REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Podczas pandemii Portugalczycy wydają dziennie 25 mln euro na hazard

2021-12-25 14:33
publikacja
2021-12-25 14:33
Dodaj Bankier.pl w Google

Pandemia koronawirusa sprzyja nasileniu się wśród Portugalczyków udziału w grach hazardowych, głównie udziału w zakładach sportowych. Średnio wydają oni na obstawiania ponad 25 mln euro dziennie - wynika z szacunków organizatorów gier losowych.

Podczas pandemii Portugalczycy wydają dziennie 25 mln euro na hazard
Podczas pandemii Portugalczycy wydają dziennie 25 mln euro na hazard
fot. Wpadington / / Shutterstock

Według zakładu Santa Casa da Misericordia oraz państwowego Urzędu Regulacji i Kontroli Gier (SPIJ) w Lizbonie fenomen może mieć związek z nasilonymi od marca 2020 r. restrykcjami sanitarnymi, a także z dłuższym niż dotychczas przebywaniem obywateli w domu.

Szacunki te wskazują, że o ile przed pandemią w Portugalii wydawano dziennie około 15 mln euro na gry losowe, to obecnie wydatki te przekraczają już poziom 25 mln euro.

"Wprawdzie kasyna i kolektury były u nas przez pewien czas zamknięte, ale gracze przerzucili się do Internetu, gdzie nie brakuje okazji do obstawiania" - powiedziała PAP seniorka dzielnicy Benfica Maria Azevedo.

Przyznaje, że po trwającej kilka tygodni kwarantannie społecznej, sama wróciła do dawnego nawyku kupowania zdrapek, zwanych jako "Raspadinha". Nabywa je głównie w kioskach lub kawiarniach.

Wakacje na giełdzie

"W mojej grupie wiekowej rzadko kto gra online. Udział osób na emeryturze w hazardzie najczęściej przejawia się poprzez kupowanie zdrapek. Ludzie chyba czują się sfrustrowani wszechobecnymi limitami i pewnie dlatego częściej chcą się zabawić, poczuć wolnymi" - wyjaśniła Azevedo.

Z danych sprzedawców gier "Raspadinha" wynika, że blisko 60 proc. Portugalczyków, kupujących zdrapki, stanowią kobiety, zaś 57 proc. uczestników tej gry bierze w niej udział z chęci wygrania nagrody. Z kolei 35 proc. uzasadnia grę tym, że "zabawa ta jest mało skomplikowana".

Na duże zyski z gier losowych mogą liczyć jednak tylko nieliczni. W ciągu roku bowiem nagrody przekraczające poziom 1 mln euro wygrywa w Portugalii tylko około 60 osób.

Wraz z coraz większą liczbą graczy rośnie jednak łączna pula nagród, która podczas minionego roku wyniosła w tym iberyjskim kraju 1,7 mld euro.

Fenomen ma też swoje ciemne strony – uzależnienie od hazardu. Medycy wskazują, że z miesiąca na miesiąc zwiększa się liczba mieszkańców Portugalii, poszukujących pomocy psychologicznej, aby wyrwać się z nałogu.

"Wraz z pandemią liczba zgłaszających się o pomoc osób wzrosła o prawie trzy razy. Ponad 80 proc. z nich jest uzależniona od gier online. W większości przypadków to młodzi mężczyźni z wyższym wykształceniem i objawami stanów lękowych lub depresji" - podał portugalski Instytut Pomocy Graczom (IAJ).

Z Lizbony Marcin Zatyka 

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
bartycki
Wszystko jest dla ludzi, ale do wszystkiego trzeba podchodzić z głową. Sam lubię czasem zagrać sobie w kasynie online w Sizzling Bells czy Sizzling 777, ale tylko dla przyjemności. Max 5 stówek na miesiąc i albo się wygra albo nie. Ogólnie i tak jestem na plusie, ale to nie powód aby pakować większą kasę. Nie wyobrażam sobie postawić Wszystko jest dla ludzi, ale do wszystkiego trzeba podchodzić z głową. Sam lubię czasem zagrać sobie w kasynie online w Sizzling Bells czy Sizzling 777, ale tylko dla przyjemności. Max 5 stówek na miesiąc i albo się wygra albo nie. Ogólnie i tak jestem na plusie, ale to nie powód aby pakować większą kasę. Nie wyobrażam sobie postawić całej wypłaty
jas2
Hazard powinien być całkowicie zabroniony.
peluquero
marża gier liczbowych jest z góry ustalona, wygrywa około 15%-20% kuponów, wygrane to najczęściej w 80% najniższe stawki :) podobnie jest z bukmacherami, tam 90% grających w długim okresie wtopi im ktoś szybciej się zorientuje tym lepiej, buka ogrywają tylko najlepsi i nie w pojedynkę
mknowak
Bukmachera już chyba nikt nie ogrywa bo są systemy które ciągle monitorują graczy i adaptują się do grających jeśli kto wygrywa to system zaczyna się adaptować tak żeby przestał wygrywać. To o czym piszesz było możliwe XX lat temu kiedy systemy były proste lub jest możliwe w jakichś prostych grach organizowanych przez amatorów którzy Bukmachera już chyba nikt nie ogrywa bo są systemy które ciągle monitorują graczy i adaptują się do grających jeśli kto wygrywa to system zaczyna się adaptować tak żeby przestał wygrywać. To o czym piszesz było możliwe XX lat temu kiedy systemy były proste lub jest możliwe w jakichś prostych grach organizowanych przez amatorów którzy nie mają pieniędzy na odpowiedni system monitorujący grę.
hfjdj odpowiada mknowak
Ludzie, przecież bukmacher startuje zdarzenie z kursami 1,8 i 1,8. Załóżmy że 1 gracz obstawił 1zł tak a drugi przeciwnie. Wtedy jeden wygrywa 1,8, drugi przegrywa. a bukmacher dostaje 0,2. Przecież to takie proste. Nie trzeba żadnych systemów.
peluquero odpowiada mknowak
Tak jak kolega powyżej pisze, buk żyje z marży (a u nas w dodatku jest to dosyć proste bo ustawa hazardowa zapewniła praktycznie duopol na rynku). Owszem są systemy i są brutalne, jednak da się je obejść, podstawa to zarządzanie kapitałem i korzystanie z procentu składanego, dojście do miliona z 2zł stosując te dwie zasady w ciągu Tak jak kolega powyżej pisze, buk żyje z marży (a u nas w dodatku jest to dosyć proste bo ustawa hazardowa zapewniła praktycznie duopol na rynku). Owszem są systemy i są brutalne, jednak da się je obejść, podstawa to zarządzanie kapitałem i korzystanie z procentu składanego, dojście do miliona z 2zł stosując te dwie zasady w ciągu roku nie stanowi problemu, na szczęście bukmacherom w sukurs przychodzi ludzka natura, i to sprząta 90% graczy :)

Powiązane: Portugalia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki