawodówki. Rodzicom też jest wstyd się przyznać, że ich pociecha uczy się w takiej szkole. W ten sposób utrwala się wizerunek "miejsca dla gorszych dzieci".
Minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska zapowiada urynkowienie szkolnictwa zawodowego. W nowej unijnej perspektywie budżetowej są na ten cel pieniądze, przeznaczone wprost dla przedsiębiorców. To mają być fundusze na organizację praktyk.

Pani minister zaznacza, że ich wykorzystanie będzie wymagało aktywności dyrektorów szkół technicznych. W przeciwnym razie te placówki padną, bo nie będzie chętnych uczniów do rozpoczęcia nauki.
Raport został przygotowany na zlecenie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. Wzięło w nim udział 392 dyrektorów szkół zawodowych.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Kamil Szwarbuła/zr



























































