Pokolenie Z pojawiło się na rynku pracy z ogromem możliwości. Rekordowo niskie bezrobocie, dostępne ścieżki kariery i nowe technologie w teorii powinny sprawić, że w dorosłość wejdą z podniesionym czołem. Urodzeni po 1995 roku stanowią nowe wyzwanie dla rekruterów.
W raporcie "Gen Z: jak zrozumieć dziś pokolenie jutra" infuture institute czytamy, że 26 proc. badanych z pokolenia Z deklaruje, że świat cyfrowy i fizyczny stanowią dla nich jedną rzeczywistość. Mimo to wielu buduje relacje w realnym świecie i ma potrzebę bezpośredniego kontaktu. Ciekawym wnioskiem płynącym z raportu jest podsumowanie autorytetów "zetek". Poza rodzicami wskazywani byli kolejno: Jan Paweł II, Elon Musk i Maffashion.
Są to osoby, które wiedzą, co czeka ich na rynku pracy, mają świadomość zachodzących zmian i konieczności uczenia się przez całe życie. Przewidują, że pracę, dzięki której będą się spełniać, zdobędą już w wieku 27 lat. Jednak taką, dzięki której będą mogli kupić sobie co zechcą - w wieku 33 lat.
Szacuje się, że do 2020 roku przedstawiciele pokolenia Z będą stanowić 20 proc. wszystkich pracowników. Według badania "Pokolenie Z w finansach i na rynku pracy" przygotowanego przez zespół SpotData osoby wchodzące na rynek pracy w dobie niskiej stopy bezrobocia będą przejawiać inne zachowania, poddawać się innym stylom zarządzania niż wcześniejsze pokolenia.
"Analizując wyniki można postawić hipotezę, że zetki będą miały w przyszłości znacznie wyższe oczekiwania finansowe niż milenialsi. Sądzę, że jest to wniosek zbliżony do doświadczeń wielu menedżerów. Co z tego wynika? To jest jeden z przejawów rewolucji płacowej, która dokonuje się w Polsce. Przez pierwsze trzy dekady po transformacji pracownik był tani i mało asertywny" - podaje Ignacy Morawski, autor badania.

Co gospodarka może zyskać na pokoleniu Z? Przede wszystko jest to szansa na wzrost wydajności pracy. Młodzi coraz chętniej również łączą pracę z nauką, dzięki czemu po studiach mają większe doświadczenie zawodowe niż ich poprzednicy. Wskaźnik zatrudnienia osób w wieku 15-24 lata zwiększył się z 22 proc. w 2002 do 31 proc. w 2018 r.
WS





























































