Poczta Polska podnosi ceny za e-doręczenia. Operator narodowy zamierza zarobić na nowej i obowiązkowej od 10 grudnia br. korespondencji elektronicznej dla podmiotów sektora publicznego w Polsce.


Poczta Polska ma powód do zadowolenia. Jako jedyny operator będzie odpowiedzialna za dostarczanie korespondencji elektronicznej dla urzędów, samorządów oraz kancelarii notarialnych. Przepisy wprowadzające obowiązkowe e-doręczenia dla sektora publicznego oraz profesji tzw. zaufania publicznego wchodzą w życie 10 grudnia 2023 r.
e-Doręczenia są elektronicznym odpowiednikiem listu poleconego za potwierdzeniem odbioru. Są równoważne prawnie tradycyjnej przesyłce poleconej za potwierdzeniem odbioru.
Na wymienionych instytucjach nie kończy się lista podmiotów zobligowanych do wprowadzenia tej formy korespondencji. W najbliższych latach grupa będzie rozszerzana. Obowiązkowe e-doręczenia wdrażane są zgodnie z unijnym rozporządzeniem eIDAS we wszystkich krajach członkowskich Unii Europejskiej.
Z szacunków firmy Obserwatorium.biz, które opublikowała „Rzeczpospolita”, wynika, że tylko w pierwszym roku obowiązywania e-doręczeń oszczędności ze zmiany formy z papierowej korespondencji na elektroniczną wygenerują po stronie użytkowników około 2,3 mld zł.

"Poczta na e-doręczeniach chce dobrze zarabiać. Spółka kolejny rok podnosi ceny za te usługi – teraz właśnie ma miejsce kolejna podwyżka, która wejdzie w życie 5 października. W jej ramach w sumie od 2021 r. usługa rejestrowanego e-doręczenia zdrożała o ponad 17 proc., z kolei cena tzw. publicznej usługi hybrydowej, w ramach której Poczta drukuje maile i dostarczy odbiorcom w formie papierowej, wzrosła o 16 proc. W konsekwencji - choć może to brzmieć paradoksalnie - niektóre e-maile będą droższe niż wysłanie papierowego listu" – czytamy w "Rzeczpospolitej".
DF





























































