Orzeczenie TSUE ws. WIBOR-u oznacza, że każda sprawa będzie rozpatrywana przez sąd indywidualnie; kluczowe jest spełnienie obowiązków informacyjnych wobec kredytobiorcy - ocenili przedstawiciele Rzecznika Finansowego. Ich zdaniem nie sposób przewidzieć, jak ukształtuje się orzecznictwo w tej kwestii.


W czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) odpowiedział na pytania jednego z polskich sądów w sprawie dotyczącej kredytu hipotecznego oprocentowanego stawką WIBOR. W orzeczeniu TSUE uznał, że wymóg przejrzystości, przewidziany w dyrektywie, nie nakłada na bank obowiązku przekazania konsumentowi szczegółowych informacji na temat metodologii wskaźnika referencyjnego, takiego jak WIBOR.
Przedstawiciele Rzecznika Finansowego zwrócili uwagę, że z uzasadnienia wyroku wynika, że to nie sama metoda ustalania WIBOR będzie ewentualną osią sporu przed sądem. „Kluczowe jest spełnienie obowiązków informacyjnych wobec kredytobiorcy, które są nałożone zarówno na bank, jak i na administratora wskaźnika. Samo zastosowanie WIBOR nie jest podstawą do kwestionowania umowy” - dodali.
„Zgodnie z wyrokiem TSUE z 12 lutego o ważności umowy kredytowej ze stawką referencyjną WIBOR decydować będzie realizacja obowiązków informacyjnych wobec konsumenta. (...) Zdaniem Trybunału sam fakt oparcia wysokości oprocentowania o wskaźnik WIBOR nie przesądza o jego abuzywności” - podkreślili.
Cytowany w informacji dr Michał Ziemiak podkreślił, że TSUE stawia na pierwszym miejscu przejrzystość postanowień umownych oraz wywiązywanie się przez bank z obowiązków informacyjnych wobec klientów. „Przy czym TSUE przyjął, że banki nie są obciążone obowiązkami informacyjnymi dotyczącymi samej metodologii ustalania wskaźnika WIBOR” - dodał.

„Dopuszczalne jest odesłanie klienta do informacji publikowanych przez administratora wskaźnika, przy czym bank powinien robić to obiektywnie, tak aby nie zniekształcać rzeczywistego obrazu WIBOR. Kluczowa będzie ocena czy kredytobiorca otrzymał jasną i pełną informację dotyczącą zmiennej stopy oprocentowania opartej o WIBOR. Są to kwestie bardzo indywidualne, dlatego można spodziewać się, że sądy będą badać każdą ze spraw w odniesieniu do konkretnych jej okoliczności” – dodał Ziemiak.
Przedstawiciele Rzecznika podkreślili, że orzeczenie TSUE w tym kształcie oznacza, że każda sprawa będzie rozpatrywana przez sąd indywidualnie. „Trudno będzie wyznaczyć uniwersalne sytuacje, w których sąd znajdzie podstawy np. do unieważnienia umowy – mówi radca prawny Dawid Rapkiewicz, Dyrektor Departamentu Klienta Rynku Bankowego i Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego” - dodano.
„W praktyce oznacza to, że na tę chwilę nie sposób przewidzieć w jakim kierunku ukształtuje się orzecznictwo w sprawach »WIBORowych«. Z uwagi na znaczące różnice w konstrukcji umów – nie należy porównywać sporów dotyczących umów »WIBOR-owych« ze sporami dotyczącymi kredytów »frankowych« - podkreślono.
Sąd w Częstochowie zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości, chcąc ustalić, czy dyrektywa w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich ma zastosowanie do kwestionowanego warunku i, w danym wypadku, czy warunek ten spełnia wymogi przewidziane w tej dyrektywie. W szczególności sąd zapytał, czy w związku z brakiem informacji na temat szczególnych cech WIBOR przedmiotowy warunek należy uznać za nieuczciwy. (PAP)
fos/ malk/





























































