REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polskie społeczeństwo ma problem z alkoholem. Traktujemy go jako sposób na poprawę humoru

2022-01-11 06:25
publikacja
2022-01-11 06:25
Dodaj Bankier.pl w Google

W Polsce na jednego mieszkańca przypadało w 2020 roku średnio 11,7 litra czystego alkoholu etylowego. Polskie społeczeństwo ma problem z alkoholem, bo często traktuje go jako sposób na poprawę samopoczucia. Problem ten widać także na drogach. Z badania AutoWatch Polska wynika, że kierowcy nie stronią od kieliszka, a co piąta osoba kierowała samochodem dzień po spożyciu dużej ilości alkoholu. - Powinniśmy jak najszybciej zająć się edukacją społeczeństwa, zarówno w szerokim, jak i wąskim, rodzinnym zakresie - przekonuje psycholog, dr Mateusz Grzesiak.

Polskie społeczeństwo ma problem z alkoholem. Traktujemy go jako sposób na poprawę humoru
Polskie społeczeństwo ma problem z alkoholem. Traktujemy go jako sposób na poprawę humoru
fot. Anatol Chomicz / / FORUM

- Polacy deklarują, że nie ma przyzwolenia na prowadzenie auta po alkoholu, ale na deklaracjach się kończy, ponieważ praktyka pokazuje coś zupełnie innego. Szacuje się, że alkohol pije 89 proc. polskich kierowców, ponad 60 proc. zna kogoś, kto jeździł pod wpływem alkoholu, a 1/3 osobę, która miała pod wpływem alkoholu wypadek, gdy kierowała autem. Ponad połowa zna kogoś, kto stracił przez alkohol prawo jazdy - mówi agencji Newseria Biznes dr Mateusz Grzesiak, wykładowca, psycholog, konsultant.

Jak wynika z raportu „Bezpieczni za kierownicą. AutoWatch Polska 2021”, polskim kierowcom często brakuje wyobraźni w tym zakresie - wsiadają za kółko już dzień po suto zakrapianej imprezie, a jedynie co trzeci ma nawyk badania się alkomatem po spożyciu alkoholu. Jednocześnie mniej niż połowa zna dopuszczalną ilość alkoholu we krwi, która pozwala na prowadzenie auta (0,2 promila). Po spożyciu zaledwie jednego piwa stężenie alkoholu we krwi może sięgać nawet do 0,26 promila.

- Mamy do czynienia z problemem społecznym. Na deklaracjach się kończy, a praktyka pokazuje pewien problem, który trzeba jak najszybciej adresować, bo przez niego giną ludzie - podkreśla ekspert.

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2020 roku uczestnicy ruchu (kierowcy, piesi, rowerzyści) będący pod wpływem alkoholu spowodowali 2015 wypadków, w których zginęło 271 osób. Najliczniejszą grupę sprawców wypadków stanowili kierujący pojazdami - z ich winy doszło do 1656 wypadków, w których zginęło 216 osób. W porównaniu do 2019 roku nastąpił wzrost: liczba wypadków wzrosła o 0,1 proc., a liczba zabitych - aż o 12,5 proc.

Wakacje na giełdzie

Jesteśmy społeczeństwem, które faktycznie ma problem z alkoholem. Powinno się podnieść jego cenę, ponieważ to bezpośrednio wpłynie na spadek jego konsumpcji. Polacy powinni też terapeutycznie zaadresować swoje frustracje i dysfunkcje emocjonalne, ponieważ historycznie niestety topimy je w alkoholu - tłumaczy dr Mateusz Grzesiak. - Mamy niski poziom świadomości społecznej w zakresie inteligencji emocjonalnej i tego, jak zarządzać rzeczami, z którymi sobie nie radzimy. Wtedy alkohol staje się nieadekwatnym wyjściem, żeby próbować się lepiej poczuć. To należy zmienić.

