Ponad milion bezrobotnych w urzędach pracy i wzrost stopy bezrobocia, ale i ożywienie w liczbie zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw. Krajobraz rynku pracy po lockdownie nie mieni się w różowych barwach.


1. Stopa bezrobocia
Według ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego stopa bezrobocia rejestrowanego w czerwcu wzrosła i wynosi 6,1 proc. Jak pisał Michał Żuławiński na łamach Bankier.pl, wskaźnik ten w czerwcu 2020 roku był wyraźnie wyższy niż w czerwcu 2019 roku (5,3 proc.). Jednocześnie wzrosła liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy - w czerwcu wyniosła bowiem 1026,5 tys. wobec 1011,7 tys. w maju. Obecnie liczba bezrobotnych jest wyższa o ponad 100 tys. niż w styczniu tego roku.
2. Zatrudnienie w górę
Po zamknięciu gospodarki wyraźnie spadło zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw. Jednak czerwcowe statystyki Głównego Urzędu Statystycznego pokazały ożywienie, o czym pisaliśmy w artykule: "Zatrudnienie wzrosło po raz pierwszy od lutego". W czerwcu 2020 r. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było niższe o 3,3 proc. rok do roku i wyniosło 6185,8 tys. W marcu, kwietniu i maju zredukowano 272 tys. etatów, biorąc pod uwagę firmy zatrudniające powyżej 9 pracowników.
3. Plany firm na powrót
Jak wynika z danych zebranych przez ManpowerGroup, co czwarty polski pracodawca zamierza w ciągu najbliższych 12 miesięcy odbudować liczbę pracowników i wrócić do stanu zatrudnienia sprzed pandemii. Co ciekawe, na tle prognoz firm z 26 rynków regionu EMEA to Polacy są najmniej optymistyczni.
– Fakt, że 55% firm nie planuje powrotu do stanu zatrudnienia sprzed Covidu może wynikać z wielu czynników. Przedsiębiorstwa nie wiedzą, czy w przyszłości uda im się osiągnąć podobny poziom produkcji lub skalę prowadzonego biznesu. Może być to również związane z szukaniem innych rozwiązań jak wprowadzenie automatyzacji czy dywersyfikacji portfela usług, na którym działają – komentuje Tomasz Walenczak, dyrektor Manpower.

4. Perspektywy zatrudnienia
Brak optymizmu na rynku pracy widać również w danych o prognozie netto zatrudnienia. Jak wynika z raportu ManpowerGroup, w trzecim kwartale 2020 roku największe możliwości znalezienia nowej pracy będą w Polsce wschodniej i południowo-zachodniej, a najsłabsze - na południu oraz w centrum Polski.
Jak pisaliśmy na łamach Bankier.pl, jedynie w dwóch z sześciu regionów pracodawcy zamierzają od lipca do września 2020 roku przeprowadzać rekrutacje. Prognoza netto zatrudnienia (czyli różnica pomiędzy odsetkiem pracodawców przewidujących wzrost całkowitego zatrudnienia a odsetkiem pracodawców deklarujących spadek całkowitego zatrudnienia w ich oddziale) na wschodzie Polski wynosi +6 proc. Plus 5 proc. odnotowano również w południowo-zachodniej Polsce.
| Prognoza zatrudnienia | ||
|---|---|---|
| Region | Prognoza dla III kw. 2020 r. | Prognoza dla III kw. 2019 r. |
| Wschodni | +6 proc. | +8 proc. |
| Południowo-zachodni | +5 proc. | +16 proc. |
| Północno-zachodni | -8 proc. | +11 proc. |
| Północny | -10 proc. | +6 proc. |
| Południowy | -11 proc. | +12 proc. |
| Centralny | -11 proc. | +8 proc. |
| Źródło: Barometr ManpowerGroup Perspektywy zatrudnienia dla III kw. 2020 r. |
||
5. Poczucie zagrożenia bezrobociem
Jak wynika z raportu Centrum Badań Opinii Społecznej, Polacy raczej nie zakładają możliwości utraty obecnej pracy. Trzy czwarte respondentów jest w mniejszym lub większym stopniu pewna swojego zatrudnienia, z czego 37 proc. uznało utratę obecnej pracy jako małą prawdopodobną, a 35 proc. raczej nie dopuszczało takiej możliwości. Zagrożenie bezrobociem odczuwa łącznie 24 proc. ankietowanych.
6. Trudniej o kolejną pracę
Jednocześnie pracownicy są zdania, że znalezienie pracy będzie trudniejsze niż wcześniej. Taką opinię wyraziło 75 proc. respondentów zapytanych przez Pracuj.pl. Zaledwie 15 proc. jest w tym zakresie optymistami. W ramach badania: "Praca w dobie koronawirusa", ankietowani wyrazili również chęć zmiany rodzaju zajęcia oraz są częściej skłonni przyjąć zatrudnienie poniżej swoich kwalifikacji.
7. Gotowość na nowe warunki
Hays Poland w raporcie "Nowe oblicza normalności - perspektywa pracowników" sprawdził gotowość do zaakceptowania zmiany warunków zatrudnienia w celu zachowania obecnego miejsca pracy. Jak wynika z odpowiedzi, aż 76 proc. Polaków wyraża taką gotowość. Jak czytamy w raporcie, pracownicy są skłonni zaakceptować zmniejszenie pakietu świadczeń pozapłacowych oraz zwiększenie zakresu obowiązków. Nieco mniej jest skłonnych pójść na ustępstwa pod postacią cofnięcia premii i zmniejszenia wymiaru etatu.
8. Covidowe konsekwencje
Hays Poland zapytał pracowników, z czym musieli się mierzyć zatrudnieni, którzy nie stracili pracy, ponieważ blisko połowa specjalistów objętych badaniem doświadczyła negatywnych konsekwencji, które bezpośrednio dotyczyły ich warunków zatrudnienia. Jak wynika z badania, 38 proc. specjalistów musiało zmierzyć się z obniżeniem wynagrodzenia, 27 proc. ze zmniejszeniem wymiaru etatu, a 26 proc. ze zwiększeniem zakresu obowiązków związanych ze zmianą kształtu zespołu. Powyżej 20 proc. wskazań odnotowano w przypadku zablokowania awansu lub podwyżki oraz cofnięcia premii.
"Sytuacja na rynku pracy wciąż się zmienia i nie ma pewności wobec tego, jak będzie wyglądać proces wychodzenia gospodarki z pandemii i stopniowego powrotu firm do normalności. Coraz częściej mówi się również o ryzyku nadejścia kolejnej fali zachorowań. To wszystko skutkuje niepewnością pracowników wobec ich przyszłości. Obawy związane ze swoją sytuacją zawodową zadeklarował co drugi pracownik, który nie doświadczył zwolnienia w wyniku pandemii", podsumowują eksperci Hays Poland.






















































