Według PiS, wystąpienie premiera było " mdłe, pozbawione konkretów i za długie". Jarosław Kaczyński uważa, że expose miało sens przede wszystkim socjotechniczny i pod tym względem było dość sprawne.
Krzysztof Putra z PiS zauważył, że premier - tak jak wszyscy - opowiedział się za obniżeniem podatków, ale nie powiedział o ile i od kiedy, a także co z podatkiem liniowym. Wicemarszałkowi Sejmu zabrakło też rozwinięcia wątku finansów publicznych.
Zdaniem posła Putry, jedyny konkret to podanie terminu wycofania polskich żołnierzy z Iraku. Ma do tego dojść w 2008 roku.
Jerzy Szmajdziński z klubu Lewica i Demokraci mówi, że było bardzo dużo, bardzo ogólnych zapowiedzi, mało konkretów.
Polityk LiD dodał, że w wystąpieniu premiera było wiele niedopowiedzeń a niektórych kwestii w ogóle zabrakło. Szmajdziński zauważył, że nie zostały podjęte tematy takie, jak stosunki państwa i Kościoła czy relacje z innymi wyznaniami.
Zdaniem polityka LiD, rządowi trudno będzie zrealizować niektóre zamierzenia. Według Szmajdzińskiego obietnice jednoczesnego obniżenia podatków, zmniejszenia deficytu i zapewnienia godnych płac są nie do zrealizowania nawet, jeśli realizuje się skrajnie liberalną politykę gospodarczą.
Wicepremier Waldemar Pawlak uważa, że mimo długości expose premiera było interesujące. Jak zaznaczył prezes PSL, świadczyły o tym żywe reakcje słuchaczy i żywy dialog z salą sejmową.
W Sejmie trwa debata nad expose premiera. Po niej posłowie będą zadawać premierowi pytania. Glosowanie nad expose - późnym wieczorem.
Źródło:IAR































