Analizy OECD wskazują, że na jednego Polaka rocznie przypada średnio 11,7 l czystego alkoholu. To odpowiada mniej więcej 2,4 butelki wina lub 4,5 litra piwa tygodniowo. Co najmniej raz w miesiącu upija się 35 proc. dorosłych.

- Powinniśmy jak najszybciej zająć się edukacją społeczeństwa, zarówno w szerokim, jak i wąskim, rodzinnym zakresie. Powinniśmy odebrać alkoholowi jego historyczną rolę topienia smutków i skupić się na tym, w jaki sposób zacząć sobie emocjonalnie radzić po to, żeby pić mniej - zaznacza psycholog.

Jak podkreśla ekspert, dużym problemem społecznym jest ciche przyzwolenie na kierowanie pojazdem pod wpływem. Na podwójnym gazie jeżdżą celebryci, co część opinii publicznej szybko usprawiedliwia. Zaostrzanie kar za przestępstwa drogowe popełnione pod wpływem alkoholu czy blokady alkoholowe nie rozwiążą całego problemu.

- Nie mnie jest oceniać, czy osoba publiczna, która została złapana na nadużywaniu alkoholu, powinna wycofać się z życia publicznego. Większy pożytek byłby wtedy, gdyby takie osoby wykorzystały swój autorytet do budowania świadomości społecznej i na własnych błędach uczyły innych, że alkohol krzywdzi, gdy jest spożywany w nieodpowiedni sposób i gdy prowadzimy pod jego wpływem. Wina jednostkowa, która jest tutaj oczywista, przeplata się jednocześnie z odpowiedzialnością o charakterze kolektywnym, bo w Polsce jesteśmy zbytnio pijącym społeczeństwem i trzeba coś z tym wreszcie zrobić - podkreśla dr Mateusz Grzesiak.

Źródło:
Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
rekin1986
To zależy o jakim spożyciu mowa i czego mam sąsiada co pracuje w rzeźni przy uboju świń i rozbieraniu potem na półtusze wieprzowe to bez setki przed wejściem na halę nie da rady


Jak nie chodzi to roboty to go nie ciągnie ale jak ma iść ubijać zwierzynę to bez setki na odwagę ani rusz

Zwyczajnie 8 czy 10 godzin
To zależy o jakim spożyciu mowa i czego mam sąsiada co pracuje w rzeźni przy uboju świń i rozbieraniu potem na półtusze wieprzowe to bez setki przed wejściem na halę nie da rady


Jak nie chodzi to roboty to go nie ciągnie ale jak ma iść ubijać zwierzynę to bez setki na odwagę ani rusz

Zwyczajnie 8 czy 10 godzin oglądać rozlew krwi to trzeba mieć ale nerwy jak postrąki by nie zwariować ;)
pstrzezek
Od niedawna ma też problem z jego ceną. Wszystko dla dobra obywatela :)
adam12oo
Wychodzi pół litra wódki na tydzień. Nie wyrabiam tej normy. Może na miesiąc, z piwem to tak na 3 tygodnie. Za abstynenta się nie uważam. Więc kim są ci ludzie, którzy nadrabiają za mnie statystykę?
karbinadel
Elektorat przewodniej siły narodu?
carlito1
Nie mam żadnego problemu z alkoholem robię piwo i wino, a sąsiad inne wyroby, do tego jak braknie to zawsze mogę iść do sklepu
ryszard-taryfiarz
Tak myślałem, że nie ma co czytać artykułu i od razu trzeba przejść do komentarzy
johny007
jedyny problem z alkoholem jaki mam to jego cena
jas2
Też się zgadzam z tobą, że alkohol jest zbyt tani.
nie_lewacz_lemingu
ale bym się nachlał..., jak świnia!

tylko robią smaka od rana artykułami..
peluquero
ja nie traktuje alkoholu jako rozweselacza, to tylko moje śniadanie i podwieczorek

Powiązane: Alkohol

Ważne linki