REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Polityczny zwrot Iranu? Pezeszkian: Nie dążymy do posiadania broni nuklearnej

2026-02-11 09:12, akt.2026-02-11 11:05
publikacja
2026-02-11 09:12
aktualizacja
2026-02-11 11:05

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian oświadczył w środę podczas obchodów 47. rocznicy rewolucji islamskiej, że jego kraj nie dąży do posiadania broni nuklearnej i jest gotów poddać się „każdej weryfikacji”. Pezeszkian odniósł się też do niedawnej fali protestów antyrządowych, przepraszając wszystkich, którzy ucierpieli.

Polityczny zwrot Iranu? Pezeszkian: Nie dążymy do posiadania broni nuklearnej
Polityczny zwrot Iranu? Pezeszkian: Nie dążymy do posiadania broni nuklearnej
fot. @ilpolitico_web / / X

- Nie dążymy do posiadania broni jądrowej. Wielokrotnie to powtarzaliśmy i jesteśmy gotowi na każdą weryfikację – powiedział Pezeszkian w przemówieniu wygłoszonym na placu Azadi (Wolności) w Teheranie. - Nasz kraj, Iran, nie ulegnie ich (Zachodu - PAP) nadmiernym żądaniom. Nasz Iran nie ulegnie agresji, ale będziemy kontynuować dialog z całym sercem z krajami sąsiednimi, aby zaprowadzić pokój i spokój w regionie – dodał prezydent.

Zachód od lat podejrzewa, że Iran, intensywnie wzbogacający uran do poziomu wielokrotnie przekraczającego cywilne zastosowania, dąży do produkcji broni atomowej. W obliczu narastających napięć w czerwcu 2025 r. Izrael ostrzelał irańskie stanowiska rakietowe i obrony przeciwlotniczej, a USA zbombardowały główne instalacje nuklearne.

Choć obecnie pomiędzy Teheranem i Waszyngtonem toczą się przez pośredników rozmowy o zawarciu porozumienia nuklearnego, to Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej od miesięcy nie jest w stanie dokonać inspekcji i weryfikacji irańskiego arsenału jądrowego - podkreśliła agencja AP.

- Wysoki mur nieufności, który zbudowały Stany Zjednoczone i Europa poprzez swoje słowa i czyny nie pozwala na zakończenie tych rozmów – powiedział Pezeszkian, cytowany przez AFP. Zapewnił jednak, że Teheran „z pełną determinacją angażuje się w dialog”, którego celem jest zapewnienie pokoju i stabilności w regionie.

Irański prezydent odniósł się również do fali protestów, rozpoczętej w końcu grudnia i brutalnie zduszonej w połowie stycznia. Pezeszkian przeprosił „wszystkich dotkniętych” w trakcie ogólnokrajowych protestów i następujących po nim represji. Oświadczył, że zna „wielki smutek” odczuwany przez ludzi. Nie wziął jednak jednoznacznej odpowiedzialności za udział irańskich sił bezpieczeństwa w masakrach, które zakończyły rozpoczęte w ostatnich dniach grudnia demonstracje - zauważyła Associated Press.

- Odczuwamy wstyd i jesteśmy zobowiązani pomóc wszystkim, którzy ucierpieli w tych incydentach – powiedział Pezeszkian. - Nie dążymy do konfrontacji z ludźmi - dodał.

Prezydent potępił również bliżej nieokreśloną „zachodnią propagandę” otaczającą protesty.

Nie wiadomo, ilu ludzi zostało zabitych podczas tłumienia protestów. Szacunki sięgają jednak od kilku, do nawet powyżej 20 tys. ofiar. (PAP)

os/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (3)

dodaj komentarz
nekroekonom
To po co im te wirówki do wzbogacania Urany były? Po co im był Uran wzbogacony do poziomów militarnych?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
pstrzezek
Oczywiście że trybunał ale wybiórczy. Dla Iranu jak najbardziej. Dla Izraela, USA, Rosji, Chin już mniej. Bo ważne są zasady. Im głupsze tym lepsze

Powiązane: Iran

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki